Ten groźny AMONIAK. Zalety i wady farb bez amoniaku.
POZNAJCIE PANA AMONIAKA
Amoniak otrzymuje się w laboratorium z azotu i wodoru metodą Habera. Gość otrzymał za to nagrodę Nobla ;)

Pierwiastki trafiają do sprężarki, tam ich ciśnienie wzrasta. Przy obecności katalizatora reagują ze sobą. następnie są oziębiane. I już. Amoniak gotowy. Wcześniejsze zabiegi były bardziej pracochłonne.

W przyrodzie amoniak powstaje w procesach gnicia białka. Dlatego, jak mięso zaczyna się psuć, to zaraz to wyczujemy nosem. Zgniłe jajko też nie pachnie najlepiej.

TEGO amoniaku nie mylimy z wodorowęglanem amonu, który jest w proszku do pieczenia.

Jeszcze w Egipcie poznano sole amonowe, które pozyskiwano ze sfermentowanej wielbłądziej... kupy.


Amoniak jest bardzo toksyczny, maksymalne stężenie zabija człowieka w kilka minut, a wylany na skórę powoduje silne odmrożenia. Jednak stężenia stosowane w kosmetyce są minimalne i przy lekko wyczuwalnym zapachu amoniaku można przebywać bez ograniczeń, przy wyczuwalnym, jak dla farb, do 8 godzin bez strachu o uszczerbek na zdrowiu.

KOBIETY W CIĄŻY
Ten groźny AMONIAK. Zalety i wady farb bez amoniaku.
Przyjęło się, że lepiej nie farbować włosów w ciąży, przynajmniej do ukończenia 12 tygodnia ciąży. Jest to zupełnie bezzasadne, bo nie potwierdzono naukowo, że jest to w jakikolwiek sposób szkodliwe. Trzeba by wdychać naprawdę długo i dużo, żeby miało to jakiekolwiek następstwa, a nikt przy zdrowych zmysłach nie inhaluje się oparami z farby.

Także, czy jesteś w ciąży czy nie, to farbuj włosy przy otwartych drzwiach łazienki, albo otwórz okno. Poznasz, że wszystko jest w porządku, jeśli nie będą Cie szczypać oczy :)

PRZEJDŹMY DO KONKRETÓW
Odmianą amoniaku jest salmiak amonu, z którego pozyskuje się różne sole amonowe i to one są stosowane w farbach zamiast amoniaku! Sprytnie, bo w gruncie rzeczy to to samo. Tylko sól nie ma zapachu. I jest to o tyle groźne, że możemy się nawdychać, nie wyczuwając tego.

Amoniak zawarty w farbach ma na celu rozpulchnić włos, czyli podważyć łuski na tyle, by mógł wniknąć nowy pigment. Sole amonowe robią dokładnie to samo. Dlaczego? Bo coś musi otworzyć drzwi dla pigmentu, w końcu chcemy ten kolor trwale zmienić.

LIFE IS BRUTAL I MEA CULPA
Amoniak jest tylko brutalniejszy. Robi to na hurra. Wpada, rozwala. I pozamiatane. Z jednej strony daje to rozleglejsze zniszczenia- włos jest po farbowaniu szorstki i suchy, ale z drugiej strony, uzyskany kolor będzie intensywniejszy i, jeśli zadbamy o pielęgnację, trwalszy. Bo uniesione łuski mozna pozamykać.

Sole amonowe muszą działać znacznie dłużej. Uzyskany kolor będzie dużo ciemniejszy niż po amoniaku, ale bardziej błyszczący.

Aby przyspieszyć działanie soli amonowych i upodobnić ich działanie do skutecznego amoniaku, do farb dodaje się dodatkowe składniki, które razem z tymi solami tworzą mieszankę zwaną MONOETANOLOAMINA. Trudne słowo. Wymyślono skrót MEA.

Dodaje się więc: alkohol benzylowy* i kwas askorbinowy*, a żeby zamaskować silne działanie wysuszające, dobry olej.

* Alkohol benzylowy to inaczej FENYLOMETANOL
Dlatego farba pachnie jaśminem, różą albo hiacyntem.
Jest to dobry rozpuszczalnik i baza dla produkcji alkoholi.
Ale to alkohol, a wiadomo, alkohol wysusza.

* Kwas askorbinowy to nasza poczciwa witamina C. Zakwasza farbę, żeby łuski ładnie się przymknęły.

SOLE AMONOWE CHARAKTERYSTYKA
*Chemicznie mają postać proszku. Odkryte w XIX wieku, pierwotnie były wykorzystywane do barwienia wełny, jedwabiu i skóry na kolor żółty. 

*Sole amonowe kumulują się we włosie i to jest ich największe zło, Kilkakrotne zastosowanie farby bezamoniakowej powoduje stały powolny rozpad włosa od środka. Włos puchnie, pęcznieje. Myślimy, że farba jest dobra, bo włosy są grubsze, ale to tylko wstępniak do późniejszych kłopotów z rozdwajaniem i narastającą suchością.

*Jedyny sposób na sole amonowe, to dokładnie umyć włosy, najlepiej dwukrotnie po farbowaniu. Ponieważ MEA ma stan płynny, w dużym stopniu uda się to zrobić, ta odrobina, która zostanie, wypłucze się sama dopiero po około miesiącu, ale czyniąc przez czas pozostawania w środku, spore spustoszenie.

*Sole amonowe nie dają takich uczuleń jak amoniak (pęcherze, sączące się ranki, strupy, świąd), ale mogą być przyczyną wypadania włosów. Zmniejszając przetłuszczanie skóry głowy, mogą upośledzać działanie gruczołów łojowych, które zapychają się głębiej i włos wypada.


*Kryją się pod nazwami zakończonymi na: 
-loamine, -lamine, np. heksanitrodifenyloamine, ethanolamine
Ponadto: Stearamide MEA
W szamponach może występować pochodna soli amonowych: Ammonium cocoyl isethionate
Jeśli będzie w dużym stężeniu, może wywoływać wysypkę.



WYBÓR NALEŻY DO CIEBIE
Podsumowując, żadna z opcji nie jest dobra, bo na dłuższa metę niszczy włos. Jeśli możemy, nie farbujmy, jeśli farbujemy, niszczmy włosy w sposób nieutajony. Chyba nie ma nic gorszego niż nagłe pogorszenie stanu włosów nie wiadomo z czego (choć teraz już wiemy). Farby bez amoniaku to jak bomby z opóźnionym zapłonem.

Pamiętajmy, że wszystkie farby reklamowane jako nowe, bez-amoniakowe, rewolucyjne osiągnięcie z zastosowaniem wyjątkowej substancji, która nie niszczy, to docelowo właśnie MEA. Bo nic innego, póki co, nie wymyślono. Przykłady? 
- L'orealowska Inoa
- Garnier Color&Shine
- Castingi
- Garnier Color Sensations - po głębszych oględzinach okazuje się, że jednak ma, choć sole amonowe w nim nie grają pierwszych skrzypiec. Zawiera i amoniak i MEA. Więcej informacji w zakładce głównej blogu: "Analizy składów".

Ja czuję się trochę oszukana, a Wy? Dlatego wybieram stary, poczciwy amoniak.