close

Włosy. Koloryzacja. Pielęgnacja. Kosmetyki. | category: ciekawostki

home

Włosy. Koloryzacja. Pielęgnacja. Kosmetyki.

Marta Klowan KOKARDKA

kokardka-mysi.blogspot.com

Z trucizną za pan brat czyli dlaczego lepsze jest wrogiem dobrego

Znalezione obrazy dla zapytania trucizna
źródło: KLIK
Przemysł farmaceutyczny pompuje sklepy, apteki i reklamy lekami. Lek należy wziąć na ból głowy, gdy z tego powodu rozboli brzuch, należy wziąć rozkurczowy a jeśli do tego złapie nas biegunka... Podobno, jest to bezpieczne. Tylko, że lecząc objaw, nie wpływamy na źródło problemu.

Ta samo jest z włosami. Bo, jak twierdził medyk Paracelsus "wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę". Przykład? Cały czas ulegamy utlenieniu. Z biochemicznego punktu widzenia ceną za oddychanie jest starzenie. (Michael Trush)

Zapraszam do posta o groźnych medykamentach. I ostrzegam. Nie róbcie tego w domu!
Osoby o delikatnej strukturze czytają na własną odpowiedzialność. Zawiera elementy drastyczne.




Strychnina
"Wymień trucizny, które znasz" - gdyby to było pytanie zadane podczas teleturnieju, pierwszą trucizną jaka Wam przyjdzie do głowy, byłaby zapewne strychnina. Wciąż masowo stosowana do tępienia szkodników, działa bardzo podstępnie i długofalowo. 

Niewielkie dawki strychniny ponoć dają bardzo dobre efekty zdrowotne. Poprawiają pamięć, koncentrację, życie seksualne i owłosienie poprzez działanie silnie przekrwienne. Jednak strychnina kumuluje się w organizmie i początkowo niewielkie dawki z czasem przestają dawać efekt. Nie oznacza to, że nie działają. Pacjent przyjmuje większą dawkę i umiera przez uduszenie w straszliwych męczarniach. Przed śmiercią następuje kilka ataków, gdzie uważa się, że około 5tego następuje śmierć. 

Znalezione obrazy dla zapytania strychnina
źródło
Co ciekawe, strychninę neutralizują barbiturany. Podaje się, że jeśli pacjent przetrwa pierwszych kilka ataków, przeżyje.

Strychnina ma gorzki, nieprzyjemny smak. Stąd, jeśli w filmie mąż truje żonę, dodając strychninę do słodkiej zupy mlecznej, jest to bardzo przesadzone :)

Skąd ta strychnina?
Facet, który ją syntetyzował, wymyślił też jak uzyskać chininę, penicylinę, witaminę C i B12. To nie jest lekcja chemii czy historii, więc nie będę wdawać się w szczegóły. W każdym razie zasłużył na nagrodę Nobla.

Strychnina pozyskiwana jest z nasionek drzewa o nazwie Kulczyba Wronie Oko. Rośnie w Azji. 

Gdzie?

Obecnie strychnina została wycofana z przemysłu farmaceutycznego. Jeszcze do 2008 roku zawierają ją kropelki nasercowe z kofeiną. Można ją śladowo znaleźć w niektórych lekach homeopatycznych.

Podobne działanie do strychniny ma efedryna. Znacie ją na pewno ze środków przeciwgrypowych czy przeciwkaszlowych. Efedryna rozszerza tętnice obwodowe, ale zmniejsza przepływ krwi przez naczynia zaopatrujące skórę czy naskórek. Efekt? Niedotlenione włosy wypadną.


Arszenik 

Uważany kiedyś za truciznę doskonałą. Bez smaku i zapachu. 

Arsen znajdował kiedyś zastosowanie jako efektowny zielony barwnik do tapet czy tkanin. Ponieważ ma ogromną wchłanialność przez błony śluzowe, skórę i paznokcie, dodawanie go knotów świec, sprzyjało rychłym drastycznym efektom u osób, które je zapalały. W internecie można znaleźć informacje, że Napoleon Bonaparte został otruty arszenikiem, gdyż niewielkie jego ilości znaleziono w jego włosach.
Zapewne po tym wstępie będziecie unikać arsenu... Może to się okazać trudne. Arsen naturalnie występuje w brukselce i jasnym piwie. Zawierają go pite dla zdrowotności wody z pijalni w Kudowie Zdroju czy w Polanicy a także w ryżu.

Ryż może chłonąć arsen z nawozów. Zaleca się płukanie ryżu przed gotowaniem oraz gotowanie w większej ilości wody. Kobiety w ciąży powinny go ograniczyć - i ryż, i arsen.

Arsen jest antidotum na zatrucia selenem. Idąc tym tropem, niedobór selenu może sprzyjać rozwojowi chorób tarczycy i zwiększać wypadanie włosów.Zamiast łykać selen garściami, jedz orzechy brazylijskie. Już 3 sztuki dziennie pokrywają znaczne niedobory selenu w diecie.


Cyjanek czyli "to pestka"

Występuje w pestkach jabłek, śliwek, moreli czy wiśni. Znajduje się też w pestkach siemienia lnianego, migdałach (marcepanie), kiełkach fasoli i manioku. Jego nadprogramowe spożycie sprzyja zatruciu cyjankami. Może być śmiertelne.  Jedna czy dwie zjedzone pestki moreli nie będą problematyczne, ale już ilość typu 50 sztuk, tak. O ile zostaną dokładnie pogryzione.. Bo tylko mechaniczne zgniecenia sprzyjają jego uwalnianiu.
Zatrucie cyjankiem powoduje silne bóle i zawroty głowy, duszności, sinicę i w ostateczności śmierć.

Teraz bardziej optymistycznie:) 
Cyjanek to inaczej amigdalina czyli witamina B 17 albo Letril. Od jakiegoś czasu jest głośno w internecie na temat jego niszczącego działania na komórki rakowe czy przeciwdziałanie łysieniu, szczególnie plackowatemu. Niekoniecznie znajduje to potwierdzenie w badaniach, brakuje też potwierdzenia, że rzeczywiście nie działa.

Spotykam ogłoszenia o mezoterapii przy użyciu B 17. Zdecydowanie bezpieczniej jest zastosować olejek z pestek moreli jako wcierkę raz na tydzień.

Znalezione obrazy dla zapytania cyanide poison
źródło

Olejek z pestek migdałów czy moreli jest masowo stosowany na włosy jako olejowanie. Już rozwiewam wątpliwości. Otrzymywany jest ze słodkich migdałów i słodkich moreli. To te gorzkie są cyjankowate :)
Siemię lniane bardzo poprawia stan skóry i włosów. Zawiera ogromną ilość kwasów omega-3, magnezu, cynku czy witamin z grupy B. Olej lniany hamuje łysienie androgenne.

Olej lniany może zawierać cyjanek ( w wielkim uproszczeniu), gdyż zawiera glikozydy cyjanogenne a cyjanowodór uwalnia się podczas miażdżenia/ zgniatania nasionek w obecności wody. Zapewne pada tu na Was trwoga, bo jedząc siemię, rozgryzamy nasionka.. Kluczem jest dawka i oczywiście warunki zdrowotne. Zaburzona flora bakteryjna jelit oraz wydzielania kwasu solnego w żołądku sprzyja uwalnianiu toksycznych związków.

Połykanie ziarenek w całości jest bezpieczne. Wyjdą w takim stanie, jak weszły ;) Mielone siemię po zalaniu wrzątkiem lub gotowaniu jest w pełni bezpieczne. Reakcja uwalniająca cyjanowodór nie zajdzie. Gorąca woda niszczy glikozydy. Możecie spokojnie stosować na włosy, w postaci okładów na skórę głowy albo jeść.

Spożywając siemię lniane w postaci ziarenek nie należy przyjmować ich zbyt dużej ilości a po miesiącu codziennego przyjmowania, zrobić miesiąc przerwy. 1 łyżka dziennie to dawka optymalna.


Policzymy się, czyli trochę matmy 

Zawartość glikozydów cyjanogennych ( według KLIK!)

marcepan: 68 mg na 1 kg produktu

olej lniany: 220 mg na 1 kg produktu

pestki moreli: 3250 mg na 1 kg produktu

Jak widać, najgorzej wypadają pestki moreli. Dawka śmiertelna dla człowieka ważacego około 50-60 kg to około 50-60 mg cyjanowodoru czyli mniej więcej 1mg na kilogram masy ciała (według KLIK!). Przy czym 1 g glikozydu linamaryna przekłada się na około 105mg cyjanowodoru (według KLIK!.) To ile cyjanowodoru powstanie w organizmie po spożyciu łyżki mielonego siemienia albo batonika marcepanowego? Jakoś się doliczyłam...^^

Okazuje się, że po spożyciu 1kg marcepanu w organizmie powstanie około 7 mg cyjanowodoru. W związku z tym, aby przejść na słodką stronę tęczy, kobieta o wadze 50kg musiałaby jednorazowo spożyć 7 kg czystego marcepanu. O.O 
W 1kg siemienia lnianego jest około 350mg glikozydów, to daje około 3,5mg cyjanowodoru z 1 łyżki mielonego siemienia. Gdyby na jedno posiedzenie przyjąć całe opakowanie siemienia lnianego, to wciąż nie jest to dawka zagrażająca życiu czy zdrowiu. Pocieszający jest fakt, że dodanie mleka i/lub owoców do siemienia całkowicie unieczynnia glikozydy cyjanogenne.  

Przeklęty bez czarny

Piękna staropolska nazwa dla atopowego zapalenia skóry czyli ogniopiór bądź świerzbiączka, to według wierzeń ludowych, kara za użycie drewna bzu czarnego do palenia w piecu. Cyjanowodór ginie w temperaturze nieco poniżej 30 stopni Celcjusza. Drewno musiałoby być porządnie namoknięte, aby powstały opary cyjanowodorowe podczas podgrzewania.

Znalezione obrazy dla zapytania bez czarny
źródło
A sam sok z owoców z bzu czarnego? Bardzo zdrowy. Co prawda, również owoce zawierają glikozydy cyjanogenne, ale mały kieliszek dziennie jest całkowicie bezpieczny. Otóż sok z bzu czarnego pozyskuje się na drodze podgrzewania owoców. Całkowicie eliminuje to ryzyko powstania szkodliwego cyjanowodoru.

Poprawia trawienie, przyswajalność żelaza i odporność organizmu. Jak wiemy, niedobory żelaza i niska odporność w połączeniu ze stresem (a także i bez niego), sprzyjają wypadaniu włosów.

Co ciekawe, ptakom bez czarny nie szkodzi. Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze ptaki wybierają tylko silnie dojrzałe owoce, mocno czarne, takie zawierają minimalną ilość glikozydów.Po drugie, aby doszło do zmiany glikozydu w cyjanowodór, potrzebny jest w układzie pokarmowym enzym o nazwie glikozydaza (mniej więcej) i te ptaki, które jedzą bez czarny, tego enzymu nie wytwarzają. Dlatego papużkom falistym zaszkodzi a wilgom nie. Uff. (na podstawie KLIK!)



Skrzyp 

Kiedyś nazywany koszczką, jedlinką lub strzępką. Bardzo skuteczne narzędzie w walce z wypadaniem androgennym. Większość źródeł zaleca picie skrzypu, natomiast lepsze efekty daje zastosowanie miejscowe - wcierka skrzypowa. Wystarczy łyżkę skrzypu przegotować 15 minut w szklance wody, odstawić do ostygnięcia a następnie wcierać w skórę głowy.

To źródło witamin z grupy B. Skrzyp regularnie pity, zmniejszy silny łojotok, ale wymaga wówczas przegotowania i przyjmowania bez towarzystwa pokrzywy.

Znalezione obrazy dla zapytania skrzyp
źródło

Skrzyp występuje w około 9 odmianach w Polsce. Ważne, aby wybierać polny. Błotny i bagienny są silnie toksyczne.Zawierają bardzo dużą ilość glikozydów. 


Szklanka zimnej wody

Włosy są jak trawnik. Najpierw podlewaj, potem nawoź. Jeśli najpierw zastosujesz nawóz, trawa ulegnie wypaleniu. 

Można stosować środki doraźne, ale trzeba usunąć przyczynę, aby efekt był zadowalający. Głowa może boleć po prostu z powodu odwodnienia. Kilka szklanek wypitych niedużymi łykami, zwykle pomaga. Nie potrzeba pastylki. Włosy mogą wypadać z powodu przesuszonej skóry głowy. Jej nawilżenie i wzmocnienie często całkowicie usuwa problem.

Jak podlewać skórę głowy?

TRZY ZŁOTE ZASADY

1. czyszczenie 
Potrzebny jest szampon oczyszczający, którego rolę może pełnić szampon przeciwłupieżowy. Warto go stosować zamiennie ze zwykłym peelingiem granulkowym. Łatwo go zrobić, wystarczy dodać łyżeczkę cukru do delikatnego szamponu i wymasować taką miksturą skórę głowy.
Wystraczy raz na około 3-5 myć.

2. nawilżanie
Stosowanie okładów przywracających właściwe pH skóry głowy, np. żelu aloesowego, toniku ogórkowego (takiego jak do twarzy) czy żelu z siemienia lnianego. Wystarczy na godzinę przed myciem. 1x w tyg. Zbytnie rozpulchnianie skóry głowy nie jest wskazane.

3. natłuszczanie
Równolegle z punktem 2gim należy stosować natłuszczanie skóry głowy. W tym celu można stosować indyjskie oleje. Najbezpieczniej na 1 godzinę przed myciem 1x w tyg. Różne oleje dają różny efekt leczniczy. Nie jest to post o olejach, zachęcam do zapoznania się z nimi według zasad z mojej książki (Włos doskonały)

Po około miesiącu stosowania 3 złotych zasad, można wprowadzić NAWOŻENIE

Należy wybrać 1 (jeden!) kosmetyk pobudzający porost w dowolnej formie (olejek, tonik, wcierka) w zależności od potrzeb skóry głowy (może to być wspomniana wcierka skrzypowa) i stosować 1-2x w tygodniu. Liczy się regularność. Zbytnia częstotliwość staje się toksyczna, bo podrażnia skórę głowy.


Kilka słów ode mnie
Zioła są lepsze niż sztuczne farmaceutyki. Działają bezpieczniej, i jeśli są dobrze dobrane, skuteczniej, gdyż nie obciążają organizmu. Jeśli jednak przyjmowanie naturalnych medykamentów skutkuje w krótkim czasie od spożycia, czyli po kilku godzinach, bólem głowy, biegunką bądź ogólnym złym samopoczuciem, oznacza to, że nawet niewielka dawka nie jest tolerowana przez dany organizm. Organizm sam wie, co dobre. W takim wypadku należy odstawić preparat. 
Jeśli nie znasz się na ziołach, nie zbieraj ich. Jeśli nie do końca wiesz, jak wpływa na organizm dany preparat, poczytaj o nim. Nie biegnij za stadem. Nie każdy preparat jest dla każdego.  
Piszę o tym, ponieważ obserwuję niepokojący trend przyjmowania tabletek przeciw wypadaniu włosów bez gruntownego przeanalizowania sytuacji.
Pozwolę sobie zacytować moją teściową: "Pamiętaj, nigdy nie jesteś zwolniona z myślenia" :) 

Zdrowy tryb życia i właściwa pielęgnacja poprawiają stan włosów bardzo szybko.
Zapraszam do kolejnego, czwartego już odcinka Kokardka KINO na YouTube :)))

KLIK!!!!


Rady do zdrady


Rady do zdrady
Są takie dni, że wpadasz w rozpacz. Idealna do tej pory pielęgnacja zupełnie zawodzi albo jeszcze gorzej, mimo intensywnych poszukiwań, półek pękajacych w szwach i mojej książki w biblioteczce (:P), włosy wyglądają wstrętnie.

Pamiętam te czasy, gdy wiedzę zdobywało się z czasopism. Teraz wszystkie grzebiemy w sieci. Można tu znaleźć wszystko i... nic.

Oto artykuł, który nas cofnie do czasu krótkich, prostych haseł, które spijało się ze stron kosmetycznych gazetek o urodzie. Rady do zdrady. Zapraszam!










Wracamy do podstawówki.
Alfabet zmagań. 

Ale mam pryszcze!

Mowa o stanach zapalnych na plecach i szyi. Co to ma wspólnego z włosami? Otóż ma. Zapewne myjesz głowę pod prysznicem. Nakładasz odżywkę i czekasz jakiś czas, aż zadziała. W tym czasie zalega ona również na plecach i może dawać paskudne efekty.

Rada? Podepnij włosy z odżywką, by zminimalizować spływanie produktu. Umyj plecy zakwaszającym szamponem do włosów lub płynem do higieny intymnej- oczyścisz skórę i przywrócisz jej właściwe pH.

Bardzo wypadają!

Cierpisz na łojotok? To bardzo częsta przyczyna wypadania włosów. Myj je tak często, jak to możliwe, nawet jeśli jest to codzienne mycie.

Możesz posiłkować się użyciem suchego szamponu, jeśli dopilnujesz kilku zasad!!!

- Nie stosuj suchego szamponu codziennie, najwyżej co drugi dzień.
- Staraj się go aplikować na włosy a nie na skórę głowy.
- Koniecznie użyj do jego zmycia szamponu przeciwłupieżowego. Jeśli obawiasz się, że wysuszy włosy, stosuj metodę OMO lub zabezpiecz włosy na długości odżywką podczas jego stosowania.

Pamiętaj, że możesz wybierać między opcją dla włosów jasnych i ciemnych.

Jesteś wrażliwcem? Wybieraj suchy szampon z apteki. Nie zawiera alkoholu a zapach nie niemal niewyczuwalny. Kosztuje więcej, ale nie odpokutujesz go.

Czemu mam przyklap?!

Pośpiech nie sprzyja efektownej fryzurze. Źle dopłukana maska czy odżywka to posklejane włosy. Po zbyt ciężkim produkcie włosy dzielą się w strączki.

Dokładne zmycie maski czy odżywki wspomaga użycie podczas spłukiwania tangle teezera. Polej włosy ciepłą wodą, niech strumień troszkę je rozplącze, a teraz przeczesz je na końcach, następnie trochę wyżej wciąż polewając wodą. Zobaczysz jakie to proste. Kiedy czesanie będzie już jak kaszka z mleczkie, możesz odpuścić. Twoje włosy będą puszyste po suszeniu :)

Droga maska do d..

Kupiłaś drogą, zachwalaną maskę do włosów. Spodziewałaś się cudu a okazała się niewypałem. Żal ją wyrzucić, szkoda oddać. Jak to uratować? Mieszaj ją!

Masz po jej użyciu zbyt suche włosy? Dodaj parę kropel olejku. Jeśli masz maskę, która przetłuszcza Twoje włosy, mieszaj obie- zbyt twardą ze zbyt miękką. Na dłoni. Przed użyciem. Będziesz zaskoczona efektem.

Pokombinuj z czasem trzymania. Przedłuż go, jeśli maska nic nie zmienia w stanie włosów albo skróć jeśli jest za ciężka. Możesz też użyć jej przed myciem na wilgotne włosy. Rozsmaruj na długości na godzinkę, a potem myj włosy jak zawsze.

Expresowy detox!
Nic już nie działa. Po prostu czarna rozpacz.

Zacznij od początku!
Kup najtańszy szampon i najtańszą odżywkę. Najlepiej tak zwanego spożywczaka, czyli tani produkt kosmetyczny z Twojego sklepu spożywczego... Brzmi jak koszmar? Świetnie! Przecież nie może być gorzej.

Umyj włosy tym szamponem dwa razy - tylko dokładnie! Zastosuj kupioną odżywkę - jak szampon, nałóż baaardzo dużo, masuj włosy, niech sobie ciekną i się pienią. Spłucz sowicie wodą.

Jeśli masz wiecznie przyklapnięte włosy na tym możesz teraz zakończyć. Jeśli należysz do cierpiących na susz, nałóż pierwszą z brzegu maskę na kilka minut. Spłucz. I już.

Fatalne schnięcie
Czekasz całe lata świetlne, nim Twoje włosy wyschną? Prawdopodobnie przesadziłaś z pielęgnacją emolientową i zakwaszającą. Zmień swoją maskę na proteinową, najlepiej z keratyną i użyj jej kilka myć pod rząd.

Przy sporej jesiennej wilgoci kręconowłose muszą sięgnąć po kosmetyki stylizujące z copolimerami na początku składu. Te z gliceryną i glikolem będą schnąć z włosami wieczność.

Genialne miniprostowanie!
Prostujesz włosy prostownicą? Tak, wiem, że tylko czasem. I ociupinkę. W końcu na moim blogu nie chcę, nawet słyszeć o prostowaniu loków.

Ale są pewne metody..
Jeśli użyjesz maski keratynowej do mycia a następnie sporej ilości sprayu z keratyną bez spłukiwania na obuszone ręcznikiem włosy, wysuszysz na szczotce a następnie użyjesz prostownicy. Efekt będzie długotrwały. Keratyna ulegnie wprasowaniu i przy kolejnym myciu do dwóch, włosy będą wciąż łatwe do przeprostowania czy wygładzenia. Pamiętaj by użyć przy kolejnym myciu delikatnego szamponu - dziecięcego oraz odżywki o olejowym składzie (bez protein w INCI).

Huk z czasem
Zabrakło Ci rano czasu na umycie włosów?
Nie masz suchego szamponu pod ręką?

Zwiąż je w kucyk. Umyj twarz żelem do higieny intymnej, pieniąc też włosy przy twarzy, dokładnie opłucz twarz i oprawę włosową twarzy. Obetrzyj ręcznikiem.Nie musisz suszyć. Same szybko doschną.

Masz jeszcze 2 minuty? Nanieś na obrzeża włosów alkoholową wcierkę do włosów. Nie susz lub wysusz. Włosy będą wyglądać świeżo.




I co teraz?
Mniej znaczy więcej. Za dużo wszystkiego - odżywka bez spłukiwania i fluid, i żel i jeszcze wosk. Chaos pielęgnacyjny - to musi się skończyć nijak. 
Rady do zdrady

Po dostarczeniu protein i emolientów, lekkim stylizatorze z kolagenem, 
włosy zmieniły sie nie do poznania i pokazały bardzo efektowny skręt.

Kolor nie był ruszany. Po prostu nabrał życia.

Rady do zdrady

Rady do zdrady


Jaka matka, taka córka

W dużej mierze dziedziczymy nasze włosy. Dobrze, jeśli padnie na owłosionego dziadka gorzej jeśli na delikatne włosy rodzicielki. Genów nie wybieramy.

Jeśli to nic nie zmienia, co możesz z tym zrobić? Zapobiegać a nie leczyć. Jeśli Twoja mama/babcia/ciocia cierpi na choroby tarczycowe, wypadanie androgenowe lub odstresowe, w dużej mierze jesteś na to narażona. Rób regularnie badania z krwi - morfologia, żelazo, podstawowe hormony (testosteron, prolaktyna i TSH). Wystarczy raz na rok.


Kwaszony ogórek

Rady do zdrady



Wyobraź sobie, że Twoje włosy to ogórek małosolny a nie kiszony.

Jeśli zbyt długo, często i natarczywie będziesz stosowała pielęgnację zakwaszającą, Twoje włosy się ukiszą...

Oznacza to suche końce, elektryzowanie się, ciągnięcie na mokro, puszenie i wieczne wychodzenie wilgoci z włosa podczas schnięcia.






Końcówki będąą zwisać niczym niedomyte strączki. Zabraknie im puszystości.
Rady do zdrady

Mimo intensywnego blasku, bo nawilżony włos pięknie się błyszczy,
całość wygląda cienko i mizernie.

Rady do zdrady


Cierpisz na to? Odstaw wszystkie kosmetyki owocowe - zawierające w składzie, np. mango, granat, malina, jabłko, cytrusy, grejpfrut itd. Uwaga na aloes, kolagen i oleje, np. z pestek śliwek, truskawek czy czarnuszkę.

Rady do zdrady
Końce po doproteinowaniu
Przepatrz pod kątem kwasów wszystkie kosmetyki - szampon, maski, odżywki i produkty bez spłukiwania. Kumulacja to najgorsze zło. Jeden produkt z wymienionych jest dopuszczalny.

Doproteinuj włosy, zostawiając maskę keratynową na 5-10 minut. Zastosuj po spłukaniu poprzedniej maskę emolientową, jeśli włosy należą do wyjątkowo puszących się. Pilnuj tego raz w tygodniu albo raz na parę myć. Postępuj tak do czasu, aż sama zauważysz różnicę, zwykle trwa to parę tygodni.



Rady do zdrady
Zdjęcie przy bezpośrednim podaniu światła z okna.

Rady do zdrady
Bez udziału światła.
Włosy obcięte w półkole. Moje ulubione cięcie ^^

Lalka Barbie

Będzie nostalgicznie. Która z was miała lalkę Barbie? Ja o takiej marzyłam, ale w tamtych czasach można je było dostać tylko od wujka z zagranicy. Tańszą wersją była Cindy, ale tylko w Pewexach.. Ach.. Mnie się ostatecznie dostała Steffi. To i tak nieźle, bo najgorszą opcją była Diana.

Rady do zdrady

Dziewczynki mają lalki, żeby je czesać. Moja miała tak kiepskiej jakości włosy, że po pierwszym myciu w ludwiku (co za pomysł!) zbiły się w kupkę filcu... Wtedy się tego nie spodziewałam :D 

Ale zanim wynaleziono lalki z włosami, lalki włosy miały rzeźbione, jak te główki "niby do czesania"(serio to były lalki funkcjonujące jako lalki do czesania... ach ta wyobraźnia) - poniżej:

Rady do zdrady

To straszne coś to prototyp lalki zginającej ręce i nogi, jakoś nie załapał się w całości na zdjęciu... Praprababcia Barbi. Brrr.

Lalki bez włosów można było kąpać. Były to odpowiedniki naszych nagusków, z tą małą różnicą, że z porcelany...

Rady do zdrady

A gdy powstały lalki z włosami ich makijaż odzwierciedlał potrzeby epoki. 
To była rumiana blondynka jak pastereczka albo bladolicy kopciuszek.

Rady do zdrady
Zwróćcie uwagę na pomalowane paznokcie i pulchne ciało w piegi oraz obracane nadgarstki.


Rady do zdrady

Przyszła kolej na lalki z naturalnymi ludzkimi włosami. Osobiście trochę się wzdrygam...
Rady do zdrady
To na włosach to nie pajęczyna. Włosy zaczynają ulegać rozpadowi...
Makijaż permanentny w tym wypadku jest wieczny^^


Najwdzięczniejsza z eksponatów (zdjęcia pochodzą z Muzeum Lalek w Karpaczu) to cyganka z naturalnymi włosami. Oczywiście lokowana.

Rady do zdrady



Teraz zrobię coś brzydkiego. Treści alfabetu od M do U nie będzie. Jakoś za dużo wyszło mi treści... Za to nie ominiemy W, X i Z.


Wiotki włos nie trzyma skrętu!
Rady do zdrady





Kompletny brak protein w diecie włosowej sprzyja rozwijaniu się loków. Bez rusztowania stają się miękkie, sflaczałe i plączą podczas rozczesywania na mokro.



 Po lewej charakterystyczne rozwijanie się loków pozbawianych dobrodziejstwa protein.
Rady do zdrady






Mimo prób właściwej stylizacji, włosy wyraźnie się dzielą. Ich końcówki prostują. Ogólnie brakuje im mięsistości i wyrazu.















Po użyciu maski keratynowej włosy diametralnie się zmieniają.
Poniższe zdjęcia to naprawdę te same włosy!
Aby utrzymać je w dobrej formie, należy zapewnić podaż protein co kilka myć.


Rady do zdrady

Rady do zdrady


"Y"yy..
To zdziwienie, gdy zdarza się, że stosujesz proteiny, (niezbyt często, regularnie) a włosy wyglądają źle... Może źle dopasowałaś je do wilgotności powietrza?

Proteiny mleczne nie cierpią jesieni i zimy, są idealne na wiosnę i połowę lata. Jedwabne słabo reagują na jesień, choć sprawdzają się zimą. Pszenica i keratyna to proteiny idealne na obecną porę roku. Ostrożnie z owsem...

Rady do zdrady
Suche jak skwarek. Przyjrzyj się swoim końcówkom ^^

Rady do zdrady


A gdy już dokładnie oczyścisz włosy i zapewnisz im intensywnie emolientową maskę oraz dobrze dobrany krem do loków...

Rady do zdrady

Rady do zdrady

Rady do zdrady


X - archiwum albo czary-mary
Idealne włosy, dobrze pielęgnowane. Już za ciężkie i ze zniszczonymi końcówkami - widać kulki na końcach. 

Rady do zdrady

Rady do zdrady

Efekt po

Rady do zdrady

Rady do zdrady

Rady do zdrady



Zakaz spożywania (nie tylko alkoholu)
Dieta w szczególny sposób wpływa na stan naszej skóry a tym samym włosów. Coraz częściej za przyczynę ŁZS i podobnych łupieży uznaje się alergie krzyżowe.

Jak to działa? Nawet niewielkie uwrażliwienie w organizmie na pyłki, kurz czy pleśnie sprawia, że spożycie pokarmu krzyżowego daje niepokojące objawy ze strony tak układu pokarmowego jak i skóry.

Charakterystyczne dla alergii krzyżowych jest to, że pojawiają się i znikają. Jeśli masz regularne okresowe wypadanie włosów, nawracające zapalenia skóry głowy, uporczywe świądy i łupieże, których przyczyny nie jesteś w stanie zdiagnozować od lat, najprawdopodobniej cierpisz na alergię krzyżową.

Najpierw sprawdź, co obecnie pyli:

Rady do zdrady


Następnie jakie pokarmy mogą zaostrzać objawy. Może się okazać, że rozwiążesz zagadkę stulecia...

Rady do zdrady



Wystarczy, że zaczniesz unikać w okresie pylenia tego, co Ci szkodzi, a Ty i Twoje włosy poczujecie się lepiej :))


____________________

Ciekawe, która z Was dotarła aż tutaj. Tekstu było sporo naraz.
Chętnie pisałabym dla Was regularnie, 
ale jak to w życiu - na przyjemności człowiek ma zawsze najmniej czasu.
Dlatego raz nie ma nic, raz aż za dużo :)

Udanej pielęgnacji!







Po pierwsze - nie kołtunić

Po pierwsze - nie kołtunić
Kołtun. Mało kto wie, że geneza tego słowa jest ściśle związana z naukami magicznymi. Kołtun pochodzi od kołduna. Znacie je jako pierożki. Od dzisiaj, spojrzycie na nie inaczej - czy to na włosy, czy na pierożki, to już zależy od Was...

Co wspólnego ma kołtun z gośćcem, jak sprowadzić miłość, zapobiec chorobie i co robić, gdy włosy się plączą? Te i inne "emocjonalia" w tym artykule.

Jak zawsze z lekką dozą nieśmiałości... :>
Zapraszam!






Kołtun znany jest jako spilśnienie włosów spowodowane brakiem higieny i ingerencją wszy. Tymczasem temat jest o wiele głębszy. Niektórzy lekarze do tej pory zastanawiają się nad stałym powiązaniem powstawania kołtunów z jednostkami chorobowymi. Fakt faktem kołtun lubi powracać. Może nie jest to forma ekstremalna, ale do teraz bywa udręką wielu kobiet. Ma etiologię neurotyczną.

Po pierwsze - nie kołtunić
Kołtun pochodzi od rusińskiego kołduna. Kołdun z kolei od kałduna, czyli brzucha. Kołdunić oznaczało zaklinać. Co to ma wspólnego z brzuchem? Przepowiadano z wnętrzności pochodzących z brzucha zabitego zwierzęcia. Obecne podobieństwo kołdunów do wydętych brzuszków nie jest przypadkowe.

Obecnie negatywnie nacechowane słowo "ciota" oznaczało kiedyś wiedźmy i/lub złe duchy sprowadzające na ludzi choroby, a w szczególności kołtun. Warto poczytać słownik nazw staropolskich. Osobiście nie byłam w stanie się oderwać! Ze zdumieniem przekonałam się, że słowa obecnie pejoratywne, dawniej nie były nacechowane negatywnie i na odwrót. Za przykład niech posłużą następujące , choć wcale nie związane z tematem włosów (ale. no, MUSIAŁAM!)
- chryja, czyli wykład/rozprawa
- chaszcze od chaszcza, czyli tłum, natłok ludzi
- drwa czyli treści nieprzyzwoite
- deresz (obecnie koń maści siwej w delikatne kropki) to niegdyś ława służąca do wymierzania kar chłosty itp., resztę możecie sobie wyobrazić 
Obelżywe (w moim przekonaniu intonacyjnie nacechowane):
nikczemnik - paduch, nicpoń - jałat, głupiec - facambuł
Teraz płynnie przejdźmy po prostu do gośćca. Gościec  jest ciężką, autoimmunologiczną chorobą stawów. Pochodzenie słowa może zadziwić mniej wtajemniczonych. Gościec wywodzi się od gość. Jest jego zdrobnieniem, oznacza więc miłego, małego odwiedzającego.
Po pierwsze - nie kołtunić
Kiedyś wierzono, że każdy z nas ma w sobie takiego maciupeńkiego gościa, którego łatwo zdenerwować. Wówczas zaczyna dokuczać, pełzać po organizmie, wywołując choroby, takie jak zapalenie stawów, a więc obecny reumatyzm czyli gościec.

Co ma to wspólnego z kołtunem? Sporo. Aby uchronić się przed groźniejszymi dolegliwościami powodowanymi przez rozeźlonego, mieszkającego w nas stworzenia, hodowano kołtun z włosów. Gromadziły się w nim wszelkie nieszczęścia. Gdy już urósł do wystarczających rozmiarów, obcinano go i chowano a wraz z nim całe zło.

Jeśli temat Was przeraził, co powiecie na to? To wiele wyjaśnia... ^^

Po pierwsze - nie kołtunić



Do dziś przetrwało wiele zabobonów, w szczególności tyczących się kobiet ciężarnych. Oto tylko parę z nich:

- ścinanie włosów w trakcie ciąży powoduje u dziecka "krótki rozum"
- zgaga u ciężarnej oznacza, że dziecku właśnie rosną włosy
- farbowanie włosów w ciąży sprawia, że dziecko będzie rude a depilacja łyse...

Po pierwsze - nie kołtunić
Niebezpieczny wąż ogrodowy

Bardzo ciekawy i ryzykowny był zabieg magiczny, polegający na ugotowaniu skóry węża pochodzącej z wylinki. Po ostudzeniu należało umyć włosy w wywarze a następnie cieszyć się bujnymi, pięknymi włosami. Było to bardzo skuteczne, choć miewało swoją cenę. Istniało spore ryzyko, że włosy owiną się wokół szyi w nocy i uduszą właścicielkę niczym wąż...








Dlaczego włosy się kołtunią?

Był element napięcia, pośmiałyśmy się. Teraz wracamy na ziemię. A... jeszcze coś! Znalazłam przepis na maść do latania dla czarownic!
Po pierwsze - nie kołtunić
Szperając po forach i zielnikach, dowiedziałam się, że kozieradka nie była co prawda jej składnikiem, ale jest szczególnie polecana hodowcom koni, gdyż dodawana do paszy poprawia fenomenalnie sierść i siłę mięśni. Za to składnikiem maści okazał się bieluń dziędzierzawa, którego toksyczne substancje wsmarowane w ciało i włosy czarownicy powodowały jej latanie. Sporo w tym prawdy, bo narkotyk ten zwykle wywołuje wizje unoszenia się nad ziemią.

Ponieważ temat jest jak rzeka, a ja uwielbiam takie tematy, wrzucę tu jeszcze informację o niezwykłej mocy rumianku. Rozjaśnia włosy, to wiemy, ale podawany w stężonej formie oczyszcza organizm z pasożytów: glisty ludzkiej, tasiemca czy nawet owsików. 

Wreszcie, wracając do kołtuna. Problem na pewno znasz, sama miewam problem z kołtuniącymi się włosami na karku. Im dłuższe włosy, tym gorzej. Im trudniejsza, bardziej porowata struktura, tym gorzej. A już kręcone, suche, rzadko czesane włosy to koszmar.

Włosy same z siebie nie mają tendencji do kołtunienia się. Potrzebują do tego czynników zewnętrznych: wiatru, poduszki, złego dnia... Wcale nie jestem złośliwa. To tylko wprowadzenie. Prawda jest taka, że te czynniki nie wyzwalają kołtunienia się włosów jako takiego, tylko sprzyjają pogrążeniu. Zdrowym włosom niestraszna poduszka, wiatr czy zły dzień (z tym ostatnim przesadziłam).

Kołtunić się mogą równie dobrze włosy nisko, jak i wysokoporowate. Problem tkwi w strukturze. Gdy jest wystarczająco elastyczna i twarda, nie wiąże się w supły. Miękkie, ciągnące się włosy o naruszonej łusce łatwo ulegają splataniu.

Schemat  powstawania:

Najprawdopodobniej jesteś właścicielką włosów: delikatnych, cienkich, po silnych zabiegach fryzjerskich (trwała, dekoloryzacja), masz puszące się suche włosy, mogą być naturalne.

1. Najpierw włosy się elektryzują, przy czesaniu, od ubrań, po suszeniu suszarką.
2. Potem zaczynają się ciągnąć na mokro.
3. Powstają supełki na różnych wysokościach, zwykle przy końcach.
4. Pojawia się spora ilość włosów karbowanych - te rozciągające się, tracą właściwą strukturę. 
5. Włosy zaczynają się łamać. Pojawiają się rozszczepy podłużne i poprzeczne...
6. Kołtuny przywierają na stałe do tych samych miejsc we włosach, na przykład zawsze z prawej, pod spodem itp. Na stałe, bo rozczesane nawracają jak złe duchy.
7. Nierozczesywane zapętlą się tak, że trzeba będzie je obciąć.
8... Samo zło.


Schemat ratowania sytuacji

1. Doproteinowanie.
Zastosuj maskę z dużą zawartością keratyny. Im wyżej znajduje się w składzie, tym lepiej, np. Delia Cameleo Maska Keratynowa do włosów suchych i zniszczonych 
Potrzymaj ją pod czepkiem około 10-15 minut. Dokładnie spłucz. Nie stosuj częściej jak raz na 2 tygodnie.

2. Doproteinowanie ze zmiękczeniem, czyli dwa kroki pielęgnacji
Kolejna możliwość, jeśli zawiódł krok pierwszy albo jako jego kontynuacja po około 5/6 myciach włosów, to dwa kroki pielęgnacji, czyli najpierw doproteinowanie odżywką keratynową, np Nivea Long Repair odżywka z keratyną na 5 minut (odżywką, bo działa na innej głębokości włosa), spłukanie i zastosowanie maski silnie emolientowej, np. AnnaNew HairMask Miracle

3. Unikaj nawilżania i zakwaszania
Nie na zawsze, ale prawdopodobnie przesadziłaś z nawilżaniem i natłuszczaniem. To sprzyja zawilgoceniu włosów i ich ciągnięciu się. Dlatego zrezygnuj z zakwaszających humektantów (aloes, kwas hialuronowy) na jakieś 3 tygodnie. 

4. Natłuszczaj
Za to koniecznie natłuszczaj. Przyda Ci się najprostszy olej kuchenny: oliwa z oliwek czy olej z pestek winogron. Nie masz na to czasu? Dodawaj 1-2 krople do zwykłej odżywki, np. Kallos Multivitamina czy Vanilia

5. Stosuj duże proteiny regularnie, a małe rzadko
Nie żałuj włosom mleka, owsa czy pszenicy, np. Isana Locken Odżywka do włosów kręconych (stara wersja!) lub Kallos Latte, ale uważaj na keratynę. Raz na 2 tygodnie zdecydowanie wystarczy - zgodnie z punktem pierwszym - już je doproteinowałaś. Co za dużo, to niezdrowo!

6. Wróć do nawilżania i zakwaszania.
Po około miesiącu możesz wrócić do masek aloesowych, np. Kallos Aloes czy owocowych, np. Alterra Granat z Aloesem


Jak rozczesywać skołtunione włosy?
Zdarzyło się. jest kołtun. Zostaw nożyczki. Nie masz nic do stracenia. Spróbuj rozczesać.

Gdy jest naprawdę źle... 
METODA NA ROZCZESANIE KOŁTUNA

Poproś o pomoc zaufaną osobę. Najlepiej kobietę. Mężczyzna może nie być taki wyrozumiały.

Nigdy nie rozczesuj skołtunionych włosów na sucho! 
Nigdy od razu na mokro. 

Najpierw nałóż maskę keratynową. Włosy spęcznieją, łuska się poprawi, łatwiej Ci będzie je rozplątać. Po 15 minutach spłucz maskę keratynową. Połóż odżywkę jedwabną, np. Romantic Balsam Silk Wygładzający. Jedwab ma śliską powierzchnię, włos będzie prostszy do opanowania. Nie spłukuj jej, od razu zabierz się do rozczesywania.

Nie rozczesuj na masce nawilżającej - z kolagenem czy kwasem hialuronowym. Włos stanie się zbyt miękki. Można go urwać!

Użyj grzebienia do tapirowania a nie tangleteezer'a. Nawet on sobie nie poradzi. Grzebień do tapirowania ma ząbki różnej długości, to jego moc.

Rozdziel włosy szpikulcem na małe partie i dopiero wtedy rozczesuj je sukcesywnie. Najpierw końcówki, potem wyżej. Nie próbuj ciagnąc od połowy długości, bo zaciągniesz supły bardziej. 

Możesz potrzebować kilka godzin. Odżywkę zmyj, jak skońćzysz.

Podczas rozczesywania wyczeszesz ogromne ilości włosów. To normalne. To stare włosy, które zamiast wypaść, pętliły się z resztą.


Gdy jest sucho, szosa sucha

Mam nadzieję, że Panie ze zdjęć się nie poczują urażone. Nie stanowią przykładu dla kołtuna, ale dla bardzo suchych włosów, które z czasem mogły sprawić dużo większe problemy. Obie głowy przyszły włosami trudnymi do czesania, silnie wysokoporowatymi. 

Dziękuję, że mogę pokazać innym Wasze włosy w sytuacji przed i po właściwej pielęgnacji!

Obie zostały potraktowane według zapisanego powyżej schematu postępowania i obie uzyskały ładny efekt. Kontynuacja pielęgnacji, którą dostały do domu zapobiegnie nawrotom kłopotów. 


Po pierwsze - nie kołtunić
Przypadek nr 1


Włosy po ciężkich przejściach, spalone.

Lekka trwała tzw. beach waves zrobiona na włosy poprzednio często stylizowane lokówką, przeproteinowane tak przed, jak po wydarzeniu. Przed zabiegami nieregularnie falujące w stylu, przepraszam za określenie, piorun w miotłę.

Na sucho w dotyku przypominające watę cukrową. 
Na mokro kompletnie zwiotczałe. 


Po pierwsze - nie kołtunić

Po pierwsze - nie kołtunić


Sama nie liczyłam na zbyt duże efekty po pierwszym spotkaniu.
Było mi strasznie żal właścicielki, która przyjechała do mnie kilkaset kilometrów,
licząc na wielkie zmiany.

Efekt nas zadziwił.
Jeszcze długa droga przed nimi, 
ale poprawa sytuacji zdecydowanie nam obu zdjęła kamień z serca!
To te same włosy!!!!

Po pierwsze - nie kołtunić

Po pierwsze - nie kołtunić

Po pierwsze - nie kołtunić


Przypadek nr 2
Wyglądają niewinnie, ale to baardzo długie, niezwykle gęste włosy o delikatnej strukturze.
Trudno je było rozczesać. Straciły kompletnie blask a końce dzieliły się w ogonki.

Rozjaśnianie naruszyło ich stan. Bardzo trudno było je rozczesać. 

Po pierwsze - nie kołtunić

Po odżywieniu, doproteinowaniu i suszeniu na odwrócony dyfuzor, 
udało się przywrócić im zachwycającą gładkość.

Po pierwsze - nie kołtunić


Odwrócony dyfuzor to technika polegająca na wstępnym wysuszeniu włosów,
następnie ich zwilżeniu od wysokości, gdzie ulegają spuszeniu, 
naniesieniu stylizatora i dosuszeniu.

Więcej o tym (i o innych rzeczach) w mojej książce ^^
Wczoraj pierwszy raz doznałam dreszczyku emocji, 
gdy zobaczyłam ją na półce w Empiku na Targówku.

Bo to zupełnie inaczej, jak człowiek wchodzi do księgarni, patrzy.. a tam jego książka :|
Po pierwsze - nie kołtunić

------------
Wspaniałych włosów!



___________________________
Artykuł powstał na bazie wiedzy własnej i źródeł internetowych:
czachorowski.blox.pl; jaksar.wordpress.com; www.umb.edu.pl; sjp.pwn.pl; www.polska-chata.pl
grafika zapowiadająca z darekslusarski.flog.pl

Na psa urok czyli pieskie życie włosa

Na psa urok czyli pieskie życie włosa
Hmm... Bez opisu :)
Co wspólnego ma pies i Twoja głowa? Nazwijmy to sierścią. 

Pielęgnacja każdego z tych gatunków jest w gruncie rzeczy taka sama. Nie wierzysz? Poczytaj! Możesz wiele dowiedzieć się od Twojego pupila!

Może nawet pożyczysz od niego szampon... 


Oto bardzo poważny artykuł, który poprawi Ci humor. Zapraszam!










Zacznijmy od początku...

Masz czasem wrażenie, że Twoje włosy są zbyt ulizane?
Na psa urok czyli pieskie życie włosa
Długowłosa świnka morska

A może za bardzo się puszą?
Na psa urok czyli pieskie życie włosa
Królik angorka

Bywają oklapnięte?..
Na psa urok czyli pieskie życie włosa
Chart afgański


Masz wrażenie, że to zupełnie nie to?...
Na psa urok czyli pieskie życie włosa
Świnka


Nie rób nic pochopnie...
Na psa urok czyli pieskie życie włosa
Kura

Koniec rechotania. Czas na konkrety.

PORÓWNANIE

Szampony dla zwierząt niewiele różnią się od szamponów dla ludzi.Sprawdźmy, co je różni.

1. OPAKOWANIE
Zwykle nie większe niż 200ml. Szampony dla zwierząt są bardziej skoncentrowane. Wymagają rozcieńczania z wodą nawet 1:4. 

Cenna wskazówka
Chcesz oszczędzić? Rozcieńczaj swój szampon. 
Nie chodzi o finansową oszczędność, ale o oszczędzenie samych włosów. Szczególnie polecam ten system włosom rozjaśnianym, zniszczonym, bardzo suchym. Spisze się u osób, których skóra się przetłuszcza, ale same włosy są wysuszone.


2. KONSYSTENCJA
Dość gęsta i raczej przezroczysta. Szampony takie mocno się pienią, dobrze oczyszczają z kurzu, brudu i naturalnego tłuszczu. 

Cenna wskazówka
Im bardziej przezroczysty jest Twój szampon, tym lepiej będzie oczyszczał włosy.


3. ZAPACH
Delikatny, niedrażniący.

Cenna wskazówka
Chcesz uniknąć podrażnień skóry głowy - w tym świądu, łupieżu i łojotoku? Wybieraj szampony o delikatnym zapachu a nawet bezzapachowe.


4. SKŁAD
  • szampon dla szczeniąt
Substancje myjące są identyczne jak w szamponach dla psów dorosłych czy dla dorosłych ludzi. Jedyne, co je różni, to zawartość substancji zmiękczających. Szampony dla szczeniąt mają dodatkowo sporą ilość kolagenu/ alantoiny/ gliceryny. Działa to mocno zmiękczająco na sierść i zwiększa jej objętość.

Cenna wskazówka
Jeśli masz delikatne włosy, szukaj szamponu, który dobrze je umyje, ale jednocześnie pogrubi poprzez zawartość wymienionych wyżej substancji.

Przy bardzo delikatnych włosach miękki szampon nie wymaga już użycia odżywki.

  • szampon dla psów szorstkowłosych
Zawiera sporo wysokogatunkowych olei: macadamia, krokosz bawierski, słonecznik oraz proteiny owsa i z kiełków pszenicy.

Cenna wskazówka
Jeśli masz szorstkie, czyli  wysokoporowate włosy, szukaj tych substancji w swoich kosmetykach pielęgnacyjnych

  • szampon dla psów z białą sierścią
Można znaleźć na rynku szampony niskiej i wysokiej jakości. Co je różni? Zawartość. Te kiepskie zawierają w składzie wodę utlenioną, która mimo, że szybko rozjaśni sierść, sprawia, że pies zaczyna łysieć. To może dać dużo do myślenia osobom silnie rozjaśniającym włosy...

Dobre szampony składem przypominają profesjonalne oczyszczające szampony dla ludzi. Zawierają silniej pieniące substancje myjące  oraz niskie pH zwykle dzięki zawartości aloesu.

Nie rozjaśniają sierści psa przy użyciu chemii, tylko intensywnie oczyszczają, zakwaszając, poprawiają blask włosa. Zwykle zawierają też barwniki optyczne, co przekłada się na klasyczny fioletowy szampon dla rozjaśnianych blondynek. Fioletowy barwnik niweluje żółty odcień.

  • szampon dla psów z ciemną sierścią
Wydobywa naturalny kolor sierści. Opiera się na naturalnym działaniu olejku goździkowego czy eukaliptusowego, które przywracają ciemny kolor naturalnie ciemnym włosom. Możesz wypróbować, jeśli Twoje włosy płowieją na słońcu albo zależy Ci na pogłębieniu ich odcienia.

  • szampon dla psów z problemami skórnymi
Zawiera naturalne środki antyseptyczne jak tymianek, rozmaryn, mięta i olejek herbaciany. Leczy łupież i zapalenia skóry. Dolegliwości grzybiczne zaleczy ten z ketokonazolem a bakteryjne z jodoformem.

Co ciekawe, jodoform nie jest stosowany w szamponach dla ludzi, ale szeroko stosowany w stomatologii zachowawczej jako skuteczny antyseptyk.

Cenna wskazówka
Ketokonazol znajdziesz w Nizoralu. Jeśli cierpisz na płatkowe złuszczanie skóry głowy ze świądem i łojotokiem, powinien pomóc. Nie stosuj go jednak zbyt często, nie należy nadużywać leku. Dwa, trzy użycia z rzędu na pewno wystarczą. Zadbaj, aby po tak silnym oczyszczeniu, na włosy i skórę głowy została nałożona porządna maska, np. Regenerum Serum do włosów.

  • Chusteczki do czyszczenia sierści na sucho
To chusteczki nawilżane, którymi możemy umyć sierść psa. 

Na psa urok czyli pieskie życie włosa
W przypadku Twoich włosów wystarczą chusteczki do pielęgnacji skóry niemowląt - w sytuacjach awaryjnych możesz nimi umyć grzywkę, włosy przy twarzy i częściowo te przy skórze. 

Upewnij się, że nie zawierają substancji, na które jesteś uczulona. Ostrożnie z rumiankiem! Poza częstymi alergiami, może odbarwić włosy.




W swoim czasie modne było kręcenie włosów na chusteczki nawilżane. Wilgoć z chusteczek i ich gibkość ułatwia zawinięcie nawet dość opornych włosów, dając naprawdę efektowne loczki. 

Na psa urok czyli pieskie życie włosa

Ale, zachowaj ostrożność, jeśli farbujesz włosy. Chusteczki zawierają środki powierzchniowo czynne, które mogą odbarwiać włosy i je na dłuższą metę niszczyć. 

Dziękuję Asi za podesłanie zdjęć z komórki na komórkę ^^







Na zakończenie mój kot we własnej osobie,
jako reprezentant udanego kociego cięcia^^

Gdy żaden kłaczek nie odstaje od reszty.

Na psa urok czyli pieskie życie włosa
Korzystając z okazji, chcę zareklamować wspaniałą Panią Elwirę z Białołęki,
która ma dar groomerski w ręku KLIK
Niezwykła osoba, perfekcyjny fryzjer, człowiek z dobrą energią i podejściem do zwierząt.

I wtedy, gdy już marzysz o podcięciu...
Na psa urok czyli pieskie życie włosa



Miłego dnia!

-------------------------------------------------------------------------

zdjęcia pochodzą z serwisu http://www.boredpanda.com

Małe zmiany, wielki efekt!

Małe zmiany, wielki efekt!
Przesuszone włosy z wykruszoną warstwą z tyłu głowy.
Zbyt miękkie by trzymać skręt.
Nie posiadam magicznej różdżki, choć wiele z Was twierdzi, że ją u mnie widziała.

Nie tworzę rzeczy niemożliwych. Robię tylko korekty. Poprawiam to, co można metodą sukcesywnych kroków. Tylko wtedy możemy spotkać się w finalnym punkcie usatysfakcjonowane.

Czasem trzeba poprawić pielęgnację: za miękkie utwardzić, za twarde zmiękczyć. A czasem poprawić kolor, bo zielone końce niekoniecznie są twarzowe...

I jedno wcale nie jest łatwiejsze od drugiego ^^

Zapraszam!
Nowe spojrzenie na stare metody.












Włosy z powyższego zdjęcia były pielęgnowane w niewłaściwy sposób. Loki rozpadły się od środków natłuszczających a spuszyły od nadmiaru humektantów.


Co się stało po doproteinowaniu?... Loki odżyły!
Tak, walczę ze strachem przed proteinami. Bez tego loki nie istnieją.


Małe zmiany, wielki efekt!
Po zastosowaniu właściwej pielęgnacji.
Podcięte w półokrąg,
zatuszowanie cięciem wykruszonego tyłu.
ZA MAŁO PROTEIN!
Pielęgnacja

Włosy umyte szamponem oczyszczającym na kwasie salicylowym: Fructis Detox a następnie miękkim Garnier Gęste i zachwycające. Potem 5 minut z maską Kallosa Pro-tox. 

Wskazówka pięlęgnacyjna!
SZAMPON po SZAMPONIE

To świetny sposób na zbyt twardy szampon!

Masz włosy przetłuszczające się, obłożone kosmetykami a boisz się użyć intensywnie oczyszczajacego szamponu?

nr 1 szampon salicylowy + nr 2 szampon zakwaszający miękki
Użyj go raz, nałóż na około 1 minutę, spłucz dokładnie i użyj jako drugiego delikatniejszego a najlepiej zakwaszającego.











ZA DUŻO PROTEIN!
Sytuacja odwrotna to zbyt dużo kosmetyków z keratyną.  Włosy roztrzepane. Za drobne, porozkręcane. Jednocześnie twarde i miękkie, bo mimo twardości są zwiotczałe po zmoczeniu na sucho nie trzymają formy. Rozwiązaniem jest wprowadzenie lżejszych protein, np. jedwabnych.
W poniższym przypadku duże znaczenie ma również cięcie. Jest zbyt ciężkie- kwadratowe w dolnej części a zbyt krótkie z góry.

Małe zmiany, wielki efekt!

Pielęgnacja:
Włosy umyte szamponem SleekLine Volume dwukrotnie,
potem została zastosowana najpierw maska Scandic Banan
a następnie LookSmooth Lecher.

Efekt?
Inny skręt, lepsza struktura, połysk i porządek.
Małe zmiany, wielki efekt!
Bez szczególnej zmiany długości, wyłącznie korekta kształtu fryzury.



Wskazówka pielęgnacyjna!
MASKA po MASCE

nr1 humektantowa + nr 2 silikonowo-zmiękczająca

Umyj włosy szamponem zwiększającym objętość.
Dlaczego akurat takim? 
Włosy zbyt miękkie, nie trzymające formy reagują utwardzeniem struktury po zastosowaniu szamponu zawierajacego kolagen, kwas hialuronowy czy mlekowy.
Maska humektantowo-tłusta dostarcza włosom właściwych składników, ale przy tych wysokoporowatych nie wyrównuje wystarczajaco ich struktury. Ponowne nałożenie maski o działaniu zmiękczającym, zawierającej silikony, tworzy film na powierzchni włosa, chroniąc go i uelastyczniając.


ZA DUŻO HUMEKTANTÓW!
Włosy utopione. Pokryte warstwą tłustej wilgoci. 
Utraciły mięsistość i zdolność do kręcenia się.

Kolor naturalny!!!
...!
Małe zmiany, wielki efekt!

Co ciekawe, pigment ma tendencję do zmian w trakcie cyklów hormonalnych.

Małe zmiany, wielki efekt!
Jaśniejsza część to czas, który upłynął od porodu.
Okres ciąży to mocniejszy naturalny barwnik i grubszy włos. 
Przed ciążą - kolor i struktura jak po ciąży.

Czy to powód do niepokoju?
Nie. 

Chciałam Wam tylko pokazać, 
że kolor ma tendencję do zmian.
Jest to zupełnie normalne.

Pielęgnacja:
Po gruntownym oczyszczeniu, doproteinowaniu i zmiękczeniu, włosy wracają do łask.
Efekt po użyciu: szampon oczyszczający profesjonalny Salon Ce-Ce, maska keratynowa Diquell a potem Lecher LookSmooth 

Wskazówka pielęgnacyjna!
1. Profesjonalny szampon oczyszczający użyty dwukrotnie
2. Maska keratynowa zastosowana na kilka minut i dokładnie spłukana
3. Maska emolientowa zastosowana na kilka minut i dokładnie spłukana


Efekt to elastyczne włosy o zdrowym połysku :)
Małe zmiany, wielki efekt!

Małe zmiany, wielki efekt!

Małe zmiany, wielki efekt!
Włosy podcięte w delikatne U.
Minimalnie cieniowane dla lepszego skrętu samych końców.


ZA MAŁO PIELĘGNACJI
Za mało pielęgnacji, czyli kompletny brak równowagi. 

Na włosy nakładane jest co popadnie, a czasem nic. Szczególnie często tym "nic" jest odżywka bez spłukiwania, ułatwiająca rozczesywanie. Bo szybko. O ile masz idealne włosy, pewnie nic szczególnego się nie wydarzy, ale jeśli nie, to ostatecznie wygląda to tak:

Małe zmiany, wielki efekt!

Co w takiej sytuacji?
Użyj dwukrotnie szamponu o średnim działaniu, np. Romantic Silk szampon wygładzający.
Zastosuj lekkie proteiny, np. Balsam Romantic wygładzający.
Nie szkodzi, że to kosmetyki z niższej półki cenowej...
Liczy się efekt!

I ciesz się lokami ^^

Małe zmiany, wielki efekt!
Włosy podcięte parę centymetrów i wycienowane


ZA DUŻO... ZIELONEGO
Czasem koloryzacja tak Cię pochłonie, że zamiast złotego blondu uzyskujesz zielono-rudy. 
Zdarza się najlepszym. Gdy włos jest mocno przetrawiony, powiedzmy to wprost - zniszczony, łapie kolory w sposób nieprzewidywalny. Nigdy też nie rozjaśniaj henny. Włosy w 99% przypadków będą szarozielone.

Jak to poprawić? Zrób delikatną kąpiel rozjaśniającą i połóż ponownie oczekiwany kolor. Końce będą prawdopodobnie nie do uratowania. Czasem lepiej je bez żalu ściąć. Resztki nieestetycznego odcienia mogą jeszcze nawracać. Unikaj szaleństw kolorystycznych i prostownicy a wszystko wróci do normy. Resztki zielonkawego refleksu możesz psikać bezpośrednio po myciu mocno rozcieńczoną czerwoną płukanką.

Małe zmiany, wielki efekt!
Przed

Małe zmiany, wielki efekt!
Po.
Nie jest idealnie, ale znacznie lepiej.
Ku przestrodze!

Słodka wata cukrowa, czyli włosy XXL

Słodka wata cukrowa, czyli włosy XXL
Kadr z komedii "Poszukiwany poszukiwana"
Od jakiegoś czasu na rynku królują kosmetyki zwiększające objętość włosów.

Na czym to polega, jak to działa i... czy w ogóle?

Zawartość cukru w cukrze,
czyli glukoza w służbie włosom!

Zapraszam do śledztwa!








Celuloza

Słodka wata cukrowa, czyli włosy XXL
źródło
Większości z nas celuloza kojarzy się po prostu z papierem.

Tymczasem celuloza to biopolimer.
Tworzy ścianę komórkową roślin. Nadaje im sztywność.

Z kolei ten polimer jest  polisacharydem, czyli tworzą go tysiące cząsteczek glukozy.

I tym tropem dochodzimy do słodyczy ;)

Do polisacharydów należy także dobrze Wam znana: skrobia, pektyna, inulina czy glikogen.

Ciekawostką jest fakt, że biopolimerem jest także:

  • melanina tworząca kolor włosa - dlatego po rozjaśnianiu staje się bardziej wiotki
  • lignina :)) - dlatego po zafarbowaniu nią włosów, następuje ich lekkie usztywnienie


Co ma celuloza do odżywek, masek i pianek zwiększających objętość? - wszystko.

To właśnie ona sprawia, że włos ulega pogrubieniu.


Bez uczuleń

Istotne jest, że nie ma ludzi uczulonych na drewno.

Celuloza nie daje uczuleń!

Słodka wata cukrowa, czyli włosy XXL
W formie sproszkowanej jako mikroceluloza stanowi środek uniemożliwiający zbrylanie i zlepianie się cząsteczek wody i oleju.

Stabilizuje emulsje i zapobiega krystalizacji. Jeśli pomieszamy cukier z wodą i przepłuczemy włosy uzyskamy fajny efekt- gęstości i usztywnienia... ale do czasu aż cukier wyschnie i się skruszy ;)

Dodanie odrobiny tłustej odzywki do roztworu znacznie zmniejsza problem ale włosy się skleją.

Konieczny jest udział celulozy i paru substancji podporowych wymienianych wcześniej, jak skrobia a także udział białek --> proteiny (mleko, owies, pszenica, soja).

Dodatkowo musimy te substancje zamknąć pod łuską włosa, więc niższe pH będzie naszym sprzymierzeńcem.

Tak zbilansowany produkt pogrubi nasze włosy :)
Co prawda nietrwale, ale jednak ^^


Minusy

Jak wszystko, nadmiar pielęgnacji pogrubiającej ma swoje złe strony.

Aby właściwie wprowadzić substancje we włosy, należy regularnie łuski otwierać i przymykać, stosując intensywniej oczyszczający szampon, bardziej zakwaszającą odżywkę.

Takie postępowanie raz po raz, szybko może zniszczyć strukturę włosów bardziej porowatych, a także przesuszyć te mniej.

Warto więc zachować stosowny umiar, korzystając z kosmetyków XXL co jakiś czas, na pewno nie codziennie.



Osłodzić życie wysokoporowatym

Zbliżamy się do najciekawszego punktu programu.

Wysokoporowate. Ekstremalnie wysokoporowate, czyli szkliste KLIK, wytężcie wzrok :)


O proteinach było już wiele. Jedni twierdzą, że to zbawienie, inni, że przekleństwo.
Jak zawsze, prawda leży pośrodku.

Włos tworzy keratyna - niszczony, wysuszony, znacznie ją traci, tracąc tym samym budulec i właściwą strukturę. Ponieważ to jednak twarda proteina, jej nadmiar przesuszy włos i przeprostuje.

Dlatego tak ważne jest dostarczać włosom odpowiednią ilość emolientów, by tłustym środowiskiem zrównowazyć twarde działanie proteiny. I o tym też już było wiele ;) KLIK

O czym nie było?
O cukrach.

Okazuje się, że można zastosować pełne zasady unikania humektantów przy włosach wysokoporowatych, ale nie zawsze daje to idealne efekty. Włosy tracą objętość, odbicie, prężność, mimo, że wyglądają zdrowiej.

Znalazłam winowajcę. Jest to właśnie niedobór cukrów.

Glukoza łączy się dość trwale z keratyną we włosie, zapewniając nawilżenie i gładkość.

Aby nie przedobrzyć, zastosujmy docukrowanie 1x w tygodniu. Wystarczy. Będzie bezpiecznie, a efekt powie sam za siebie ;)


Przykład z półki

Przeanalizujmy reklamowany ostatnio kosmetyk obiecujących objętość.

Nie reklamuję produktu, ale chcę się czymś podeprzeć w przedłożonej powyżej tezie :)

Nie powiem, że nie testowałam :D A i owszem, ale ze swojej kieszeni. To później. Zacznijmy od pacyfikacji składu.

Słodka wata cukrowa, czyli włosy XXL
Odżywka z Elseve Fibralogy

Skład: Water, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Aminopropyl Triethoxysilane, Starch Acetate, Lactic Acid, Hydroxyethylcellulose, Chlorhexidine Digluconate, Limonene, Linalool, Isopropyl Alcohol, Geraniol, Cetyl Esters, Citronellol, Fragrance, (F.I.L. C159388/2).

Kolejno: Woda, Alkohol tłuszczowy, antystatyk i spulchniacz, substancja osadzająca się na powierzchni włosa, czyli obiecywane przez producenta włókna,
skrobia z pszenicy stabilizowana kwasem octowym, kwas mlekowy, celuloza mikrokrystaliczna, zagęszczacza, zakwaszasze.

Wnioski proste- silnie zamykająca łuski formuła z substancjami wypełniającymi włos.

MOJA OPINIA
Niestety, nie dysponuję zdjęciami, ale chętnie wypowiem się jak produkt działa na moje włosy.

Mam ich całkiem sporo, ale są dość delikatne. Łatwo je w tej chwili obciążyć, pozlepiać i przesztywnić. Potrafią szybko przyklapnąć.

Po Elseve są puszyste, grubsze i jest ich multum. Niestety... tylko do wieczora. Na drugi dzień stają się jakby czymś oklejone  (bo są) i muszę je związać. Generalnie efekt doskonały, ale na krótko. Na ważną okoliczność TAK, ale na co dzień NIE, bo musiałabym codziennie powtarzać "proceder" ;)


Schwarzkopf, Got2b, Powder`ful Volumizing Styling Powder (Puder unoszący włosy u nasady)

Słodka wata cukrowa, czyli włosy XXL
Skład: Aqua, Silica Silylate, Sodium Benzoate, Citric Acid, Octylacrylamide/Acrylates/Butylaminoethyl Methacrylate Copolymer.

Woda, zagęstniki, zakwaszacz, włókno

Tego też nie reklamuję, ale jednak muszę pochwalić ^^!

Jak dla mnie, doskonały produkt do stylizacji unoszącej włosy u nasady. Daje silne pogrubienie i odbicie, łatwy w "eksploatacji". Minusem jest tępe uczucie pod palcami na włosach, ale poczochranie się, szybko przywraca objętość nawet na drugi dzień.

Wespół z kosmetykiem pielęgnującym, nadającym objętość, da efekt na długo.
Polecam do cienkich, delikatnych włosów, którym objętość do tej pory nadawało tapirowanie.

Z wizytą w dżungli

Z wizytą w dżungli
Dzisiaj na luzie, w temacie włosów delikatnie,
ale z sensem i intrygująco.

Felieton Wojciecha Cejrowskiego 
z National Geographic. 
Zapraszam!







Wojciech Cejrowski 
"Jak zirytować wodza"



Podróżnicy zwykle starannie unikają takich sytuacji. Przede wszystkim uważają, by nikogo NIE zirytować, NIE obrazić, NIE naruszyć tabu itd. Ja postanowiłem uczynić na odwrót.

W lutym 2003 r. zamierzałem przejść przez dżunglę z Surinamu do Brazylii. Skompletowałem sprzęt, znalazłem idealnego przewodnika, chłopaka z plemienia zamieszkującego ziemie, na które się wybierałem. Nasza wyprawa była dla niego darmową okazją odwiedzenia domu. Znał drogę, znał język, a jego ojciec był wioskowym wodzem, co – jak sądziłem – powinno ułatwić wiele spraw.

Przewodnik się sprawdził, na miejscu przyjęto nas z otwartymi ramionami. Niestety, kiedy już mieliśmy wędrować dalej, wódz wdzięczny za przyprowadzenie syna postanowił obsypać mnie prezentami. 

I to był początek nieszczęść.

Najpierw przemawiał długo i wylewnie, a potem zaczął układać u moich stóp stos podarków. 

Dawał, dawał i dawał – dmuchawki, łuk i strzały, dzbanek kurary, piękną koronę z papuzich piór, naszyjnik z kłem jaguara, pierwszorzędny hamak... a na koniec 7-metrowej długości skórę anakondy. 

Przyjąłem ją ze łzami w oczach. I nie były to łzy wzruszenia tylko wściekłości, bo przecież taka skóra jest warta fortunę, a ja będę ją musiał wyrzucić. Wprawdzie w Amazonii anakonda to dość pospolity szkodnik, ale w Europie jest pod ochroną i za posiadanie jej trafiłbym do więzienia. Pech, pech, pech. Ale jeszcze nie największy. 

Wódz skończył obdarowywanie, usiadł i czeka. Niedobrze! To oznacza, że teraz moja kolej. Najwyraźniej nie był mi wdzięczny za przyprowadzenie syna, lecz chciał sprytnie skorzystać z okazji i wyciągnąć ode mnie tyle przedmiotów, ile zdoła zgodnie z zasadą: przyjąłeś podarunek, musisz dać coś równie cennego w zamian. I lepiej żeby twoje podarki nie były gorsze od tych, które otrzymałeś, bo wówczas wódz może się poczuć dotknięty. A przecież nie chciałbyś obrazić wodza, który ma na szyi zęby jaguara, a za plecami grupę uzbrojonych wojowników. Zdesperowany (i lekko przestraszony) zacząłem wykładać dosłownie wszystko, co miałem. Niestety nie było tego wiele – na wyprawę zabraliśmy tylko tyle, ile mogliśmy udźwignąć. Oddałem, co mogłem, ale nie starczyło. Wódz wprawdzie się nie obraził, ale nie był też zadowolony.


– Dziękujemy ci za wizytę, gringo. Moi ludzie odprowadzą cię z powrotem do Surinamu. Rzekłem! – zawyrokował.
Indianie mają swój język dyplomatyczny i kiedy wódz mówi RZEKŁEM, nie dyskutuje się. Nic nie mogłem uczynić, żeby zmienić jego decyzję.

Zobowiązania są ważną częścią indiańskiej kultury i mentalności. Na każdy prezent wypada odpowiedzieć równoważnym prezentem. A jeśli taki nie istnieje, bo twój był niepowtarzalny, co wtedy? Nic. Każdy Indianin wie, że takich podarków się po prostu nie daje. Chyba że chcesz kogoś zirytować. Wódz doskonale wiedział, co robi, kiedy obsypywał mnie prezentami ponad moją miarę. Postanowiłem przytrzeć mu nosa...

Następnego ranka zaprosiłem na brzeg rzeki wszystkie stare kobiety z wioski i urządziłem dla nich pożegnalną zabawę – umyłem im głowy szamponem koloryzującym. Czasami zabieram coś takiego na wyprawę, bo Indianie lubią sztuczki
i już sama piana na głowie robi na nich wrażenie, a jak jeszcze ta piana zmieni kolor włosów, to cieszą się tygodniami. 

Efekt był piorunujący. Zbiegła się cała wioska. Oglądali swoje siwe babki w kruczoczarnych włosach i wiwatowali z radości. Tylko wódz był smętny. 

Z wizytą w dżungli
– Odmłodziłeś nasze kobiety, gringo – powiedział. – I jak ja ci się teraz odwzajemnię?
– Doprawdy nie wiem. Jedyne, na czym mi naprawdę zależy, to ruszyć stąd w stronę Amazonki, ale się na to nie zgodziłeś. A raz wydanej decyzji cofać nie wolno, prawda?
– Prawda, gringo. Powiedziałem RZEKŁEM.
– Rzekłeś, Wodzu.

Tak oto wódz został moim dłużnikiem, a dla Indianina niespłacony dług jest jak wasalna podległość. Czyli ja podlegałem wodzowi (jako obcy przybysz na jego terenie), ale jednocześnie wódz podlegał mnie (gdyż nie był w stanie dopełnić Obowiązku Wzajemności).

Kilka dni później, kiedy jego ludzie żegnali się ze mną, dałem im niewielkie zawiniątko z prośbą, by je zanieśli swojemu wodzowi. Była to ta sama 7-metrowa skóra anakondy, którą otrzymałem w darze. Mogłem ją po prostu wyrzucić, ale wówczas wódz aż do śmierci czułby się ode mnie zależny, a przecież ja chciałem mu tylko przytrzeć nosa. Dlatego teraz zwracałem najcenniejszy prezent od niego.
Zwrócić prezent to śmiertelnie obrazić ofiarodawcę. Wypowiedzieć mu wojnę. Zelżyć go publicznie. Zakwestionować jego męstwo i męskość. To był jedyny sposób, by wódz mógł odzyskać twarz po tym, jak stał się moim dłużnikiem. Staliśmy się śmiertelnymi wrogami. Wojna to wojna. Teraz wszelkie wcześniejsze zobowiązania straciły moc.

Kobiety z lat 20-stych w areszcie


Kobiety z lat 20-stych w areszcie

Fryzury z lat 20 przewijały się przez internet miliony razy, setki razy wznawiane i unowocześniane. Idealne, dopracowane, perfekcyjne.

Dzisiaj proponuję Wam zakosztować innej estetyki - lata 20-ste  ze starych kronik policyjnych.

Zdjęcia są autentyczne! Pochodzą z archiwów z Sydney.

Tego nie da się opisać, to trzeba obejrzeć...















Fotografia policyjna z tamtych lat nie rządziła się żadnymi prawami pod względem ustawienia danej osoby.
Mogła więc ona przybrać dowolną pozę i wyraz twarzy.

Przedstawiam kryminalistki z lat 20-stych:


Kobiety z lat 20-stych w areszcie
Dilerka kokainy Mc Guinness



Kobiety z lat 20-stych w areszcie
Dokonała aborcji u młodej dziewczyny, która w wyniku powikłań zmarła.
Sąd skazał Smith na 5 lat.

Kobiety z lat 20-stych w areszcie
Posługiwała się fałszywymi nazwiskami i miała co najmniej kilku mężów.

Kobiety z lat 20-stych w areszcie
Uważana za jedną z większych kryminalistek... za nieumiarkowanie w spożywaniu alkoholu.

Kobiety z lat 20-stych w areszcie
Kobieta, która zapoczątkowała określenie kryminalistyczne "przypadek O'Connor" oznaczające kryminalistkę o szerokim wykształceniu z zakresu fizyki, chemii czy biologii...

Kobiety z lat 20-stych w areszcie
32 letnia zabójczyni swojego chłopaka. Zamordowała, gdy zdecydował się ją zostawić.

Kobiety z lat 20-stych w areszcie
Złodziejki :)

Kobiety z lat 20-stych w areszcie
Nie wiem, o co były oskarżone te panie, ale urzekły mnie.




Kobiety z lat 20-stych w areszcie
Fay Watson - jak żywcem wyjęta z filmu...
Aresztowana, gdy podczas przeszukiwań jej posesji, znaleziono 10 funtów kokainy

Kobiety z lat 20-stych w areszcie
Skazana na 3 lata za "uprawianie poronień" u innych kobiet.
Przypuszcza się, że miała 2 wspólniczki.


Kobiety z lat 20-stych w areszcie
Znana w tamtych latach włamywaczka.

Nakrycia głowy nigdy nie służyły loczkom...


Dawno, dawno temu. Zapach Rzymu

Dawno, dawno temu. Zapach Rzymu
źródło
Jako osoba bardzo wyczulona na zapachy, kojarzę wiele wydarzeń i miejsc na podstawie wspomnień zapachu. Na pewno to znacie - aromat kruchego ciasta, wilgoć mglistego poranka czy chropowatość zakurzonych desek na strychu.

I tak po nitce do kłębka - jak pachniał Rzym?

Jesteście ciekawe? Zapraszam!














ŁAZIENKI
W Starożytnym Rzymie wielką wagę przykładano do higieny osobistej.
Liczne łaźnie były płatne i bardzo popularne.

Początkowo mężczyźni i kobiety przebywali w nich razem, jednak liczne skandale w tym zakresie szybko wprowadziły nakaz oddzielnych pomieszczeń dla kobiet i dla mężczyzn.

Trzeba przyznać, że rzymskie łazienki były bardzo rozbudowane. Stanowiły połączenie basenów z łaźniami, kąpielami zimnymi i ciepłymi oraz saunami. Można do porównać do dzisiejszych SPA. W bezpośredniej bliskości term znajdowały się sale gimnastyczne i biblioteki.

Jak sama nazwa term wskazuje, woda w basenach była podgrzewana.

Z czasem zamożniejsi Rzymianie zaczęli urządzać łazienki w swoich własnych domach :)

Jednak podejście do intymności podczas załatwiania spraw fizjologicznych diametralnie różniło się od obecnego.

Toaleta w łaźni miała postać ławy z otworami, na której siedziało nawet kilkanaście osób, tocząc w międzyczasie dysputy na ważne tematy.

Dawno, dawno temu. Zapach Rzymu

Macie wątpliwości, czy mogłybyście się przenieść w czasie?
To nie jedźcie do Meksyku ;)

Dawno, dawno temu. Zapach Rzymu
źródło i inne ciekawe zdjęcia


PERFUMY
Dawno, dawno temu. Zapach Rzymu
Aby odkazić wodę i powietrze, zarówno w termach, jak i na ulicach rozpylano zapachy olejków.

Olejki zabijały też zapachy z kanalizacji ;)

Antyseptycznie działały eukaliptusowy, tymiankowy czy goździkowy.

Samo słowo perfumy pochodzi od słów pro fumen, czyli przez dym.

Skąd ten dym?
Rzymianie palili aromatyzowane, żywiczne drewno na ulicach, które działało odkażająco, a wilgotne drewno - dymi ;)

Bardzo ciekawą sprawą jest kodeks perfumiarski.
Określone części ciała były perfumowane określonymi zapachami:
ręce- mięta
broda i piersi- olejek palmowy
włosy i brwi - majeranek
kolana i szyja - kurdybanek (ma orzechowo-korzenny zapach)

Z czasem wszystko tak pachniało, że Cicero w liście do Attyka napisał:
"Ładnie pachnie kobieta, która nie pachnie wcale"

Zapach zaszedł tak daleko, że podczas przedstawień w amfiteatrach rozpylano deszcz różany.


LECZENIE
Fascynujący wydał mi się sposób leczenia niektórych chorób skórnych, dlatego go przytaczam:

"Brodawkę natrzeć groszkiem zielonym podczas nowiu księżyca, potem przewiązać chusteczką płócienną i jak odpadnie, wyrzucić za siebie"
Inny sposób:
"Natrzeć zmiany dwoma połówkami jabłek, poczem zakopać je w ziemii"
Podobnie należało czynić ze słoniną...

Metody kontrowersyjne, aczkolwiek co powiecie na płukanie jamy ustnej po wyczyszczeniu zębów - moczem? Wówczas było to zalecane...

FRYZJERSTWO

Powszechnym zabiegiem było rozjaśnianie. Czyniono to za pomocą koziego łoju i popiołu bukowego.
Popularne było mydło galicyjskie, którym myto włosy, uzyskując na ciemnych kolorach czerwienie.

Takie mydło również zawierało popiół bukowy, ale w niewielkich ilościach.

Na przetłuszczające się włosy stosowano proszek z lapis lazuli.
Dla zainteresowanych to minerał o barwie niebieskiej z rodziny krzemianów. Kolor nadaje mu siarka. Dzisiaj znamy już właściwości siarki i krzemionki, wykorzystywanych w przypadku problemów ze skórą głowy.

Fryzjer męski nosił miano Tonsor. Jest to słowo łacińskie i oznacza golibrodę.
Zakłady fryzjerskie zwano więc tonstrinami i cieszyły się wielkim uznaniem.

Już wtedy stosowano u mężczyzn czesanie na pożyczkę, a u tych, u którym nie można było wyhodować "zasłonek", przyklejano do skóry kawałki materiału...

Dawno, dawno temu. Zapach Rzymu
Fryzjerki damskie to ornatrices.

Kręciły i rozjaśniały one włosy swoich klientek.
Łysym i łysiejącym dobierały peruki, które robiono z włosów niewolnic.

Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się włosy słowiańskie.









Na zakończenie ze Sztuki kochania Owidiusza - warto przeczytać!

Niewiasta - jak kamienica
Od tyłu i od frontu
Jeżeli już jest zniszczona
Dopomina się remontu...

Jak tego dokonać trzeba?
Niechaj ciekawe dziewice
Zajrzą do mojej książeczki
mówiącej o kosmetyce...

Zapamiętajcie mą radę, 
dbałe o wygląd kobiety:
Nigdy w obecności mężczyzn
Nie róbcie swej toalety.

Niechaj będą niewidzialne
Dla nich kosmetyków pudła,
Inaczej - w ich sercach miłość
Bardzo prędko by wychudła.

Sprawcie, abyśmy sądzili,
że jeszcze słodko drzemiecie,
wówczas, gdy już pracujecie
przy porannej toalecie.

:)))

_____________
Tekst podstawie informacji z książki Ireny Rudowskiej "Kosmetyka wczoraj i dziś", Warszawa 1989, s.70-83.

Stare, sprytne, sprawdzone



Stare, sprytne, sprawdzone
Jak związać włosy nie mając gumki, tasiemki ani nic tego typu pod ręką?

Jak zrobić loki bez pianki i lakieru?

Albo jak zafarbować bez tonera na intensywny kolor?

Kilka ciekawostek.
Zapraszam serdecznie!








ZAMIAST GUMKI
Kiedyś na specjalne okazje włosy związywano ozdobnymi tasiemkami i kokardami, ale na co dzień, po wyczesaniu, włosy obierało się ze szczotki i z nich tworzyło coś na kształt gumki.

A tak na marginesie, nigdy nie używajcie takich gumek, jak na zdjęciu powyżej.
Metalowe łączenie straszliwie niszczy włosy!


Stare, sprytne, sprawdzone
źródło
DESZCZÓWKA I LOKI Z PIWA
Aby włosy były bardzo miękkie, myto je w deszczówce, a loki powstawały po namoczeniu pasma w piwie (odstanym) i nawinięciu na rulonik z papieru (obecnie popularne jakiś czas temu loki z chusteczek nawilżających).

Teraz wodę w kranie możemy zmiękczyć po zamontowaniu specjalnego filtra, korzystając z systemu filtracyjnego dla deszczówki (można taki założyć... hmmm) albo używając szamponów z magicznym Tetrasodium EDTA. Co do ostatniego, nie jestem przekonana, czy to działa. EDTA (pisałam o niej TUTAJ) to substancja szkodliwa i można jej stosować naprawdę niewiele. Jeśli jednak woda w kranie jest tak twarda, że włosy odmawiają posłuszeństwa, a nawet zaczynają masowo migrować (zdarza się !), to warto popróbować, czy mała zmiana szamponu nas nie wspomoże.


WODA Z CUKREM DLA DZIADKA
Gdy na półkach nie stał jeszcze żel do włosów, stosowało się wodę z cukrem, która dobrze włosy usztywniała i można je było postawić w czub ;)

Miała tylko jedną wadę, wyschnięty cukier dość szybko zaczynał się kruszyć, co przypomniało łupież.

Później, na wodę z cukrem, można było i zrobić sobie dredy...


Dla zainteresowanych, podaję przepis na:

Miodowy płyn do układania włosów!
- szklanka wody, łyżeczka miodu i kilka kropel cytryny lub octu
Należy podgrzać wodę, aby miód łatwiej się rozpuścił.
Do mieszanki możemy dodać odrobinę ziołowej herbaty, np. lipowej, rumiankowej, pokrzywowej itp.

Miód powinien lepiej zdawać egzamin trwałości, bez wykruszania się.
Może Któraś z Was próbowała?


BIBUŁA
A kto pamięta czasy, gdy kolorowe pasemka uzyskiwało się przy pomocy kolorowej bibuły?
Ja :))

Ułatwione zadanie miały blondynki, które uzyskiwały w ten sposób wszystkie możliwe kolory tęczy na włosach.
Kolor trzymał się do kilku myć.
Wystarczyło owinąć grubo wybrane pasmo bibułą i ją zwilżyć. Potrzymać tak chwilę i kolor był gotowy.
Stare, sprytne, sprawdzone

Osobiście, z uporem maniaka, czemu- nie wiem, wybierałam kolor niebieski :P
Na jasnym blondzie wyglądał... ekhmmm.. sugestywnie :)

Dodam, że nigdy nie zakładałam do tego
rękawiczek...


Rady do zdradyPo pierwsze - nie kołtunićNa psa urok czyli pieskie życie włosaMałe zmiany, wielki efekt!Z wizytą w dżungliKobiety z lat 20-stych w areszcieDawno, dawno temu. Zapach Rzymu

Report "Włosy. Koloryzacja. Pielęgnacja. Kosmetyki."

Are you sure you want to report this post for ?

Cancel
×