close

Włosy. Koloryzacja. Pielęgnacja. Kosmetyki. | category: zapuszczanie

home

Włosy. Koloryzacja. Pielęgnacja. Kosmetyki.

Marta Klowan KOKARDKA

kokardka-mysi.blogspot.com

Jak odrosły moje włosy

Jak odrosły moje włosy
Zajmuję się prawie codziennie Waszymi włosami. Czeszę, obcinam, pocieszam i naprawiam.

Na przestrzeni lat niejedna z Was pod moją opieką zapuściła długie i zdrowe włosy.
Bywa ciężko, gdy trzeba wybierać między długością a jakością.

Moje włosy praktycznie zawsze są związane.
Sama rzadko je oglądam ^^
Wiele z Was pyta, jakie są już długie i czy farbuję.

Rozwiewam wątpliwości.
Prawie 4 lata zapuszczania, kolor w 100% naturalny.

Oto moja historia. Zapraszam!

Dodatkowo w poście tajemniczy system kontrolowanego przeproteinowania, szczotka z włosia dzika i deser (włosowy oczywiście).










4 lata temu zdecydowałam się zrezygnować z farbowania włosów.
Dlaczego? Ponieważ nigdy nie byłam zadowolona z koloru i jakości swoich włosów.

Były albo za jasne, albo za ciemne. Za szare, za rude.

I tak bez końca. Wkurzyłam się. A może by tak naturalne?
Wreszcie będzie spokój..
Ponieważ jestem konsekwentna, jak pomyślałam, tak zrobiłam.

Zapuściłam kilka centymetrów odrostu i... obcięłam włosy na garnek...
W sumie, nie było dramatu.

LUTY 2013
Ostatni raz zafarbowane w październiku 2012.
Pamiętam dokładnie ten dzień, bo farbowałam z okazji swoich urodzin.

Jak odrosły moje włosy


I czekałam, aż odrosną.

Po roku, w lutym 2014 osiągnęły długość około połowy szyi.
Dokładnie widać linię odrostu. 

Jak odrosły moje włosy
Ach te selfie.. :/

6 miesięcy później, SIERPIEŃ 2014
Długość do obojczyka.
Włosy po wakacjach, wyraźnie jaśniejsze - od słonka!

Jak odrosły moje włosy


Na wiosnę, MARZEC 2015
Długość, której większość z nas nie cierpi.. Nijaka.
Ani długie, ani krótkie...
Czułam się okropnie ^^

Jak odrosły moje włosy

Nastąpił etap wiecznego podcinania, aby pozbyć się resztek koloru z końcówek.
Dlatego na następnym zdjęciu są krótsze, niż na poprzednim.
W sierpniu 2015 byłam tak zmęczona i przepracowana, że znacząco odbiło się to na moich włosach.
Suche, zmierzwione, wypadające...
Jak odrosły moje włosy


Powoli (bardzo powoli) zaczęliśmy wracać do formy..
STYCZEŃ 2016

Jak odrosły moje włosy


Obecnie - LIPIEC 2016
Nie jest idealnie, jeszcze długa droga przed nami, ale jak dla mnie, są prawie zadowalające.
Szewc bez butów chodzi.

Jak odrosły moje włosy


Uprzedzając Wasze pytania.

Słyszałam już wiele zarzutów w stylu "co to za fryzjerka, która nie farbuje włosów". Otóż, każdy musi się czuć dobrze w swoim ciele. Nie farbuję, bo podoba mi się mój kolor. Farbowanie mnie nie kusi. Kolor jest sam z siebie wielowymiarowy i pasuje do mojej karnacji. Włosy są w dobrym stanie.

Mam siwe włosy, sporo, ale są beżowo białe, więc giną w naturalnym blondzie.
Zupełnie się nimi nie przejmuję.

A jak mi się znudzi? A jak będzie je widać?
Hmm.. Wtedy zrobię sobie refleksy. Albo zacznę delikatnie rozjaśniać sprayem rozjaśniającym, np. Joanna Reflex lub Schwarzkopf Blonde Ultime. Stosowane z umiarem - 1x na 4-5 myć, dają złote refleksy na naturalnym ciemnym blondzie i jasnym brązie. Wypróbowane - na niejednej klientce :)

Co mogę polecić na porost?
Moim faworytem jest ELFA Pharm serum łopianowe. Stosowane na skórę głowy 2x w tyg przez okres 3-4 miesięcy ekstremalnie przyspiesza mi porost, zmniejsza problemy ze skórą głowy, jak łojotok czy skłonność do swędzenia.

Nakładam tylko na skórę głowy (zawiera alkohol, położenie preparatu na włosy, przesuszy je) na noc, przedziałkami. Rano włosy związuję, czasem psiknę suchym szamponem, mozna wyjść do ludzi.

Pielęgnacja
Myję zamiennie dwoma szamponami: 
1. Nivea Baby 2w1, wtedy nie używam odżywki 
2. Babuszka Agafia Dermatologiczny z dziegciem - pachnie pieknie miodem. Miewam kłopoty ze skórą głowy, ten szampon temu zapobiega, dodatkowo dobrze oczyszcza i zmniejsza częstotliwość mycia. Mogę myć włosy 2x w tygodniu.

Po Babuszce używam zamiennie: Lidl Cien odżywka do włosów farbowanych oraz ExpertPro z olejkiem aganowym do suchych z CECE.
Czasem Kallos mleczny lub aloesowy.

KONTROLOWANY NADMIAR PROTEIN
Stworzony dla cienkich, delikatnych i rzadkich włosów.
Lubię proteiny, ich lekki nadmiar - kontrolowany! - spusza delikatnie włosy, tworząc wizualną gęstość. 
WAŻNE- kontrolowany nadmiar protein musi obejmować proteiny duże - mleko, owies, pszenica. Nadmiar keratyny skruszy Wasze włosy, dozwolona raz na 2-3 tygodnie. Jedwab bywa tak lekki, że producenci odżywek łączą go z cięższymi silikonami, jak dimethiconol lub choćby amodimethicone (świetny do wygładzania loków w fale, ale zły w przypadku włosów delikatnych). Aby zapobiec przeciążeniu oprócz jedwabiu i silnego silikonu znajdujemy w produkcie dodany przez producenta alkohol denat. A to już prawdziwy trup. 
Częstotliwość stosowania: co drugie mycie. Nigdy nie stosujemy wyłącznie proteinowych odżywek! Przy myciu nieproteinowym warto wybrać delikatnieszy szampon i lekką odżywkę o charakterze ziołowym, szczególnie polecam w tym zakresie rosyjskie kosmetyki do włosów cienkich, np. Natura Siberica, Planeta Organica czy Baikal Herbs. 
Dodatkowo stosujemy zasadę przetrzymania protein na włosach, co je lekko spuszy, więc zamiast 3 minut, odżywkę proteinową trzymamy minut 10, ale koniecznie z zastosowaniem zasad wymienionych wyżej. 
A co, jeśli kontrolowany przejdzie w niekontrolowany? W przypadku dużych protein szybko pozbędziemy się efektów przeproteinowania, myjąc włosy szamponem oczyszczającym i przechodząc na jakieś 2 tyg na same emolienty. 



Wysoka temperatura
Włosy suszę dokładnie przy skórze głowy nim pójdę spać, w innym wypadku cierpię na okropne bóle zatokowe. Suszenie włosów ciepłym powietrzem, bez ich modelowania, nie jest szkodliwe. Nie szarpiemy ich wtedy szczotką. Skóra głowy będzie nam wdzięczna.

Grzeszę rzadko. Na specjalne okazje robię loki prostownicą, ale to raz na rok. Moje włosy bardzo źle znoszą wysokie temperatury. Natychmiast się rozdwajają. I to nie tak, że troszkę... Od razu dramatycznie.

Każdy popełnia błędy
Mogę Wam się do czegoś przyznać... Te krótkie włosy spod spodu spotkał przykry wypadek.
- teraz jest ten moment, kiedy przewijacie stronę do ostatniego zdjęcia - 
....
Teraz zauważyłyście, prawda? :D

Spiesząc się niezmiernie na ważne spotkanie, spięłam włosy w kucyk i zawinęłam wokół własnej osi. Zwykle zostawiam je tak na kilka godzin, uzyskując piękne fale, ale tym razem nie było tyle czasu. Na szybko wgniotłam żel, zwinęłam, zagrzałam suszarką... I grzałam... Aż.. Upaliłam sobie całe pasmo. Paskudna sprawa. Nie róbcie tego w domu. Sprawna suszarka to jednak podstawa.

Czesanie
Rozczesuję na mokro całkiem normalnym grzebieniem.

Szczotkuję włosy rano szczotką z włosia dzika. Posiadaczki cienkich, delikatnych włosów będą nią zachwycone. Nadaje wizualną gęstość i objętość nawet rzadkim włosom.
Nie sprawdzi się na lokach i włosach, których marzeniem właścicielki jest gładkość i dyscyplina.

Wybrałam taką bez plastikowych ząbków, samo włosie z dzika. Sztywniejsze włosy będą wolały włosie typu mieszanego.

Pamiętajcie, że szczotki z włosia naturalnego powinny mieć tylko jednego właściciela! Trzeba je często myć z osadzającego się kurzu i sebum. Najlepiej szamponem i ciepłą wodą, podsuszyć suszarką i zostawić do wyschnięcia, nie wycierajcie ich ręcznikiem, którego używacie do ciała- egzystujące tam bakterie na powrót wrócą na Waszą szczotkę.

-----------------------
Zapuszczam dalej :) Do zobaczenia za kolejne 4 lata ^^

Zapuszczające: Nie martwicie się czasem, czas i tak upłynie.


Myślałyście, że zapomniałam o deserze?
Nigdy w życiu!
Cudowne loki na zakończenie.
Pozostaje powzdychać :)))

PRZED
Tak kończą loki, gdy nie dostają protein.
Stają się miękkie, lekko ciagną się i hacząc o siebie, stają się nie do rozczesania.
Są spuszone i nie trzymają skrętu.
Jak odrosły moje włosy

A jak zachowają się, gdy wreszcie damy im coś jeść?

Proszę bardzo :)

PO
Jak odrosły moje włosy


Moc tlenu

Moc tlenu
Bezwłosy piesek - mieszanka buldoga i grzywacza chińskiego ^^
Wypadanie włosów ma wiele przyczyn, nad którym tym razem nie będę się rozwodzić.
Na szczęście istnieją metody nieinwazyjne o charakterze uniwersalnym, które znacząco neutralizują ten proces, pobudzając mieszki do właściwej pracy.

Na sam początek trudne słowo... chlorek 1-metylonikotynamidu ^^

Substancja tradycyjnie odpadowa, bo wydalana z organizmu z moczem podbija rynek kosmetyków przeciw wypadaniu włosów, przeciw miażdżycy i dla uczuleniowców, a na takich niewiele działa... Szczególnie w sytuacji konieczności poprawy porostu włosów.

Moc(z)na rzecz!
Jako podpora efekty 7 miesięcy leczenia nadmiernego wypadania u sumiennej Joli - zdjęcia spod trychoskopu.
Na deser piękne loki z suszków i zdjęcia z cięcia maxi - włosy oddane na fundację Rak'n'Roll.

Zapraszam do lektury





Problem podstawowy - NIEDOTLENIENIE

Moc tlenu
Jak wyglądają włosy niedotlenione?
Po prostu leżą. Są przyklapnięte, cieniutkie.

Bywa, że skóra jest na tyle napięta, że dotyk boli. Jest blada, jakby przezroczysta.

Takie włosy nie chcą się układać, wyglądają na smutne. Brakuje im gęstości.

Przyczyny mogą być różne - od anemii po łysienie typu androgenowego, ale przyczyna ta sama - niedotlenienie mieszków, w wyniku czego zaczynają zanikać i słabiej utrzymywać włos w pozycji wyprostowanej.


ROZWIĄZANIE - poprawić mikrokrążenie

Poprawa mikrokrążenia składa się z dwóch etapów. Pierwszym jest przywrócenie równowagi hydrolipidowej.

Przesuszona skóra jest tkliwa i bolesna.

Przeczulicę uspokoją delikatne kremy nawilżające na bazie mocznika, np. Cerkoderm 10 a nawet lekkie balsamy do ciała z dużą zawartością mocznika, np. Isana Med Urea+.
Preparat należy nałożyć na skórę głowy przed myciem na około godzinę. Zmywać początkowo odżywką np Mrs Potters aloes, nastepnie szamponem.

Jeśli skóra jest bardzo sucha warto stosować odżywki do włosów cienkich i delikatnych kładąc je na skórę głowy co drugie mycie. Należy wybierać te najtańsze, najrostsze, także apteczne, koniecznie bez silikonów i parafiny, np. Natura Siberica Rokitnik lub Farmona Herbal Care lniana.

Najpierw koniecznie przetestować kosmetyk za uchem, kładąc odrobinę na ok. 24h. Jeżeli nie wystąpi podrażnienie, preparat można położyć na całą skórę głowy.
Ostrożnie z rumienkiem, bylicą i barwnikami!

Grubszą skórę z lekkim łojotokiem zachwyci kwas salicylowy, np. w żelu: Salicylol czy pod postacią silniejszych szamponów, np. Fructis detox czy Ultra Doux kwiat lipy szampon odświeżający.
Ale, uważajcie z nim przy włosach farbowanych na ciemno... świetnie zmywa kolor albo odbarwia go przy skórze.


Oczyszczanie
Warto włączyć do pielęgnacji peeling skóry głowy. Stosować 1x w tyg.

Jeśli masz suchą skórę sprawdzi się cukrowy.
Wystarczy dodać łyżkę cukru do odżywki i wymasować skórę. Wymasować - nie trzeć :)

Peelingu mechanicznego nie stosujemy przy skórze podrażnionej i łojotokowej.

Jeśli masz masz skórę tłustą/ łojotok zastosuj peeling enzymatyczny.
Można użyć dowolnego enzymatycznego peelingu preznaczonego do twarzy, stosując na wilgotną skóre głowy przed myciem. Czas działania należy skrócić do 10 minut.
Ostrożnie z włosami farbowanymi, mogą się odbarwiać przy odroście!

Jeśli stosujesz kwas salicylowy, nie stosuj już peelingu. Najgorzej to przedobrzyć :)


MASAŻ manualny, czyli jak to mówią "palcyma"^^
Powinien trwać 15-20 minut, obejmować wszystkie etapy masażu, jak głaskanie, rozcieranie, ugniatanie, wibracja. Aby nie podrażniać skóry, nacisk musi być delikatny. Aby był skuteczny co 2gi dzień i koniecznie na preparacie poprawiającym poślizg, jak olej/odżywka ;)

Można wykorzystac do niego masażer ajurwedyjski. Ten kosmicznie wyglądający przyrząd zrelaksuje i całkiem nieźle pobudzi krążenie na skórze głowy.

Moc tlenu
Alternatywą są prądy d'Arsonvala. Urządzenie emitujące prądy wysokiej częstotliwości i niskim natężeniu świetnie sprawdza się jako bloker łojotoku i pobudzacz porostu.
Choć jest ostatnio modne na blogach i łatwo dostępne w internecie, sugeruję rozsądek w stosowaniu.

Bezpieczna dawka powinna być ustalona wstępnie z kosmetologiem/trychologiem lub choćby kosmetyczką. Nadmierna ekspozycja na ich działanie może wywołać uzależnienie skóry, nadwrażliwość czy podatność na uczulenia. Pelota powinna być odkażana po każdym użyciu.


Silna grupa pod wezwaniem
Preparaty pobudzające porost

Najefektywniej poprawią krążenie i wzrost włosów.
Nie możesz się zdecydować, co wybrać? Tak naprawdę nie jest ważne tak bardzo, co stosujesz, ale jak często i w jaki sposób :)

CZĘSTOTLIWOŚĆ
Dlatego każdy preparat będzie skuteczny, jeśli będzie stosowany regularnie czyli 2-3x w tygodniu przez około 3 miesiące.

To bardzo ważne, aby zapału starczyło na dłuższy czas. 3 miesiące to najkrótszy czas reakcji skóry, tylko tyle i aż tyle :)

"KNOW HOW"
Najlepiej aplikować na kilka godzin, nawet na noc.

Obostrzenia!
Nie stosować na noc olei i preparatów na bazie parafiny, mogą zatykać skórę, szczególnie jeśli na co dzień boryka się z łojotokiem i zastojem tłustym w mieszkach - to te kuleczki, które zostają pod paznokciami, gdy się drapie taką skórę głowy.
Nie łączyć ze zbyt delikatnie myjącymi szmaponami, jak Babydream. Idealnie jest stosować szampony naturalne z pokrzywą, łopianem czy szałwią.



Przykładowo:
Chlorek 1-metylonikotynamidu
Substancja tradycyjnie odpadowa, bo wydalana z organizmu z moczem.
Ma działanie przeciwzapalne i silnie pobudzające mikrokrążenie.
np Dermena żel hamujący wypadanie warto go połączyć z innym preparatem stricte na porost.

Pyrolidyna
Bierze udział w tworzeniu struktur keratynowych, czyli w budowie włosa.
Szczególnie się spisuje przy wsparciu biotyny, witaminy C
Pyrrolidine 2,6-Diaminopyrimidine Oxide - zestaw witaminowy
np. Long4 Lashes Serum pobudzające porost włosów

Kofeina - tonik Alpecin, Oriflame HairX, Revalid Tonik

Bimaprost - Lek tradycyjnie stosowany na jaskrę o ubocznym działaniu przyspieszającym i przedłużającym wzrost włosa. Może powodować silne uczulenia i podrażnienia.

Aloes, szałwia, placenta - działają lekko zakwaszająco na skórę, pobudzają ją do pracy. Zbyt często stosowane mogą przesuszać, działają z opóźnionym zapłonem, ale ich efekty mogą być trwalsze.
Niestety, jak cała natura, mogą uczulać.


Zdrowa skóra głowy, to zdrowe włosy
Nią zajmujemy się na wstępie.
Była teoria, teraz jak wygląda praktyka :)


Włosy pod trychoskopem
Pacjentka Jola



PRZED rozpoczęciem kuracji.
Po dokładnej diagnostyce pacjentka otrzymała pielęgnację do wdrożenia w domu.
Moc tlenu
czerwiec 2015

Skóra delikatna, z rumieniem, mieszki słabe, nasilone wypadanie.
Łojotok.


ETAP 1
Wdrążenie oczyszczenia skóry i wstępnego pobudzania porostu.
Efekt po 2 miesiącach dokładnego stosowania zaleceń.

Moc tlenu

2 miesiące po pierwszym zdjęciu
 sierpień 2015

Skóra widocznie mniej delikatna, proces aktywacyjny przy mieszkach,
włos nadal delikatny położony, rzadki.
Wciąż czynny łojotok.

ETAP 2
Seria 5 zabiegów mezoterapii bezigłowej u nas w gabinecie
 z jednoczesną właściwą pielęgnacją domową.

5 miesięcy od rozpoczęcia leczenia.


Moc tlenu
Listopad 2015
Włosy znacznie grubsze, lepiej odbite od nasady,
zwiększona ilość włosów w mieszkach.

Zmniejszony łojotok, skóra bardziej zwarta.

5 miesięcy od rozpoczęcia leczenia.
Po serii zabiegów z mezoterapii bezigłowej.
1 w tygodniu, 4 tygodnie




ETAP 3
Dalsze stosowanie pielęgnacji, zmniejszenie czestotliwosci stosowania preparatów pobudzających

Moc tlenu
Styczeń 2016

Intensywny porost.
łodygi włosów pogrubione, odbite od nasady pod kątem 90 st


Zdjęcia wykonano u tej samej osoby!
Żałuję, że nie mam zdjęć ogólnych.. :)

Inny przykład

Pacjentka AGATA
Przed rozpoczęciem kuracji
Moc tlenu
sierpień 2015
Skóra blada, cienka, włos delikatny, słaby.
Agata
Po 8 miesiącach
Moc tlenu
Intensywna praca mieszków, włos pogrubiony.

Przed

Moc tlenu

Moc tlenu

Po ponad roku intensywnej pracy nad włosami i skórą głowy:
Moc tlenu

Moc tlenu



-------------------------------------------

Na deser loki, aby podeprzeć tezę, że pielęgnacja wiele może!!!

Moc tlenu
Przed

Moc tlenu
Po


Moc tlenu
Przed

Moc tlenu
Po

A gdy już urosną długie i piękne... możecie oddać na fundację 

!!!! BRAWO!

Moc tlenu

Moc tlenu

Moc tlenu

Moc tlenu
To te same włosy, choć trudno uwierzyć!

Pięknych włosów!


Moje włosy ombre. Ponad 7 miesięcy bez farby!

Moje włosy ombre. Ponad 7 miesięcy bez farby!
Moje włosy, maj 2013
Włosy obcięłam drastycznie w styczniu tego roku.
Na decyzję wpłynęło też to, że zdecydowałam się zapuszczać naturalny kolor.

Jak to zawsze w życiu bywa, cieszyłam się obcięciem jakieś 2 tygodnie, potem nastąpił dramat, czyli "o Boże, co ja zrobiłam" ;)

Na szczęście włosy odrastają i to zdecydowanie baaardzo szybko!
Oceńcie same!









Nie farbuję od października 2012.
Pytacie mnie często, czy mnie nie kusi.

Nie powiem, że nie podoba mi się czasem jakiś rudy, miodowy blond czy czekoladowy brąz... bo podoba, ale u kogoś. Mam to szczęście, że mogę się wyżyć kolorystycznie na Waszych włosach, na swoje już nie mam chęci. Tym bardziej, że obecny kolor w pełni mnie satysfakcjonuje :))

Fakt, są wielgachne odrosty, są dwa kolory, ale ogólnie jest interesująco, tym bardziej, że to wciąż modny sposób zamierzonej koloryzacji :))

Co więcej, zauważyłam znaczną różnicę w grubości włosów. Naturalki są znacznie grubsze, od tych na długości- ścieńczonych rozjaśnianiem.

Więc, cieszę się gęściejszą czupryną, pierwszym nieregularnym ogonkiem (bo sporo jeszcze ucieka z gumki) i czekam na długość, do której zawsze byłam przywiązana, czyli do ramion ^^ 
A potem zobaczę :P

W styczniu 
włosy wyglądały mniej więcej tak:

Moje włosy ombre. Ponad 7 miesięcy bez farby!
Mocno rudawo-beżowy refleks jest wynikiem zastosowania
Isany do włosów brązowych
"Płukanka z karmelem i ekstraktem z orzecha włoskiego".

Nazywa się płukanka, ale to odżywka.
Trzymałam 15 minut pod czepkiem.

Nie są to zdecydownie moje kolory, ale efekt sam w sobie przyjemny .

A maj wygląda tak:
Moje włosy ombre. Ponad 7 miesięcy bez farby!

Tutaj Was postraszę ^^
Moje włosy ombre. Ponad 7 miesięcy bez farby!
Nierozczesane.

Na szczęście pojaśnienie z naturalnymi pasmami przeplatają się na tyle, 
że tworzy to ładny mix kolorów :)
Moje włosy ombre. Ponad 7 miesięcy bez farby!
Po rozczesaniu.

Kolorowy kucyk :)
Moje włosy ombre. Ponad 7 miesięcy bez farby!

Włosy naturalne nie są aż tak ciemne, jak na zdjęciu.
A i kontrast na żywo nie jest tak duży.



Włosy urosły bardzo!

Powstało bardzo dużo babyhairów, które w szczególny sposób wybijają na karku :)

Przedstawiam sprawców tej sytuacji:

KHADI witalizujący
Moje włosy ombre. Ponad 7 miesięcy bez farby!

Moje włosy ombre. Ponad 7 miesięcy bez farby!

Khadi wcieram 2-3 razy w tygodniu na całą noc, w skalp i we włosy.
Olejek bardzo łagodzi wszelkie dolegliwości wrażliwej skóry głowy.

Niestety, brzydko pachnie płynem do mycia podłogi i dodatkowo czymś już mocno zleżałym.


Amla Gold
Moje włosy ombre. Ponad 7 miesięcy bez farby!

Moje włosy ombre. Ponad 7 miesięcy bez farby!

Stosuję raz w tygodniu na sam skalp.
Nie stosuję na włosy z uwagi na zielone barwniki ;)
Po amli moje włosy ekstremalnie świeże po umyciu, nawet przez 3-4 dni.

Ma piękny-mydlany zapach, trochę przypomina mi słodycz starego "jedwabiu" z Biosilku.


SHIKAKAI
Moje włosy ombre. Ponad 7 miesięcy bez farby!


Moje włosy ombre. Ponad 7 miesięcy bez farby!

Co kilka dni, jak mi się przypomni, bo nie cierpię jego zapachu ;)
Czym pachnie? Dla mnie to sos sojowy :)

Nie znam jego składu, bo na opakowaniu nie ma.

__________________

A Wy, zapuszczające naturalki, jak się trzymacie? ;)








5,5 miesiąca bez farby. Jak to wygląda?

5,5 miesiąca bez farby. Jak to wygląda?Powiem tak, dobrze :D

Zapuszczam naturalki, bo mają ładny kolor, są zdrowsze i gęstsze niż wtedy, gdy je rozjaśniałam.
Przemęczę się rok, no półtora i będę mieć spokój na lata ^^

Zapraszam do oglądania postępów :)



Powyżej, jak kolor prezentuje się w słońcu. Rozjaśniane wcześniej włosy układają się w pasma, tworząc naturalny balejaż w ciepłych i kremowych odcieniach. Wygląda to na zamierzony efekt. Nie ma nieestetycznej linii, więc nawet ja -kolorystka maniaczka - jestem w stanie przebrnąć przez ten etap :D

Jeszcze trochę i będzie prawdziwe niewymuszone ombre :D


5,5 miesiąca bez farby. Jak to wygląda?
Na dworze, bez lampy, ładna pogoda, chwilowo bez bezpośredniego słońca.
Tak, wiem że urosły :D od ostatniego cięcia na grzybka w styczniu... i to baaardzo!


5,5 miesiąca bez farby. Jak to wygląda?
Dzień, dwór, bez lampy, chmury.

5,5 miesiąca bez farby. Jak to wygląda?
Moja osobista grzywka cała w naturalnym kolorze :D

Gdzie jest granica starych i nowych włosów
- w pomieszczeniu, przy luźnym leżeniu włosów - 
nie widzę wcale:
5,5 miesiąca bez farby. Jak to wygląda?
:)

Porównanie przyrostu pod światło w dwa miesiące
- od lutego do kwietnia:

5,5 miesiąca bez farby. Jak to wygląda?
LUTY


5,5 miesiąca bez farby. Jak to wygląda?
KWIECIEŃ

 Co stosuję:


  • drożdże z Vitamexu ze współpracy - drugi miesiąc KLIK

Działają, choć bywa, że zapominam wziąć dawkę :)



O olejku muszę powiedzieć kilka słów.
*Nie wypadają mi po nim praktycznie włosy! I to nie jest ani współpraca, ani ściema, ani podpucha, na mnie tak działa ten olejek!
*Niestety okropnie pachnie, mnie kojarzy się z Sidoluxem, mężowi z pastą do butów, a synkowi... z zapachem zgniłych landrynek :P
*Uspokaja w sposób absolutnie genialny wszelkie podrażnienia skóry, łupieże itp.
*Sprawia, że włosy mniej mi się przetłuszczają.

Pojawiają się pytania, czy przyciemnia włosy - dementuję plotki, nie przyciemnia.
Mój blond naturalny wygląda zaskakująco jasno!

Zdjęcie bezpośrednio przy oknie, bez lampy itp.
Nie mam tu żadnych łysych miejsc, tak jakoś wybiło na zdjęciu ;)
5,5 miesiąca bez farby. Jak to wygląda?


  • maseczka rosyjska "Tajska" raz w tygodniu pod czepek na 30 minut

O niej jeszcze nie pisałam, napisze na pewno :)
Świetny skład, ma pobudzać porost, tylko zapaszek perfum starszego pana ;)

Czego nie robię:

Nie farbuję. Niczym! Żadnych szamponetek.
Bywa, że korzystam z płukanki, gdy chcę mieć srebrniejszy kolor, aczkolwiek naturalnie mam ten blond beżowy trochę ze złotym poblaskiem, więc nawet złote, żeby nie powiedzieć żółtawe, pasemka na długości pasują mi do buzi.

Nie używam dodatkowo żadnych wcierek.


To, Która zapuszcza ze mną? ^^

Akcja zapuszczanie. Sierpień-Listopad.

Akcja zapuszczanie. Sierpień-Listopad.
Mysia zapuszcza włosy.

Do wzięcia udziału w akcji skusiła mnie PięknaBestia.

Warunkiem było wstawienie zdjęcia do 1go listopada, ale wczoraj nie mogłam być na blogu, więc robię to dzisiaj.

Przy okazji chciałabym Wam przedstawić efekty 3-miesięcznej kuracji Jantarem ;)

Patrzcie i dziwcie się, jak ja :D




Rozdział 1
DŁUGOŚĆ

Oto moje włosy w sierpniu.
Wyglądają brzydko, bo akurat po lekkim naolejowaniu na długości ;)
Na dodatek były po felernej piance z Wellatonu, więc miały okropny kolor
No, ale nie mam innego zdjęcia. Widać dobrze, jaką miały długość.
Akcja zapuszczanie. Sierpień-Listopad.
Włosy sierpień.
Na tyle wyraźnie widać naolejowane pasma- odznaczają się kolorem.

Włosy z dzisiaj, czyli listopad :D
Akcja zapuszczanie. Sierpień-Listopad.
Włosy 3 miesiące później.
Listopad.
Miałam głupią minę, stąd jajeczko.
Tyłem
Przepraszam, ze zdjęcia są takie ciemne, 
będzie za chwilę właściwy kolor włosów.

Akcja zapuszczanie. Sierpień-Listopad.
Widac cieniowane końce, które mnie trochę denerwują,
gdy włosy się "rozejdą".

Włosy, że tak się wyrażę, w kupie.
(Nie, nie mam niebieskich pasemek)
Akcja zapuszczanie. Sierpień-Listopad.

Moja wymarzona długość to... brak danych.
Mam sto pomysłów na fryzurę, którą chciałabym mieć i sto razy zmieniam zdanie.
Dlatego nie wyznaczam sobie żadnego celu.
Po prostu zapuszczam.

Sprawca porostu
Jantar (Farmona)
Akcja zapuszczanie. Sierpień-Listopad.

Akcja zapuszczanie. Sierpień-Listopad.

Stosowałam jako wcierkę co 3ci dzień na całą noc.


Obecnie (od niecałego miesiąca) stosuję 
Saponics (Farmona)
Częstotliwość aplikacji identyczna jak przy Jantarze.
Akcja zapuszczanie. Sierpień-Listopad.

Akcja zapuszczanie. Sierpień-Listopad.

Akcja zapuszczanie. Sierpień-Listopad.

Nie stosuję nic doustnie, czyli bez pokrzywy, bez drożdży, bez suplementacji.
Tylko Saponics.


Rozdział 2
KOLOR

Kolor w pomieszczeniu jest mniej więcej taki:
Akcja zapuszczanie. Sierpień-Listopad.
Kolor to L'Oreal Excellence 7 Blond
Więcej możecie przeczytać TUTAJ

Włosy na dworze w pełnym oświetleniu.

Kolor jest średnim blondem z jaśniejszymi pasemkami.
Pasma przy twarzy i grzywka najlepiej oddają kolor.
Boki czubka głowy prześwietlone.

Akcja zapuszczanie. Sierpień-Listopad.

Z kolei w pomieszczeniu, w mojej ciemnej kuchni,
kolor wygląda na zimny i ciemny:
Akcja zapuszczanie. Sierpień-Listopad.



PATENT MYSI  NA SPRANIE ZBYT CIEMNEGO KOLORU

Ponieważ ja nie należę do osób cierpliwych, nie mogłam się doczekać, aż kolor włosów spierze się z ciemnego blondu do średniego.

Zastosowałam kąpiel rozjaśniającą "super-ekspres";)

Włosy zmoczyłam i umyłam szamponem nawilżającym.
Spłukałam szampon i zmoczyłam je ponownie.

W miseczce zmieszałam proszek rozjaśniający i utleniacz.
Płaską łyżkę proszku i dwie łyżki wody utlenionej 6%. 
Dodałam kapkę wody, łyżkę odżywki i porcję szamponu.
Wymieszałam i ręką w rękawiczce nałożyłam na włosy na długości.
Przemasowałam przez minutę.
1 MINUTĘ!

To wszystko, tylko by ruszyć minimalnie kolor.

Potem porządna odżywka na 30 minut pod kompres.

I już. Mam kolor, który mi szalenie odpowiada.
Co ciekawe, odrosty mają ten sam poziom kolorystyczny, co farbowańce, więc liczę, że kolejne farbowanie znacznie odsunie się w czasie.

UWAGA
  • System zadziała tylko w przypadku włosów, które nadmiernie złapały barwnik, więc, np. po farbowaniu ciemnym blondem są ciemnobrązowe. Nie zadziała, jeśli farbowałaś brązem, jest brąz, a chcesz blond ;)
  • System ma opóźniony zapłon! Zaraz po wykonaniu zmiana w kolorze może być niezauważalna, jednak nastąpi w ciągu najbliższych 2-3 myć na pewno.

  • Nie stosować na zniszczonych włosach!



------------------------
Aktualizacja długości za miesiąc, czyli 2go grudnia.

Wasze włosy. Zapuszczanie od zera? Możliwe!!!

Napisała do mnie Hektora, proponując nieśmiało możliwość zamieszczenia na moim blogu jej włosowej historii jako motywacji dla naturalnych zapuszczaczek. Natychmiast się zgodziłam - same zobaczycie, że są warte pochwały.

Włosy Hektory przeszły przez różne jej pomysły. W końcu obcięła je króciutko i postanowiła zapuszczać w formie naturalek. Trwało to dość długo, ale zakończyło sukcesem.

Zapraszam do opowieści włosowej o wytrwałości, o zapuszczaniu i o uroku naturalnych pasm. 
Wam też może się udać!!!

Moja Włosowa Historia – Hektora
Autorką całego tekstu jest Hektora.
Zamieszczony w wersji oryginalnej 
z drobnymi poprawkami interpuncyjnymi i literówkami 
oraz dostosowaniem graficzym.
Zabrania się kopiowania czy powielania zdjęć i umieszczonej tu treści!

Jako nasto- i dwudziestoparolatka w przeciągu kilku lat miałam włosy rude, czarne i blond (wszystkie farby trwałe). 

Myślę, że „najlepsze” włosy miałam rude – były długie, odcień rudego mi pasował. Czarne były dość krótkim epizodem i wyszłam z niego oczywiście od razu na blond – najpierw pasemka rozjaśniaczem, potem większość włosów miała raczej zimny, platynowy odcień. Jakoś to wyglądało, myślę, że ogólnie płci przeciwnej najbardziej się podobało – wiadomo – blondynka… 

Potem przestało mi zależeć, co sądzi płeć przeciwna i zaczął się powrót do włosów rudawych – a przynajmniej wszystkie farby do takiego koloru się wypłukiwały. Moje włosy już nie były takie długie, nie dłuższe niż lekko za ramiona. Coraz bardziej je przycinałam. 

Nigdy nie używałam prostownicy – moje włosy są dość cienkie, raczej przetłuszczające się u nasady i bardzo proste. Suszyć, suszyłam, ale nie codziennie i byle jak – nie mam cierpliwości do układania włosów na szczotce. Myślę, że najbardziej szkodliwym zabiegiem jakiemu włosy poddałam było rozjaśnianie. 

Jeśli chodzi o pielęgnację to lubiłam eksperymentować, ale na co dzień moje włosy były myte przeróżnymi szamponami drogeryjnymi (chyba nigdy nie kupiłam dwa razy tego samego szamponu). Ekspresowe odżywki i maski, traktowane jak odżywki – nigdy na dłużej czy pod czepek.

Włosy latem 2009.
Kolor rudawy z jaśniejszymi pasemkami. 

Fryzura była udana, lekki bób z krótszym tyłem. Długość też była dobra, można było związać. Gdybym teraz nie zapuszczała włosów, wróciłabym do tej fryzury! Włosy cienkie, ale w miarę błyszczące. Katastrofy nie ma.
Wasze włosy. Zapuszczanie od zera? Możliwe!!!


Grudzień 2009, Wesele brata.
Włosy wciąż farbowane na miedziany odcień, zakręcone na papiloty. 
Wasze włosy. Zapuszczanie od zera? Możliwe!!!

Ponieważ bardzo mi się spodobało i od zawsze kochałam kręcone włosy, których nigdy nie mogłam mieć (zero podatności), zrobiłam krok, którego nie powinnam była robić i…

…Kilka miesięcy później zrobiłam sobie trwałą. Fryzjer mówił mi, że nie wyjdą skręty, tylko raczej fale z moimi cienkimi włosami, ale i tak chciałam. Wyszedł oczywiście lekki baran, ale wciąż się fascynowałam faktem, że mam jakąś „aktywność” na głowie. Niestety, w przeciągu miesiąca fale zaczęły się nierównomiernie rozprostowywać. Nie mam żadnego zdjęcia z tego okresu. Dwa miesiące później zainspirowana jakimś filmem i niechętna wobec całego procesu wychodzenia z trwałej…

Wasze włosy. Zapuszczanie od zera? Możliwe!!!

…Obcięłam włosy na chłopaka. 
Nieco dłużej z przodu (ok. 4-5 cm), reszta 2-3 cm. 

Byłam ciekawa jak będę wyglądać w takiej fryzurze – ostatni raz tak krótkie włosy miałam w wieku 5 lat. Myślę, że wyglądałam OK – fajnie się stylizowało małego irokeza, mam dość smukłą szyję, więc była wyeskoponowana. 

Jednak z czasem zaczęłam się czuć mało kobieco i naturalnie – nagła rozpacz za długimi włosami. Jednocześnie był to czas kiedy po raz ostatni zafarbowałam włosy – i w ramach eksperymentu chciałam zapuszczać naturalne włosy, aby sprawdzić czy będą zdrowsze.

Wychodzenie z krótkich, farbowanych włosów było dość nieciekawe. 
Wasze włosy. Zapuszczanie od zera? Możliwe!!!

U góry powoli widać coraz bardziej fantazyjny odrost, długość coraz bardziej szpetna – krótko z przodu, długo z tyłu. Przez kolejne 8 miesięcy regularnie podcinałam tył, żeby wyrównał się z przodem. Na szczęście kolor włosów farbowanych a moich naturalnych nie był szaleńczo różny (typu blond – czarny) to oczywiście czułam się niekomfortowo. Odrost był widoczny i nieraz czułam się oceniana, ale tak naprawdę nie ruszyło to mojego kamiennego podejścia, żeby zapuszczać i nie farbować. Tak więc kolor, jak kolor, ale fryzura bardzo nieatrakcyjna w tym okresie. Na pewno na minus w porównaniu do Zdj. 1.

Maj 2011 
Włosy praktycznie wszystkie swoje (jejjj!), szarobure, ale swoje, błyszczące. Długość do żuchwy, wciąż regularnie podcinane, co 2-3 miesiące, na równo.
Wasze włosy. Zapuszczanie od zera? Możliwe!!!

Kwiecień 2012 
Wszystkie włosy swoje, równe. 
Wasze włosy. Zapuszczanie od zera? Możliwe!!!

Od podjęcia decyzji o zapuszczaniu czytałam różne porady jak przyśpieszyć wzrost i z większym lub mniejszym zapałem (entuzjazm przychodził falowo) stosowałam maski, kupne i robione ręcznie. Ale dopiero od odkrycia blogów (zaczęło się od Anwen), zaczęłam włosy olejować, wcierać Jantar, robić płukanki i ogólnie wciągać się we Włosomaniactwo.

Lipiec 2012 - aktualne włosy 
Wasze włosy. Zapuszczanie od zera? Możliwe!!!


Moje refleksje na temat włosów farbowanych vs. naturalnych:
  • Naturalne na pewno są bardziej błyszczące, i to od nasady po końce. 
  • Są bardziej elastyczne, miękkie. 
  • Jeśli chodzi o gęstość, to jak pisałam, moje są dość cienkie, i takie już zostaną, ale na pewno jest ich więcej, więc to trochę ratuje sprawę. Włosy chcę zapuszczać do połowy pleców, więc jeszcze 2 lata, z regularnym podcinaniem.

Najtwardsi mają słabsze chwile
Ostatnio nieco się złamałam i zrobiłam sobie u fryzjera Colpi di Sole – kilka o ton jaśniejszych pasemek na koronie głowy. Efekt bardzo naturalny. W przyszłości rozważę hennę, ale na razie zapuszczam, takie jakie są.

Porost
Przyrost to średnio 1.5 cm na miesiąc, czasem więcej przy lepszej diecie. Brałam różne suplementy (m.in. Vichy, Merz Special), ale nieregularnie, więc się nie wypowiadam o działaniu.

Moja pielęgnacja:
- szampon Baby Dream niebieski (metoda kubeczkowa) – ale też inne szampony polecane przez Włosomaniaczki: Joanna do mocniejszego oczyszczenia, Bingo (jajeczny), The Body Shop Company (bananowy). Włosy myję codziennie (szybko się przetłuszczają, choć wolniej teraz, przy lepszej pielęgnacji)

- odżywka d/s – Mrs. Potter’s do włosów mieszanych, Isana z babassu

- maski – Kallos Latte, Stapiz z jedwabiem, Alterra z granatem, chwalę sobie żółtkową z dodatkami

- odżywka b/s – Glist Kur z jedwabiem w sprayu

- oleje – Baby Dream fur Mama, Alterra z Papają i Migdałem, kokosowy, ziołowy z Brahmi (zawsze na noc, przynajmniej 2 razy w tygodniu)

- wcierki - Jantar, ampułki Radical

- płukanki - ocet ziołowy, ale nie za często, zauważyłam, że może wysuszać włosy.

- regularnie podcinam - 1 cm na 3 miesiące, zapobiegawczo, od dawna nie mam rozdwojonych końcówek

- suszę jak muszę - rzadko, staram się chłodnym nawiewem

- rozczesuję TT na mokro – nie lubię mieć mokrych, skołtunionych włosów, a moje włosy, mimo, że cienkie i niezbyt długie, bardzo się kołtunią. Na wieczór używam szczotki z dzika.

SŁOWO KOŃCOWE

Polecam hodowanie swoich naturalnych włosów! 
Po latach farbowania, kiedy już byłam w stanie zobaczyć odrost, powiedziałam sobie: 
„Ach, kochane, więc tak wyglądacie!”. 
A, gdy się udało, było wzruszenie.

________________________________
Bardzo dziękuję Hektorze za tą historię :**

Jak przetrwać zapuszczanie włosów

Post na życzenie.

Temat prosty, lekki i niby banalny w wykonaniu, a jednak wiele z nas łamie się na samym początku.

Jak to zrobić, żeby się nie narobić? ;)
Zapraszam do tematu.


Dla kogo długie włosy?

Rodzaj włosów
Zacznijmy od tego, że trzeba postawić sobie realny cel. Jeśli nasze włosy są delikatne, cienkie i rzadkie, to im dłuższe będą, tym gorzej będą wyglądały. Co gorsza zaczną mocniej wypadać i z marzeń o lśniącej tafli, pozostanie tylko wspomnienie.

Jeśli masz cieniutkie włosy, nie zapuszczaj dłuższych niż do ramion. Z tej długości można wyczarować cale mnóstwo pięknych fryzur, zarówno puszczonych luźno jak i tych podpiętych, czy plecionych.

Jeśli Twoim włosom brakuje gęstości, a chcesz mieć długie, można zrezygnować z grzywki. Nie cieniuj ich też po całej długości. Warto nosić je jako fale czy kręcioły, pamiętając, że jeśli nie są takie z natury, te zabiegi dodatkowo je osłabią.

Struktura włosów
Fale i kręciołki uwydatniają swoją urodę, gdy są chociaż półdługie. Niestety zapuszczanie włosów kręconych, to wrażenie stania w miejscu.

Bardzo zniszczone włosy lepiej obciąć krótko, nim zacznie się je zapuszczać. Będzie wtedy widać na nich przyrost i od razu urosną zdrowe. Nawet najkrótsze włosy są lepsze niż długie i okropnie zniszczone.

Kształt twarzy
Im dłuższe włosy, tym bardziej pociągła robi się Twoja twarz. Można to zniwelować zrobieniem grzywki, choćby drobnej na bok.
Jeśli masz buzię okrągłą, pucołowatą, to długie włosy będą dla Ciebie idealne.

Wzrost
Nie będziemy się oszukiwać. Bardzo długie włosy przytłaczają małe kobietki. Jeśli jesteś niska, nie zapuszczaj włosów dłuższych niż do połowy pleców, by zachować proporcje.

Jeśli nie przywiązujesz do tego wagi, oczywiście nie ma przeciwwskazań.

Ups, przepraszam.


Na Ukrainie.
Zwyczaje
Dużo zależy od Twoich nawyków. Jeśli należysz do błyskawic, prawdopodobnie będziesz wolała krótsze włosy, ale długie zawsze można związać, a krótkie czasem wyglądają, jakby je piorun strzelił.

Może być tak, że długie kojarzysz z kobiecością i inaczej sobie tego nie wyobrażasz.

Jednak, jeśli myjesz włosy codziennie, czynnie uprawiasz sport, nie lubisz się przy włosach bawić, to warto pomyśleć o ich skróceniu.

Konwenanse
Tylko stare baby noszą krótkie włosy' - spotkałyście się z tym?  Młodość=długie włosy, a w pewnym wieku nie wypada? Uważam, że konwenanse nie powinny decydować o naszych preferencjach. Jesteśmy piękne, gdy czujemy się piękne. Wiele młodych dziewczyn nosi krótkie wystrzałowe fryzurki i wyglądaja świetnie, wiele w średnim wieku długie. Nie ma znaczenia :)


Koszta
MIT 1- Długie włosy mniej kosztują, bo się chodzi rzadko do fryzjera. 

Długie włosy wymagają znacznie większej troski niż krótkie. Pieniądze wydaje się na odżywki, maseczki i inne produkty pielęgnujące. Jakby obliczyć, ile to zabiera z portfela, okaże się, że tyle samo, co podcinanie co miesiąc.

MIT 2 - Krótkie włosy mały kłopot czasowy

Niestety, o ile długie włosy można po prostu spleść lub podpiąć, krótkie często trzeba modelować codziennie, żeby wyglądały świetnie.

Krótkie schną bez suszarki krótko, ale niekoniecznie będą wyglądać po tym efektownie, chyba że mają tendencję do falowania.

Długim lepiej suszarki oszczędzić, ale schnięcie może zająć nawet kilka godzin.

No to zapuszczamy
1. Podcinanie
Zapuszczane włosy trzeba podcinać, ale rzadziej. Wystarczy co 3 miesiące.
Końcówki w dobrym stanie pozwolą cieszyć się zadbanymi włosami. Zniszczone końce szybciej się łamią, kruszą, rozdwajają i zamiast iść do przodu, będziesz się cofać.

Podcięcie nada też ładny kształt fryzurze ogólnie, więc będziemy czuły się bardziej zadbane.

2. Odżywianie
Nie ma zmiłuj się. O włosy trzeba zadbać, niekoniecznie maniakalnie, ale odżywka po każdym myciu to mus i raz w tygodniu maska. Zapoznajmy się z kosmetykami o wartościowym składzie, a nie jest to Pantene czy Dove. Warto polubić olejowanie i przeprowadzać je raz na miesiąc.

3. Upinanie
Póki włosy nie sięgają ramion, nie musimy ich upinać. Jeśli bardzo nam przeszkadzają, to oczywiście możemy.
Czasem nie jesteśmy już w stanie po prostu już na nie patrzeć, bo dana długość specjalnie nie dodaje nam urody.
Kilka pomysłów, jak przetrwać:
Dobra fryzurka wyjściowa dla zapuszczania włosów równej długości

Elegancka opaska doda szyku i wygląda uroczo.

Bardzo krótkie włosy wyglądają świetnie zaczesane do tyłu w lekkim nieładzie po żelu.
Można tak stworzyć iluzje podpiętych włosów.

Podpięcie bocznych pasm nadaje szyku i kobiecości.

Nie ma znaczenia, czy ta dziewczyna miałaby włosy do połowy szyi, czy do ramion,
sam pomysł efektowny i prosty.

Fajny sposób na urozmaicenie nawet bardzo krótkiej fryzury.
Koniec plecionki trzeba podpiąć wsuwkami na krzyż.


Można też spróbować loków.
Tu robione na grubej lokówce.

Ozdobna spinka we włosach wygląda ślicznie.

Tak, tak, znowu Mysia.
Kucyk wydaje się spory, ale wystarczy spojrzeć na włosy pod,
wystające króciaki. Włosy były tak podcięte, by układały się pod spód.
Dół zabezpieczałam lakierem i wsuwkami.
Kucyk zrobiony za nisko.
Włosy nierównomiernej długości, więc kitka jest poszarpana.
Jeśli macie tak samo, zróbcie kucyk wyżej.
Na przykład tak,  niestety stracicie na jego grubości,
bo krótkie fifiołki trzeba podpiąć wsuwkami.
Tu już dużo dłuższe z pół-plecionką.
Bardzo wygodna i wdzięczna fryzurka.

Włosy zamiast splatać, można pokręcić na końcach i puścić luźno.

Dobierany z górnej połowy głowy sprawdza się przy krótszej wierzchniej warstwie.

Jeszcze jedna wersja półplecionego na krótszych włosach.

Trochę staromodnie, ale ma swój urok.

Weekendowo i wygodnie.
Dobierany z cieniowanych włosów, koniec z gumką zawinięty pod spód.
Sympatyczna fryzurka z półdługich włosów.