close

Włosy. Koloryzacja. Pielęgnacja. Kosmetyki. | category: zniszczone

home

Włosy. Koloryzacja. Pielęgnacja. Kosmetyki.

Marta Klowan KOKARDKA

kokardka-mysi.blogspot.com

Po pierwsze - nie kołtunić

Po pierwsze - nie kołtunić
Kołtun. Mało kto wie, że geneza tego słowa jest ściśle związana z naukami magicznymi. Kołtun pochodzi od kołduna. Znacie je jako pierożki. Od dzisiaj, spojrzycie na nie inaczej - czy to na włosy, czy na pierożki, to już zależy od Was...

Co wspólnego ma kołtun z gośćcem, jak sprowadzić miłość, zapobiec chorobie i co robić, gdy włosy się plączą? Te i inne "emocjonalia" w tym artykule.

Jak zawsze z lekką dozą nieśmiałości... :>
Zapraszam!






Kołtun znany jest jako spilśnienie włosów spowodowane brakiem higieny i ingerencją wszy. Tymczasem temat jest o wiele głębszy. Niektórzy lekarze do tej pory zastanawiają się nad stałym powiązaniem powstawania kołtunów z jednostkami chorobowymi. Fakt faktem kołtun lubi powracać. Może nie jest to forma ekstremalna, ale do teraz bywa udręką wielu kobiet. Ma etiologię neurotyczną.

Po pierwsze - nie kołtunić
Kołtun pochodzi od rusińskiego kołduna. Kołdun z kolei od kałduna, czyli brzucha. Kołdunić oznaczało zaklinać. Co to ma wspólnego z brzuchem? Przepowiadano z wnętrzności pochodzących z brzucha zabitego zwierzęcia. Obecne podobieństwo kołdunów do wydętych brzuszków nie jest przypadkowe.

Obecnie negatywnie nacechowane słowo "ciota" oznaczało kiedyś wiedźmy i/lub złe duchy sprowadzające na ludzi choroby, a w szczególności kołtun. Warto poczytać słownik nazw staropolskich. Osobiście nie byłam w stanie się oderwać! Ze zdumieniem przekonałam się, że słowa obecnie pejoratywne, dawniej nie były nacechowane negatywnie i na odwrót. Za przykład niech posłużą następujące , choć wcale nie związane z tematem włosów (ale. no, MUSIAŁAM!)
- chryja, czyli wykład/rozprawa
- chaszcze od chaszcza, czyli tłum, natłok ludzi
- drwa czyli treści nieprzyzwoite
- deresz (obecnie koń maści siwej w delikatne kropki) to niegdyś ława służąca do wymierzania kar chłosty itp., resztę możecie sobie wyobrazić 
Obelżywe (w moim przekonaniu intonacyjnie nacechowane):
nikczemnik - paduch, nicpoń - jałat, głupiec - facambuł
Teraz płynnie przejdźmy po prostu do gośćca. Gościec  jest ciężką, autoimmunologiczną chorobą stawów. Pochodzenie słowa może zadziwić mniej wtajemniczonych. Gościec wywodzi się od gość. Jest jego zdrobnieniem, oznacza więc miłego, małego odwiedzającego.
Po pierwsze - nie kołtunić
Kiedyś wierzono, że każdy z nas ma w sobie takiego maciupeńkiego gościa, którego łatwo zdenerwować. Wówczas zaczyna dokuczać, pełzać po organizmie, wywołując choroby, takie jak zapalenie stawów, a więc obecny reumatyzm czyli gościec.

Co ma to wspólnego z kołtunem? Sporo. Aby uchronić się przed groźniejszymi dolegliwościami powodowanymi przez rozeźlonego, mieszkającego w nas stworzenia, hodowano kołtun z włosów. Gromadziły się w nim wszelkie nieszczęścia. Gdy już urósł do wystarczających rozmiarów, obcinano go i chowano a wraz z nim całe zło.

Jeśli temat Was przeraził, co powiecie na to? To wiele wyjaśnia... ^^

Po pierwsze - nie kołtunić



Do dziś przetrwało wiele zabobonów, w szczególności tyczących się kobiet ciężarnych. Oto tylko parę z nich:

- ścinanie włosów w trakcie ciąży powoduje u dziecka "krótki rozum"
- zgaga u ciężarnej oznacza, że dziecku właśnie rosną włosy
- farbowanie włosów w ciąży sprawia, że dziecko będzie rude a depilacja łyse...

Po pierwsze - nie kołtunić
Niebezpieczny wąż ogrodowy

Bardzo ciekawy i ryzykowny był zabieg magiczny, polegający na ugotowaniu skóry węża pochodzącej z wylinki. Po ostudzeniu należało umyć włosy w wywarze a następnie cieszyć się bujnymi, pięknymi włosami. Było to bardzo skuteczne, choć miewało swoją cenę. Istniało spore ryzyko, że włosy owiną się wokół szyi w nocy i uduszą właścicielkę niczym wąż...








Dlaczego włosy się kołtunią?

Był element napięcia, pośmiałyśmy się. Teraz wracamy na ziemię. A... jeszcze coś! Znalazłam przepis na maść do latania dla czarownic!
Po pierwsze - nie kołtunić
Szperając po forach i zielnikach, dowiedziałam się, że kozieradka nie była co prawda jej składnikiem, ale jest szczególnie polecana hodowcom koni, gdyż dodawana do paszy poprawia fenomenalnie sierść i siłę mięśni. Za to składnikiem maści okazał się bieluń dziędzierzawa, którego toksyczne substancje wsmarowane w ciało i włosy czarownicy powodowały jej latanie. Sporo w tym prawdy, bo narkotyk ten zwykle wywołuje wizje unoszenia się nad ziemią.

Ponieważ temat jest jak rzeka, a ja uwielbiam takie tematy, wrzucę tu jeszcze informację o niezwykłej mocy rumianku. Rozjaśnia włosy, to wiemy, ale podawany w stężonej formie oczyszcza organizm z pasożytów: glisty ludzkiej, tasiemca czy nawet owsików. 

Wreszcie, wracając do kołtuna. Problem na pewno znasz, sama miewam problem z kołtuniącymi się włosami na karku. Im dłuższe włosy, tym gorzej. Im trudniejsza, bardziej porowata struktura, tym gorzej. A już kręcone, suche, rzadko czesane włosy to koszmar.

Włosy same z siebie nie mają tendencji do kołtunienia się. Potrzebują do tego czynników zewnętrznych: wiatru, poduszki, złego dnia... Wcale nie jestem złośliwa. To tylko wprowadzenie. Prawda jest taka, że te czynniki nie wyzwalają kołtunienia się włosów jako takiego, tylko sprzyjają pogrążeniu. Zdrowym włosom niestraszna poduszka, wiatr czy zły dzień (z tym ostatnim przesadziłam).

Kołtunić się mogą równie dobrze włosy nisko, jak i wysokoporowate. Problem tkwi w strukturze. Gdy jest wystarczająco elastyczna i twarda, nie wiąże się w supły. Miękkie, ciągnące się włosy o naruszonej łusce łatwo ulegają splataniu.

Schemat  powstawania:

Najprawdopodobniej jesteś właścicielką włosów: delikatnych, cienkich, po silnych zabiegach fryzjerskich (trwała, dekoloryzacja), masz puszące się suche włosy, mogą być naturalne.

1. Najpierw włosy się elektryzują, przy czesaniu, od ubrań, po suszeniu suszarką.
2. Potem zaczynają się ciągnąć na mokro.
3. Powstają supełki na różnych wysokościach, zwykle przy końcach.
4. Pojawia się spora ilość włosów karbowanych - te rozciągające się, tracą właściwą strukturę. 
5. Włosy zaczynają się łamać. Pojawiają się rozszczepy podłużne i poprzeczne...
6. Kołtuny przywierają na stałe do tych samych miejsc we włosach, na przykład zawsze z prawej, pod spodem itp. Na stałe, bo rozczesane nawracają jak złe duchy.
7. Nierozczesywane zapętlą się tak, że trzeba będzie je obciąć.
8... Samo zło.


Schemat ratowania sytuacji

1. Doproteinowanie.
Zastosuj maskę z dużą zawartością keratyny. Im wyżej znajduje się w składzie, tym lepiej, np. Delia Cameleo Maska Keratynowa do włosów suchych i zniszczonych 
Potrzymaj ją pod czepkiem około 10-15 minut. Dokładnie spłucz. Nie stosuj częściej jak raz na 2 tygodnie.

2. Doproteinowanie ze zmiękczeniem, czyli dwa kroki pielęgnacji
Kolejna możliwość, jeśli zawiódł krok pierwszy albo jako jego kontynuacja po około 5/6 myciach włosów, to dwa kroki pielęgnacji, czyli najpierw doproteinowanie odżywką keratynową, np Nivea Long Repair odżywka z keratyną na 5 minut (odżywką, bo działa na innej głębokości włosa), spłukanie i zastosowanie maski silnie emolientowej, np. AnnaNew HairMask Miracle

3. Unikaj nawilżania i zakwaszania
Nie na zawsze, ale prawdopodobnie przesadziłaś z nawilżaniem i natłuszczaniem. To sprzyja zawilgoceniu włosów i ich ciągnięciu się. Dlatego zrezygnuj z zakwaszających humektantów (aloes, kwas hialuronowy) na jakieś 3 tygodnie. 

4. Natłuszczaj
Za to koniecznie natłuszczaj. Przyda Ci się najprostszy olej kuchenny: oliwa z oliwek czy olej z pestek winogron. Nie masz na to czasu? Dodawaj 1-2 krople do zwykłej odżywki, np. Kallos Multivitamina czy Vanilia

5. Stosuj duże proteiny regularnie, a małe rzadko
Nie żałuj włosom mleka, owsa czy pszenicy, np. Isana Locken Odżywka do włosów kręconych (stara wersja!) lub Kallos Latte, ale uważaj na keratynę. Raz na 2 tygodnie zdecydowanie wystarczy - zgodnie z punktem pierwszym - już je doproteinowałaś. Co za dużo, to niezdrowo!

6. Wróć do nawilżania i zakwaszania.
Po około miesiącu możesz wrócić do masek aloesowych, np. Kallos Aloes czy owocowych, np. Alterra Granat z Aloesem


Jak rozczesywać skołtunione włosy?
Zdarzyło się. jest kołtun. Zostaw nożyczki. Nie masz nic do stracenia. Spróbuj rozczesać.

Gdy jest naprawdę źle... 
METODA NA ROZCZESANIE KOŁTUNA

Poproś o pomoc zaufaną osobę. Najlepiej kobietę. Mężczyzna może nie być taki wyrozumiały.

Nigdy nie rozczesuj skołtunionych włosów na sucho! 
Nigdy od razu na mokro. 

Najpierw nałóż maskę keratynową. Włosy spęcznieją, łuska się poprawi, łatwiej Ci będzie je rozplątać. Po 15 minutach spłucz maskę keratynową. Połóż odżywkę jedwabną, np. Romantic Balsam Silk Wygładzający. Jedwab ma śliską powierzchnię, włos będzie prostszy do opanowania. Nie spłukuj jej, od razu zabierz się do rozczesywania.

Nie rozczesuj na masce nawilżającej - z kolagenem czy kwasem hialuronowym. Włos stanie się zbyt miękki. Można go urwać!

Użyj grzebienia do tapirowania a nie tangleteezer'a. Nawet on sobie nie poradzi. Grzebień do tapirowania ma ząbki różnej długości, to jego moc.

Rozdziel włosy szpikulcem na małe partie i dopiero wtedy rozczesuj je sukcesywnie. Najpierw końcówki, potem wyżej. Nie próbuj ciagnąc od połowy długości, bo zaciągniesz supły bardziej. 

Możesz potrzebować kilka godzin. Odżywkę zmyj, jak skońćzysz.

Podczas rozczesywania wyczeszesz ogromne ilości włosów. To normalne. To stare włosy, które zamiast wypaść, pętliły się z resztą.


Gdy jest sucho, szosa sucha

Mam nadzieję, że Panie ze zdjęć się nie poczują urażone. Nie stanowią przykładu dla kołtuna, ale dla bardzo suchych włosów, które z czasem mogły sprawić dużo większe problemy. Obie głowy przyszły włosami trudnymi do czesania, silnie wysokoporowatymi. 

Dziękuję, że mogę pokazać innym Wasze włosy w sytuacji przed i po właściwej pielęgnacji!

Obie zostały potraktowane według zapisanego powyżej schematu postępowania i obie uzyskały ładny efekt. Kontynuacja pielęgnacji, którą dostały do domu zapobiegnie nawrotom kłopotów. 


Po pierwsze - nie kołtunić
Przypadek nr 1


Włosy po ciężkich przejściach, spalone.

Lekka trwała tzw. beach waves zrobiona na włosy poprzednio często stylizowane lokówką, przeproteinowane tak przed, jak po wydarzeniu. Przed zabiegami nieregularnie falujące w stylu, przepraszam za określenie, piorun w miotłę.

Na sucho w dotyku przypominające watę cukrową. 
Na mokro kompletnie zwiotczałe. 


Po pierwsze - nie kołtunić

Po pierwsze - nie kołtunić


Sama nie liczyłam na zbyt duże efekty po pierwszym spotkaniu.
Było mi strasznie żal właścicielki, która przyjechała do mnie kilkaset kilometrów,
licząc na wielkie zmiany.

Efekt nas zadziwił.
Jeszcze długa droga przed nimi, 
ale poprawa sytuacji zdecydowanie nam obu zdjęła kamień z serca!
To te same włosy!!!!

Po pierwsze - nie kołtunić

Po pierwsze - nie kołtunić

Po pierwsze - nie kołtunić


Przypadek nr 2
Wyglądają niewinnie, ale to baardzo długie, niezwykle gęste włosy o delikatnej strukturze.
Trudno je było rozczesać. Straciły kompletnie blask a końce dzieliły się w ogonki.

Rozjaśnianie naruszyło ich stan. Bardzo trudno było je rozczesać. 

Po pierwsze - nie kołtunić

Po odżywieniu, doproteinowaniu i suszeniu na odwrócony dyfuzor, 
udało się przywrócić im zachwycającą gładkość.

Po pierwsze - nie kołtunić


Odwrócony dyfuzor to technika polegająca na wstępnym wysuszeniu włosów,
następnie ich zwilżeniu od wysokości, gdzie ulegają spuszeniu, 
naniesieniu stylizatora i dosuszeniu.

Więcej o tym (i o innych rzeczach) w mojej książce ^^
Wczoraj pierwszy raz doznałam dreszczyku emocji, 
gdy zobaczyłam ją na półce w Empiku na Targówku.

Bo to zupełnie inaczej, jak człowiek wchodzi do księgarni, patrzy.. a tam jego książka :|
Po pierwsze - nie kołtunić

------------
Wspaniałych włosów!



___________________________
Artykuł powstał na bazie wiedzy własnej i źródeł internetowych:
czachorowski.blox.pl; jaksar.wordpress.com; www.umb.edu.pl; sjp.pwn.pl; www.polska-chata.pl
grafika zapowiadająca z darekslusarski.flog.pl

Małe zmiany, wielki efekt!

Małe zmiany, wielki efekt!
Przesuszone włosy z wykruszoną warstwą z tyłu głowy.
Zbyt miękkie by trzymać skręt.
Nie posiadam magicznej różdżki, choć wiele z Was twierdzi, że ją u mnie widziała.

Nie tworzę rzeczy niemożliwych. Robię tylko korekty. Poprawiam to, co można metodą sukcesywnych kroków. Tylko wtedy możemy spotkać się w finalnym punkcie usatysfakcjonowane.

Czasem trzeba poprawić pielęgnację: za miękkie utwardzić, za twarde zmiękczyć. A czasem poprawić kolor, bo zielone końce niekoniecznie są twarzowe...

I jedno wcale nie jest łatwiejsze od drugiego ^^

Zapraszam!
Nowe spojrzenie na stare metody.












Włosy z powyższego zdjęcia były pielęgnowane w niewłaściwy sposób. Loki rozpadły się od środków natłuszczających a spuszyły od nadmiaru humektantów.


Co się stało po doproteinowaniu?... Loki odżyły!
Tak, walczę ze strachem przed proteinami. Bez tego loki nie istnieją.


Małe zmiany, wielki efekt!
Po zastosowaniu właściwej pielęgnacji.
Podcięte w półokrąg,
zatuszowanie cięciem wykruszonego tyłu.
ZA MAŁO PROTEIN!
Pielęgnacja

Włosy umyte szamponem oczyszczającym na kwasie salicylowym: Fructis Detox a następnie miękkim Garnier Gęste i zachwycające. Potem 5 minut z maską Kallosa Pro-tox. 

Wskazówka pięlęgnacyjna!
SZAMPON po SZAMPONIE

To świetny sposób na zbyt twardy szampon!

Masz włosy przetłuszczające się, obłożone kosmetykami a boisz się użyć intensywnie oczyszczajacego szamponu?

nr 1 szampon salicylowy + nr 2 szampon zakwaszający miękki
Użyj go raz, nałóż na około 1 minutę, spłucz dokładnie i użyj jako drugiego delikatniejszego a najlepiej zakwaszającego.











ZA DUŻO PROTEIN!
Sytuacja odwrotna to zbyt dużo kosmetyków z keratyną.  Włosy roztrzepane. Za drobne, porozkręcane. Jednocześnie twarde i miękkie, bo mimo twardości są zwiotczałe po zmoczeniu na sucho nie trzymają formy. Rozwiązaniem jest wprowadzenie lżejszych protein, np. jedwabnych.
W poniższym przypadku duże znaczenie ma również cięcie. Jest zbyt ciężkie- kwadratowe w dolnej części a zbyt krótkie z góry.

Małe zmiany, wielki efekt!

Pielęgnacja:
Włosy umyte szamponem SleekLine Volume dwukrotnie,
potem została zastosowana najpierw maska Scandic Banan
a następnie LookSmooth Lecher.

Efekt?
Inny skręt, lepsza struktura, połysk i porządek.
Małe zmiany, wielki efekt!
Bez szczególnej zmiany długości, wyłącznie korekta kształtu fryzury.



Wskazówka pielęgnacyjna!
MASKA po MASCE

nr1 humektantowa + nr 2 silikonowo-zmiękczająca

Umyj włosy szamponem zwiększającym objętość.
Dlaczego akurat takim? 
Włosy zbyt miękkie, nie trzymające formy reagują utwardzeniem struktury po zastosowaniu szamponu zawierajacego kolagen, kwas hialuronowy czy mlekowy.
Maska humektantowo-tłusta dostarcza włosom właściwych składników, ale przy tych wysokoporowatych nie wyrównuje wystarczajaco ich struktury. Ponowne nałożenie maski o działaniu zmiękczającym, zawierającej silikony, tworzy film na powierzchni włosa, chroniąc go i uelastyczniając.


ZA DUŻO HUMEKTANTÓW!
Włosy utopione. Pokryte warstwą tłustej wilgoci. 
Utraciły mięsistość i zdolność do kręcenia się.

Kolor naturalny!!!
...!
Małe zmiany, wielki efekt!

Co ciekawe, pigment ma tendencję do zmian w trakcie cyklów hormonalnych.

Małe zmiany, wielki efekt!
Jaśniejsza część to czas, który upłynął od porodu.
Okres ciąży to mocniejszy naturalny barwnik i grubszy włos. 
Przed ciążą - kolor i struktura jak po ciąży.

Czy to powód do niepokoju?
Nie. 

Chciałam Wam tylko pokazać, 
że kolor ma tendencję do zmian.
Jest to zupełnie normalne.

Pielęgnacja:
Po gruntownym oczyszczeniu, doproteinowaniu i zmiękczeniu, włosy wracają do łask.
Efekt po użyciu: szampon oczyszczający profesjonalny Salon Ce-Ce, maska keratynowa Diquell a potem Lecher LookSmooth 

Wskazówka pielęgnacyjna!
1. Profesjonalny szampon oczyszczający użyty dwukrotnie
2. Maska keratynowa zastosowana na kilka minut i dokładnie spłukana
3. Maska emolientowa zastosowana na kilka minut i dokładnie spłukana


Efekt to elastyczne włosy o zdrowym połysku :)
Małe zmiany, wielki efekt!

Małe zmiany, wielki efekt!

Małe zmiany, wielki efekt!
Włosy podcięte w delikatne U.
Minimalnie cieniowane dla lepszego skrętu samych końców.


ZA MAŁO PIELĘGNACJI
Za mało pielęgnacji, czyli kompletny brak równowagi. 

Na włosy nakładane jest co popadnie, a czasem nic. Szczególnie często tym "nic" jest odżywka bez spłukiwania, ułatwiająca rozczesywanie. Bo szybko. O ile masz idealne włosy, pewnie nic szczególnego się nie wydarzy, ale jeśli nie, to ostatecznie wygląda to tak:

Małe zmiany, wielki efekt!

Co w takiej sytuacji?
Użyj dwukrotnie szamponu o średnim działaniu, np. Romantic Silk szampon wygładzający.
Zastosuj lekkie proteiny, np. Balsam Romantic wygładzający.
Nie szkodzi, że to kosmetyki z niższej półki cenowej...
Liczy się efekt!

I ciesz się lokami ^^

Małe zmiany, wielki efekt!
Włosy podcięte parę centymetrów i wycienowane


ZA DUŻO... ZIELONEGO
Czasem koloryzacja tak Cię pochłonie, że zamiast złotego blondu uzyskujesz zielono-rudy. 
Zdarza się najlepszym. Gdy włos jest mocno przetrawiony, powiedzmy to wprost - zniszczony, łapie kolory w sposób nieprzewidywalny. Nigdy też nie rozjaśniaj henny. Włosy w 99% przypadków będą szarozielone.

Jak to poprawić? Zrób delikatną kąpiel rozjaśniającą i połóż ponownie oczekiwany kolor. Końce będą prawdopodobnie nie do uratowania. Czasem lepiej je bez żalu ściąć. Resztki nieestetycznego odcienia mogą jeszcze nawracać. Unikaj szaleństw kolorystycznych i prostownicy a wszystko wróci do normy. Resztki zielonkawego refleksu możesz psikać bezpośrednio po myciu mocno rozcieńczoną czerwoną płukanką.

Małe zmiany, wielki efekt!
Przed

Małe zmiany, wielki efekt!
Po.
Nie jest idealnie, ale znacznie lepiej.
Ku przestrodze!

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło


Temat przerabiany na blogach tysiące razy i wciąż aktualny...


Przeproteinowanie. Śmiertelne zło
Przed 
Drogerie pękają w szwach, proponując odbudowujące kosmetyki do włosów zniszczonych i farbowanych. Ich stosowanie zamiast pomagać, często nasila problem.

Właścicielki przesuszonych włosów usiłują sobie radzić, stosując coraz silniejszy produkt, ostatecznie kompletnie tracąc nadzieję na poprawę sytuacji.


Dlaczego tak się dzieje? Jak opanować pustynną burzę?














Przy właściwym postępowaniu, włosy ze zdjęcia głównego, powinny wyglądąc tak ^^
Nawet nie trzeba było poprawiać koloru.. Lśniący włos, zawsze prezentuje się lepiej.

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło


DOBRO protein

Proteiny są niezbędne w procesie kreowania idealnych włosów. Pozwalają odbudować nawet bardzo zniszczone włosy. Nadają mięsistość włosom cienkim i delikatnym. Prostują puszące się "niesforniaki". Umożliwiają rozczesywanie włosom o otwartej łusce, niwelując plątanie.


ZŁO protein
Zbyt często stosowane powodują nadmierne utwardzenie włosa, który tracąc elastyczność, zaczyna się kruszyć.

Efektem przeproteinowania są włosy suche jak wiór i szczecinowate.


Marlena przed koloryzacją i odproteinowaniem.
Włos suchy, sztywny, z utraconym skrętem.
Katowany prostowaniem i po rozjaśniaczach.

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło

Po odproteinowaniu i koloryzacji,
która miała dać naturalny efekt ^^

Końcówki (niestety) niewiele podcięte,
ale z czasem.. :)

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło


Kolejny przykład

Przeproteinowany bob. Do tego... fatalnie obcięty :/

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło

Na poniższym dobrze widać, że włos jest sztywny i matowy.
To jeden z typowych objawów..
Już pomijam zdegażowany prawy bok na wierzchniej warstwie..

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło

A tak jest po.
Naprawdę - 

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło


Dalej :)

Bardzo mocno wycieniowane cienkie włosy.
Trzeba było kategorycznie ściąć.

Charakterystyczne usztywnienie i przesuszenie pasm bez blasku.

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło

Prawy bok tak silnie wycięty (przez fryzjera),
że widać ucho.

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło

Po zabiegu odżywczym i obcięciu do dalszego zapuszczania:

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło


I jeszcze przeproteinowane loczyska.
Przed podcięciem i stylizacją.

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło

I po.

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło




JAK ZAPOBIEGAĆ a JAK LECZYĆ?


Na ratunek

Przeproteinowane włosy można ratować tylko w 1 sposób. Dać im odwyk.

Włosy należy dokładnie oczyścić szamponem twardym. Warto sięgnąć po silniejszy środek, jak szampon przeciwłupieżowy, np. NIZORAL czy szampon oczyszczający profesjonalny (chociażby Joannę profesjonalną).

Włosy spieniamy dwukrotnie, za drugim razem przetrzymujemy szampon na włosach parę minut.
Dokładnie spłukujemy (nie martwiąc się, że w dotyku przypominają dreda).

Kolejnym krokiem jest położenie maski emolientowej na 30 minut, np.
Kallos OMEGA/ Kallos Color czy Biowax do suchych i zniszczonych.

Warto dodać do niej kilka kropel gliceryny lub miękkiego oleju, np. arganowego, avocado czy migdałowego.

Po spłukaniu maski, stosujemy jeszcze jeden emolient. Kładziemy odżywkę emolientową zakwaszającą. Można w tym celu użyć odżywki dołączonej do farb, zawierającej kwasy owocowe lub profesjonalnej zakwaszającej.



Jak się wystrzegać

Unikamy

  • łączenia kosmetyków proteinowych - szampon z keratyną + odżywka z keratyną + odżywka bez spłukiwania z keratyną + serum z jedwabiem i czasem jeszcze lakier z proteinami... 
  • przetrzymywania silnie proteinowych produktów powyżej 10 minut, chyba że Wasze włosy są niedoproteinowane, wówczas 15 minut i więcej jest w porządku (tylko nie za często)
  • najbardziej proteinowa proteina ;), to keratyna. Jej czas trzymania skracamy, inne możemy stosowac na dłużej


Czytamy etykiety!
Zwykle w samym opisie producenta jest wspomniane, że kosmetyk zawiera: jedwab, keratynę, proteiny mleczne (=jogurt) czy pszenicę.

Same możecie to sprawdzić w INCI, gdzie w wyszczególnionym składzie można przeczytać  "hydrolized" - silk, keratin, milk itd.


Nie porzucajcie tylko protein całkowicie! 
Zostawcie je na bezpiecznie, czyli 1x w tyg.



A na koniec obiecana naprawka koloru z poprzedniego posta:

Zielona wpadka na długości - mix różności,
odrost własny, kawałek rudości. 
Docelowo próba powrotu do natury  bez ruszania naturalnego odrostu!

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło

Na mokro włosy okazały się falami :)


Przeproteinowanie. Śmiertelne zło

A odrostu wcale nie widać.


Przeproteinowanie. Śmiertelne zło



Pięknych, zdrowych, naturalnie wyglądających włosów!






Hydroksyetylceluloza. Złoto dla kręconowłosych

Hydroksyetylceluloza. Złoto dla kręconowłosychHydroksyetylceluloza weszła na rynek w preparatach pogrubiających włosy cienkie i delikatne. Weszła szumnie, ale emocje szybko ucichły. Dla delikatniejszych włosów, stosowana regularnie, okazała się dość mocno obciążająca.

Tymczasem, mało kto wie, ale ma fenomenalne zastosowanie dla włosów kręconych i zniszczonych.

W jaki sposób, dlaczego i jak to wykorzystać? Zapraszam.





Hydroksyetylceluloza = celuloza + tlenek etylenu

CELULOZA a zbyt krótkie włosy

Celuloza to polisacharyd - wielocukier.
Jego działanie jest zbawiennie dla zniszczonych i suchych włosów.

Do tej grupy należy również skrobia (to dlatego Wasze włosy uwielbiają płukankę z mąki ziemniaczanej), inulina (działa pobudzająco na porost włosów), a także glikogen (humektant i natłuszczacz).

Hydroksyetylceluloza. Złoto dla kręconowłosych
Budowę niemal identyczną (niemal, podarujmy sobie wnikliwość naukową) ma chityna.
Czym w zasadzie się różnią? Pochodzeniem.
Celuloza buduje ściany roślin, chityna pancerze skorupiaków.

Dlaczego o tym piszę?
Na rynku, i to wcale nie jest reklama (!!!), raczej odpowiedź na jedno z zapytań, które przyszło na mojego FB, są preparaty obiecujące nagłe zwiększenie porostu włosa.

Nie będę wymieniać ich nazw, możecie za tym poszperać ;)

Po przejrzeniu niezbyt tajemniczego składu, jedynym składnikiem budzącym czujność jest chityna.
Dlaczego akurat ona?

Ani chityny, ani celulozy nasze organizmy nie są w stanie strawić. Nie posiadamy enzymu, który to umożliwia - celulazy. Połknięte wydalimy w stanie, w jakim zostały spożyte.
Poza jednym wyjątkiem. Substancje te wiążą tłuszcze podczas trawienia, więc znajdują zastosowanie przy obniżaniu poziomu złego cholesterolu (jeśli się mylę, proszę dietetyków o sprostowanie) oraz przy odchudzaniu się.

Okazuje się jednak, że chityna i celuloza  powodują przyspieszenie podziałów międzykomórkowych, poprawiając gojenie się głębokich ran, wrzodów czy otarć naskórka.

Dlatego regularne stosowanie preparatów do włosów z większą dawką celulozy czy chityny może przyspieszać porost włosów! Czy tak jest faktycznie, trzeba by sprawdzić :)



TLENEK ETYLENU
Bezbarwny gaz o delikatnym, przyjemnym zapachu, cięższy od powietrza o właściwościach bakterio i grzybobójczych.

W dużych stężeniach jest dla ludzi silnie toksyczny. Niskie regularne stężenia upośledzają zmysł smaku u człowieka. Co ciekawe, tlenek etylenu niszczy larwy szkodników, ale nie uszkadza złożonych przez szkodniki jaj.

Stosowany jako Rotanoks s-9 do dezynfekcji archiwaliów i przedmiotów muzealnych.

Wyjątkiem są książki i pergaminy, które z uwagi na zawartość celulozy zmieniają swoje właściwości fizyczne i chemiczne.. :)


Towarzyskie humektanty

Hydroksyetylceluloza - w skrócie HEC :),
to przede wszystkim substancja całkowicie nietoksyczna.
Zagęstnik, stabilizator piany i humektant.

Włosy kręcone są zwykle suche i porowate. Nawilżenie są w stanie zapewnić im preparaty z humektantami.

W uproszczony sposób - humektanty wiążą wodę z otoczenia, przyciągając do włosa i utrzymują w nim wilgoć.

Dla mniej wtajemniczonych wśród humektantów warto wymienić: aloes, glicerynę, kolagen, miód, żelatynę

Niestety, nie jest to tak proste jak się wydaje na pierwszy rzut oka. 
Mokry włos to nie jest nawilżony włos.

Hydroksyetylceluloza. Złoto dla kręconowłosych
Mokry kot ^^
Tak, jego spojrzenie mówi jedno: "Jak mogłeś?.."
Humektanty są towarzyskie.
I wybredne..


Hydroksyethylceluloza nie sprawdzi się na włosach:

ZBYT CIENKICH- przyklapną, będą się dzielić w nieestetyczne pasma

SZKLISTYCH PROSTYCH - przybiorą formę piorun w szczypiorek lub gorszą...
Można to zniwelować stosując schemat 2 kolejnych odżywek.
nr 1 - humektantowa, nr 2 - emolientowa
włos szkliste--> KLIK


Hydroksyceluloza jest stworzona dla fal i loków

Zachowuje się podobnie do protein, bo poprawia strukturę włosa, ale nie może się nadbudowywać w niekontrolowany sposób.

Jest samowystarczająca- nie wymaga zastosowania po niej odżywki tłustej.

Poprawia sprężystość i skręt kręconowłosych.
Nadaje im blask.

Przykładowo 
(uprasza się o brak komentarzy co do jakości zdjęć..)

Hydroksyetylceluloza. Złoto dla kręconowłosych
Włosy kręcone po nieudanej dekoloryzacji u fryzjera, z żółtym paskiem, rudo-suchą długością.


Hydroksyetylceluloza. Złoto dla kręconowłosych
Po farbowaniu i odżywieniu odzyskały blask i ładny skręt.
Jasna plama na środku to rozbłysk flesza:/ Końce w naturze jaśniejsze niż nasada.



Hydroksyetylceluloza. Złoto dla kręconowłosych
Naturalny kolor, domowo definiowane loki, dawno bez podcinania.
Zdjęcie prześwietlone.

Hydroksyetylceluloza. Złoto dla kręconowłosych
Po podcięciu i zdefiniowaniu. Minimalna ilość stylizatora.

Zastosowana przy suchych prostych włosach, nadaje im gęstość:

Hydroksyetylceluloza. Złoto dla kręconowłosych
Przed

Hydroksyetylceluloza. Złoto dla kręconowłosych
Po






GDZIE?

Hydroksyetylcelulozę możemy spotkać w kosmetykach obiecujących pogrubienie i zwiększenie objętości włosów cienkich i delikatnych, ale też tych wymagających nawilżenia.

Przykładowo (pozycje nie zawierają lokowania produktu)

Elseve Fibralogy
Elseve Nutrigloss odżywka upiększająca
Alterra maska granat i aloes
Garnier Fructis mega objętość
Rossmann ISANA Professional LOCKEN
Rossmann ISANA wygładzająca
Rossmann ISANA Repair Nutrition
Farmona Herbal Care odżywka lniana
Biosfera Rosyjskie Pole maska do włosów Rokitnik

I inne, gdzie znajdziecie hydroxyethylcellulose.


A teraz.. do łazienek, odżywki w dłoń ^^



Wasze włosy u Mysi. Okruszny rozjaśniacz

Wasze włosy u Mysi. Okruszny rozjaśniacz
Cienkie i delikatne włosy nie powinny być zbyt intensywnie rozjaśniane. Jeśli już, to wyłącznie przy użyciu farby.

Rozjaśniacz na wysokim oksydancie i foliach to zabójstwo... Dosłownie!

Włosy zamieniają się w zeszłoroczną choinkę i niemiłosiernie kruszą.. Czy jest na to lekarstwo? Niestety, tylko jedno - cięcie.

Post ku przestrodze.
Zapraszam serdecznie















Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się w porządku.
Z jednym zastrzeżeniem...
 całe włosy były prawie tej samej długości, z tego pozostało tylko jedno dłuższe pasmo...
Reszta odpadła podczas myć :(



Wasze włosy u Mysi. Okruszny rozjaśniacz

Na mokro prawda jest smutna.
Pozostało tylko to pasmo z prawej strony.

Bok:

Wasze włosy u Mysi. Okruszny rozjaśniacz

Tył:

Wasze włosy u Mysi. Okruszny rozjaśniacz

Nie było wyjścia.
Włosy należało ściąć, zachowując kształt fryzury.

Delikatne cieniowanie pozwoliło pozbyć się najbardziej zmęczonych końców
i delikatnie wywijać włosom.

Wasze włosy u Mysi. Okruszny rozjaśniacz

Wasze włosy u Mysi. Okruszny rozjaśniacz

Wasze włosy u Mysi. Okruszny rozjaśniacz

Czasem mniej znaczy więcej.
Nie rozjaśniajcie na siłę - i tak często jasnych włosów ;)

Na szczęście ^^
włosy rosną!

I to niektóre szybciej niż powinny ;)

Włosy Marty R.  LUTY

Wasze włosy u Mysi. Okruszny rozjaśniacz

Włosy Marty R. LIPIEC 
Niestety, dysponuję tylko zdjęciami przed.
Jednak dobrze widać, że zrobiła postępy w pielęgnacji ^^

Sukcesywnie ścinamy troszkę co spotkanie,
i rozjaśniaczowy susz już prawie przepadł :)

Wasze włosy u Mysi. Okruszny rozjaśniacz


_______________________
Pozdrawiam serdecznie, MK

Najwybredniejsze z wybrednych. Włosy szkliste

Najwybredniejsze z wybrednych. Włosy szkliste
Nic nie działa na Twoje włosy?

Ani liczne odżywki, ani maski, ani cudaczne zabiegi jak laminowanie czy kremowanie?

Jesteś włosomaniaczką i wciąż szukasz swojej drogi?
A może właścicielką prawdziwych oporniaków pielęgnacyjnych?


Przekonaj się, czy Twoje włosy nie są z gatunku szklistych.







SZKLISTE czyli jakie?

Włosy, które w dotyku nie są gładkie i elastyczne.
Można wyczuć palcami warstwę tłustawo-gumowego nalotu, który hamuje dotyk przy przeciąganiu palcami po paśmie z góry w dół.

Bardzo źle wchłaniają wodę. Mimo otwartych łusek, woda jakby wcale w nie nie wsiąkała, więc podczas moczenia przed myciem, wciąż wydają się w dotyku suche.

Ostatecznie, często długo schną.

Tekstura
Wcale nie gładkie i połyskujące, raczej jak stłuczone szkło - chropowate i nieregularnie błyszczące lub wcale.

Zwykle dosyć cienkie i delikatne. Z dużą ilością odstających łusek, stąd ich szorstkość i brak blasku/mat.

Nieregularność ustawienia łusek, ich liczne wyłamania zestawione ze ściślejszymi domknięciami, tworzą powierzchnię narażoną na zbieranie wilgoci i zmianę kształtu, więc włosy te łatwo się puszczą, miejscami skręcają.

Kształt
Zwykle nie jest to skręt regularny. Intensywny pusz występuje przy okolicach twarzy i w wierzchniej warstwie.

Włosy po próbach stylizacji w fale wyglądają trochę jak połamane, nie chcą trzymać skrętu.
Wyprostowane puszą się.

Nietolerancja
Włosy tego typu stają się ekstremalnie sztywne, suche i jakby kruche przy zastosowaniu protein.

Po emolientach są wiotkie, spuszone i na drugi dzień wyglądają jak tłuste.

Po humektantach następuje wybitna szorstkość, na mokro w dotyku jakby drewniane. Po wyschnięciu niczym szczotka.

Po silikonach. Następuje znaczna poprawa, włos jest wygładzony, ale jakby za ciężki, ale nadal trochę "ogumiony". Nie ma jednak zwartej, gładkiej tafli.


UWAGA
Włosów szklistych nie mylimy z kręconymi/falującymi!
Włosy kręcone mogą nabrać szklistego charakteru, gdy są niewłaściwie traktowane.

Można nabyć tendencję do włosów typu szklistego przy włosach zniszczonych zabiegami fryzjerskimi.

Jak poznać, że to cecha nabyta a nie wrodzona?
Włosy na czubku głowy będą gładsze i przylegające, a szklistość wykazywać będą te na długości do końcówek.
Włosy z wrodzonym typem szklistym puszą się od skalpu.

Nadal nie rozumiesz? Przeczytaj wizualizację!

Przyjmijmy, że płyty chodnikowe to Twoje łuski.
Poniżej przyrównanie włosa o tradycyjnej budowie do tego o budowie szklistej.

Najwybredniejsze z wybrednych. Włosy szkliste

Teraz wyobraźmy sobie, 
że zaczął padać deszcz
-humektanty- 
i materiał budulcowy nasiąknął wodą:
Najwybredniejsze z wybrednych. Włosy szkliste

Nieunikniony efekt takich działań:
Najwybredniejsze z wybrednych. Włosy szkliste

-Emolienty-
dające w zwykłej sytuacji silne zmiękczenie,
zadziałają jak brak podpory:
Najwybredniejsze z wybrednych. Włosy szkliste

-Proteiny-
Jako substancje usztywniające zadziałają tak:
Najwybredniejsze z wybrednych. Włosy szkliste



Właściwa pielęgnacja i postępowanie z włosami typu szklistego

Bardzo ważne jest, by nie próbować na siłę zrobić z włosów szklistych włosy proste, lejące się.
Jest to niemożliwe, ale wysiłki się opłacą na tyle, że włosy będą błyszczące i bardziej posłuszne.

Przede wszystkim należy wprowadzić niewielką ilość protein, aby załatać największe ubytki w łuskach, a następnie włos uelastycznić przy użyciu emolientów.

Według schematu:

szampon
Najlepiej mieć na półce dwa - miękki i twardy.
Miękki czyli delikatny, np. Alterra Rossmann - dowolny
Twardy czyli mocniej myjący, np. Barwa Naturalna - dowolny

Dodatkowo można stosować zakwaszający, np. żel do higieny intymnej KLIK

Szampony te stosujemy zamiennie.
Włosy szkliste kochają różnorodność w myciu.


odżywka

numer 1 - PROTEINY
O proteinach można jeszcze czytać TU i TAM

Dla poszukiwań przykładów, warto przejrzeć dokładne analizy kosmetyków KLIK
Wystarczy użyć skrótu klawiszowego CTRL+F i wpisać proteinowa

Odżywkę numer 1 nakładamy na włosy umyte szamponem i trzymamy według wskazań indywidualnych lub producenta, czasem wystarczy tylko chwila. Spłukujemy.

numer 2 - EMOLIENTY
Słówko o emolientach KLIK

Dla poszukiwań przykładów, warto przejrzeć dokładne analizy kosmetyków KLIK
Wystarczy użyć skrótu klawiszowego CTRL+F i wpisać zmiękcza lub emolientowa

Odżywkę numer 2 nakładamy po odżywce numer 1.
Tak, jak w poprzednim punkcie.

numer 3 - BEZ SPŁUKIWANIA

Przy ekstremalnie wysokoporowatych włosach koniecznie nakładamy jeszcze odżywkę bez spłukiwania.
Dowolna odżywka bez spłukiwania lub ta, której używałyśmy w odżywce nr 2 - oczywiście w małej ilości ;)



Zatem, oporniaki, do dzieła! :)



Wasze włosy u Mysi. Pigmentacja Doroty

Wasze włosy u Mysi. Pigmentacja Doroty
Dziwnym trafem, większość trafiających do mnie problematycznych włosów to loki.
Z natury suchsze i delikatniejsze niż włosy proste, fatalnie znoszą zbyt silne rozjaśnianie.
A już nie znoszą regularnych zmian to na jasne, to na ciemne.

Gdy spotkałam się z Dorotą, na jej głowie gościły smutne badylki - mam nadzieję, że nie obrazi się na to określenie... ale przyznam szczerze, że rzadko spotyka się tak pozytywnie naładowaną osobę!

Wyniszczone wysokim oksydantem i rozjaśniaczem na foliach, regularnym czesaniem i prostowaniem.

Przyciemniłam, naładowałam pigmentem i właściwą pielęgnacją.
Efekt? Znakomity :)

Zapraszam!



Dorota zupełnie nie wiedziała, jak zabrać się za pielęgnację swoich kręciołków.
Testowała różne profesjonalne kosmetyki, ale bez efektu.

Fryzura ze zdjęcia powyżej, to była jej fryzura dzienna do pracy - po prowizorycznym rozczesaniu (palcami) i ściągnięciu gumką.

Dodatkowo kolor prezentował się nijako. 
Przy głowie rudo, kawałek dalej żółto, a na końcach białawo:
Wasze włosy u Mysi. Pigmentacja Doroty

LECZENIE ;)

1. Pigmentacja na Joanna Professional 7 z dodatkiem 6 na wodzie 3% na 30 minut.
Po spłukaniu, etap drugi: 7 z minimalną domieszką 8.1.
Jednocześnie z położeniem 7 z gołębim popielem 1:3 na odrost na wodzie 6%.

2. Pielęgnacja:
- mycie odżywką aloesową z Forte Sweden
- mycie syoss anti-grease przeciwłupieżowy
- 2gie mycie szampon zakwaszający profesjonalny z Joanny

- odżywka Isana Profesjonalna z pszenicą mieszana pół na pół z Joanną Profesjonalną z jedwabiem
- 2ga odżywka balsam na cedrowym propolisie z Babuszki Agafii
- maseczka łopianowa pozostawiona jako bez spłukiwania (w niewielkiej ilości)

3. Włosy podcięte niewiele, ponieważ w zasadzie należało je skrócić bardzo mocno,
jednak Dorota wyglądałaby źle w zbyt krótkich włosach. Pozostawiłam więc część zniszczonych końców z zaleceniem regularnego podcinania.

Efekt końcowy:

Wasze włosy u Mysi. Pigmentacja Doroty
Prezentacja równomiernie pokrytego odrostu z resztą włosów.
Żółty kolor odbija spod lampy sufitowej.

Wasze włosy u Mysi. Pigmentacja Doroty
To zdjęcie dobrze oddaje końcowy kolor

Wasze włosy u Mysi. Pigmentacja Doroty
Pozostawiona długość włosów.
Bardzo ładny skręt w wyższych partiach
i trochę gorszy w tych najbardziej przesuszonych.

________________________________________

Chcesz, żebym zrobiła Twoje włosy?
Umów się ze mną! KLIK
________________________________________


Wasze włosy u Mysi. Z miotełki na Hannę Lis

Wasze włosy u Mysi. Z miotełki na Hannę Lis
Przed zabiegami
Z włosami Magdaleny miałam sporo roboty.

Fryzjer po prostu je zniszczył, nie uzyskując efektu, nawet odrobinę, przypominającego wymarzony.

Celem było przejście w kolor Hanny Lis.
Ciemniejszy u podstawy, z jaśniejszym, ale regularnym, chłodnym dołem.
Przy czym, włosy Magdaleny są naturalnie bardzo bardzo ciemne i bazę należało dodatkowo pojaśnić.

Niestety, zamiast tego otrzymała siano i brzydki, bury odcień z rudą górą.

Jak z tego wyszłyśmy? I czy choć trochę zbliżyłyśmy się do ideału?
Moja odpowiedź brzmi, zdecydowanie TAK!


Zapraszam do obejrzenia :))




Taki mniej więcej efekt chciała uzyskać Magdalena.
Ciemniejszy odrost i jaśniejsza długość
z przenikającymi się lekko pasemkami.
Wasze włosy u Mysi. Z miotełki na Hannę Lis

To zrobił fryzjer:
Wasze włosy u Mysi. Z miotełki na Hannę Lis

Poprawka u tego samego dała efekt, 
który załączyłam jako pierwszy w tym wpisie.

Druga poprawka wprowadziła czekoladowe tony
w pasy i kratkę, które już nie zostały uwiecznione.

Przyszedł więc czas na Mysię ^^
Po pierwsze zmieniłam pielęgnację Magdaleny z proteinowej na emolientową.

Po drugie, nie było wyjścia, 
musiałam te łaty zdekoloryzować:
Wasze włosy u Mysi. Z miotełki na Hannę Lis

Po trzecie.
Teraz będzie trudne słownictwo :D
Położyć balejaż z bazą dla odrostu i stonować farbą całość.
Wykonałam odpowiednio:

1. Równoczesny drobny balejaż z poprawką odrostu:
rozjaśniacz Joanna Professional na 6% z 6.1 na 6% Chantal Prosalon
2. Tonowanie:
Joanna Gołębi Popiel na 3% na 15 minut z zapienieniem.

Włosy zostały poddane regeneracji na BingoSpa Olej Arganowy
i podcięte.

Efekt:
Wasze włosy u Mysi. Z miotełki na Hannę Lis
W ciemnym świetle wybija pod bardzo zimny


Wasze włosy u Mysi. Z miotełki na Hannę Lis
W świetle bezpośrednim świetle słonecznym, jest neutralny.
Beżowy.
Trochę już wygniecione,
jeszcze nie myte.



Włosy wymagają jeszcze regeneracji i dalszej pieczołowitej opieki kolorystycznej,
aczkolwiek efekt końcowy to niebo a ziemia w porównaniu do początku.

Miłego dnia! :))

______________________________________

Chcesz, żebym zrobiła Twoje włosy?
Umów się ze mną! KLIK
______________________________________
Po pierwsze - nie kołtunićMałe zmiany, wielki efekt!Przeproteinowanie. Śmiertelne złoHydroksyetylceluloza. Złoto dla kręconowłosychWasze włosy u Mysi. Okruszny rozjaśniaczNajwybredniejsze z wybrednych. Włosy szklisteWasze włosy u Mysi. Pigmentacja DorotyWasze włosy u Mysi. Z miotełki na Hannę Lis

Report "Włosy. Koloryzacja. Pielęgnacja. Kosmetyki."

Are you sure you want to report this post for ?

Cancel
×