close

Old Melodies ... | category: Poland

home

Old Melodies ...

Beat, Garage,Psychedelic... and much more in one place.

allmusic-wingsofdream.blogspot.com

Czerwono Czarni i Katarzyna Gartner - Msza beatowa, Pan przyjacielem moim (1968)

Czerwono Czarni i Katarzyna Gartner - Msza beatowa, Pan przyjacielem moim (1968)


The Polish rock scene dates from 1959, when the short-lived Rhythm and Blues band debuted.Rhythm and Blues soon disbanded, but most of its members on the same day formed the Czerwono-Czarni group.Czerwono-Czarni was founded by Franciszek Walicki on 22 June 1960 in Gdańsk, first performed on 23 July that year, and operated until 1976.They were the first band to record a rock-n-roll (at the time called "big beat" in Poland, which was more politically acceptable than the term "rock-n-roll", which was seen as subversive by the communist authorities)[9] record in Poland, in 1961, in Warsaw, in the concert hall of the National Polish Philharmonic, which at night served as a recording studio. The 1961 release was the group's first.

Original members included Zbigniew Garsen (Zbigniew Wilk), Marek Tarnowski, Mirosław Wójcik - saksofon tenorowy, Andrzej Jordan and Michaj Burano.This changed shortly afterwards, and notable artists who performed in the group included W. Bernolak (Polanie), Seweryn Krajewski (Czerwone Gitary), Zbigniew Podgajny (Niebiesko-Czarni), Zbigniew Bizoń, Przemysław Gwoździowski, Piotr Puławski (Polanie), Ryszard Poznakowski, Henryk Zomerski, Tadeusz Mróz, Ryszard Gromek, Helena Majdaniec, Katarzyna Sobczyk, Karin Stanek, Wojciech Gąssowski, Toni Keczer, Maciej Kossowski.Over 70 artists worked with the group during its 16-year history.
The group received numerous awards in the National Festival of Polish Song in Opole and Sopot Festival.[1] On 13 April 1967 they performed as an opening act for the Rolling Stones in Warsaw. Czerwono-Czarni performed at their 50th anniversary concert in 2010

Katarzyna Gärtner - Polish composer, pianist and arranger. ( February 22, 1942 in Myślenice, Poland)



Czerwono Czarni i Katarzyna Gartner - Msza beatowa, Pan przyjacielem moim (1968)

Czerwono Czarni i Katarzyna Gartner - Msza beatowa, Pan przyjacielem moim (1968)

Czerwono Czarni i Katarzyna Gartner - Msza beatowa, Pan przyjacielem moim (1968)

Czerwono Czarni i Katarzyna Gartner - Msza beatowa, Pan przyjacielem moim (1968)

Czerwono Czarni i Katarzyna Gartner - Msza beatowa, Pan przyjacielem moim (1968)

Czerwone Gitary - To właśnie my (1966)

Czerwone Gitary -  To właśnie my (1966)



Polish rock/pop band, founded 1965, which had its biggest outside success in the German Democratic Republic. In Poland known as Czerwone Gitary (= Red Guitars), they performed numerous songs in German as well and consequently released them under a German name, Rote Gitarren. 

members: 
Seweryn Krajewski (g, keyb, p, v, solo-voc) 
Bernard Dornowski (g, voc) 
Jerzy Skrzypczyk (dr, voc) 
Jan Pospieszalski (bg, b)

Czerwone Gitary (The Red Guitars) is one of the most popular rock bands in the history of Polish popular music. The band formed in 1965 and achieved its greatest success from 1965 to 1970. Often considered the Polish equivalent of the Beatles, many of their hits are now classics in Poland. The group toured extensively outside Poland (in Czechoslovakia, Hungary, United States, Germany and Soviet Union) but had mostly disappeared from the Polish scene by the 1980s. The band reformed in the 1990s.

The Czerwone Gitary were founded by guitarist/vocalist Jerzy Kossela and bassist Henryk Zomerski on 3 January 1965 in Gdańsk. Initial members included Bernard Dornowski (guitar/vocals), Krzysztof Klenczon (lead guitar /vocals) and Jerzy Skrzypczyk (drums/vocals); four members (Dornowski, Klenczon, Kossela and Zomerski) had played previously in another notable Polish band, the Niebiesko-Czarni (The Blue-Blacks). Note: Radio disc jockey Neil Kempfer-Stocker was the first person to air the Blue-Blacks 45 rpms in America while at WRMC Radio Bethlehem, Pennsylvania in 1968. In Autumn 1965 Zomerski was replaced by Seweryn Krajewski (bass/vocals); around that time the band also launched their first tour in Poland under the slogan "We play and sing the loudest in Poland".

Their 1966 debut album To właśnie my (It's us) sold 160,000 copies, and their May 1967 follow up, Czerwone Gitary 2, sold a then-record (for Poland) 240,000. In the same year Krajewski received a special award at the National Festival of Polish Song in Opole (Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu). In 1967 Kossela left the band. The band's 1968 third album sold 220,000 copies, and the group received an award in Opole for their song Takie ładne oczy (Such Pretty Eyes). In 1969 the band received a MIDEM award in Cannes for the largest number of discs sold in Poland up to that date; this was the same year that the Beatles received this award. Thereafter the Czerwone Gitary would be known as the Polish Beatles (see also Beatlesque).[1] The same year the group received a special award from Billboard magazine, and in Poland, another award from Opole festival for Biały krzyż (White cross).

Klenczon left in 1970, the year of the band's acclaimed LP Na fujarce (On the flute). Krajewski then took lead as the group turned to mainstream folk-tinged pop in the 1970s.

After a hiatus the Czerwone Gitary returned in the early 1990s with Kossela, Dornowski and Skrzypczyk resurrecting the group. Krajewski refused to participate - save for the initial 1991 tour Wszystkim,którzy o nas pamietają (For All Who Still Remember Us) - and even released a solo album credited to Czerwone Gitary by Seweryn Krajewski called Koniec (The End). Initially the new lineup played the old hits; its first new album since the 1970s was the ...jeszcze gra muzyka (...still the music plays) in 1998. In a 2000 poll for the Polish magazine Polityka, Czerwone Gitary were selected as "One of the Best Polish Bands of the 20th Century". In 2005 a new song Senny szept (Sleepy whisper) took fourth place in the Sopot International Song Festival.

Arianie - Na niejednej stacji 1971 - 1983

Arianie - Na niejednej stacji 1971 - 1983

Firma fonograficzna Kameleon Records wydała  dwupłytowy album kieleckiej grupy Arianie. Już sama ilość nagrań zawartych na tych dwóch płytach jest imponująca. A fakt, że - chyba po raz pierwszy w historii - wydano na cyfrowym nośniku przekrojowy materiał zespołu, zadowoli fanów formacji i polskiego bigbitu.
A na stronie wydawcy możemy o albumie przeczytać:

"Na podwójnym wypełnionym po brzegi albumie znalazło się aż 45 utworów z lat 1971-1983 oraz jedno dodatkowe nagranie z 2005 roku. Wszystkie utwory po raz pierwszy na CD. Ponad 155 minut muzyki. Materiał zremasterowany z oryginalnych taśm matek
Zawarte na albumie dokonania muzyczne Arian, w modelowy sposób portretują trendy rozwoju naszej muzyki rockowej w latach 70. i 80. (od ambitnego niekomercyjnego rocka do przebojowych, lekkich nagrań inspirowanych popem i muzyką disco).
Na płycie znajdziemy fantastyczne, surowe 4 czysto rockowe nagrania z 1972 roku (20 minut muzyki), nawiązujące trochę do twórczości Romualda i Romana oraz undergroudu – już sam ten materiał sprawia że krążek powinien znaleźć się w każdej poważnej kolekcji płyt z naszym rodzimym rockiem, ponadto na CD znajdziemy swoistą mieszankę jazzu, psychodelii i poezji śpiewanej (Modlitwa, Złocienie, Zachód jesienny). Środkowy okres działalności zespołu to nagrania nawiązujące do folk rocka spod znaku No To Co, czy Dwa Plus Jeden: Czarownice, Kalina, Łubinowa miłość, Lato już, Gdybym ciebie wtedy nie spotkał na moście. Na przełomie lat 70. i 80. zespół zaczął dryfować w stronę melodyjnego pop-rocka okraszonego ciekawymi brzmieniami analogowych syntezatorów: Świat dla zakochanych, Bądź mi uśmiechem, Postaw na mnie.
Najnowsze nagrania z albumu (urozmaicone fajnymi solówkami gitary i nieszablonowymi partiami instrumentalnymi) w udany sposób nawiązują do stylu Izabeli Trojanowskiej i Budki Suflera: Na niejednej stacji, Nie wiem kiedy wrócę, Czy można tak?, Szklany klos
Dodatek specjalny to współczesna nieco rozbujana wersja utworu Zabita woda, udowadniająca że grupa wciąż potrafi zagrać z prawdziwie rockowym zębem
Dzięki współpracy z zespołem udało się odtworzyć składy oraz daty powstania poszczególnych nagrań. 
Dwie płyty uzupełnia 20-stronicowa kolorowa książeczka zawierająca mnóstwo unikatowych fotografii oraz kompetentną notkę o zespole."


Arianie - Na niejednej stacji 1971 - 1983 (2018) 


Arianie - Na niejednej stacji 1971 - 1983

Arianie - Na niejednej stacji 1971 - 1983

Arianie - Na niejednej stacji 1971 - 1983

****

Polanie - Długo się znamy 1966 - 1968 (2017)

Polanie - Długo się znamy 1966 - 1968 (2017)


Hi Wojtek and thanks a lot !
Polanie is the first polish R&B band. Formed in August 1965 in Łódź.

Polanie - Długo się znamy 1966 - 1968 (2017)




Band members:
Piotr Puławski -vocals, guitar
Wiesław Bernolak –bass
Włodimierz Wander – sax
Zbigniew Bernolak – guitar
Andrzej Nebeski - drums


These guys need no introduction to '60s Eurobeat aficionados. Well, to some of them this is the only worthwhile garage band from Poland. Since the inclusion of their tracks on "Too Much Monkey Business #2" and "Psychedelic Super Pjotr", their only LP has become a collectable among '60s fanatics. Formed in the summer of '65, they were the first Polish all-stars band consisting of members of the charttopping Czerwono-Czarni and Niebiesko-Czarni. Later that year they managed to record two EP's filled with mellow r&b/pop and wild instros. The breakthrough came with The Animals' tour of Poland in November '65 where Polanie were the support act. Two weeks together made the band veer towards more aggressive sound. Eric Burdon left the guitarist and vocalist Piotr Puławski tapes with original black blues and British r&b otherwise unavailable in Poland at the time. In early '66 as the second Polish band (after Niebiesko-Czarni) they were allowed to tour behind the Iron Curtain, with gigs in Scandinavia and West Germany. In Hamburg's Star Club they again met Burdon who offered them to join The Animals for gigs in the UK. The great opportunity was missed as the guys didn't go, allegedly for passport-related reasons. In the act of artistic venegance upon the regime they started to play really tough by '67. In October they recorded for their only LP and another EP.




Группа «Polanie» была основана в августе 1965 года в Лодзи бывшими участниками групп «Czerwono-Czarni» (Wiesław Bernolak, Piotr Puławski) и «Niebiesko-Czarni» (Andrzej Nebeski, Włodzimierz Wander, Zbigniew Bernolak). Считается первой польской группой, исполнявшей rhythm and blues. Мотивом создания «Polanie» являлось желание музыкантов продвигать собственные идеи, связанные с современными тенденциями рок-музыки того периода. После концертного тура в октябре и записи на радио в ноябре 1965 года группа выступила на одной сцене с «The Animals». В мае и июне 1966 группа гастролировала в Дании, в июле 1966 победил в конкурсе на International Folk-Beat Festival в Гамбурге. После этого успеха «Polanie» сделали записи на радио и телевидении Западной Германии и до января 1967 года дали 178 концертов за рубежом. Затем музыканты провели два тура по СССР. После возвращения с 16 по 21 октября 1967 года был записан материал для долгоиграющей пластинки, первой и, как оказалось, последней. Первая сторона её содержала собственные сочинения, а на второй - композиции «The Animals», Ray Charles, «The Kinks», «The Capitols» и «The Lovin' Spoonful». Несмотря на то, что команда записала единственный альбом, их вклад в развитие польской музыки имел большое значение. Коллектив распался в апреле 1968..

Zespół powstał, ponieważ muzycy (jak podkreślali w wywiadach prasowych) byli zawiedzeni i znudzeni pracą w zespołach Czerwono i Niebiesko-Czarni i chcieli szukać własnych rozwiązań, które byłyby w łączności z ogólnoświatowymi trendami w muzyce rozrywkowej tego okresu[potrzebny przypis].

Pierwsze występy nowo powstałej grupy miały miejsce w Wytwórni Filmów Fabularnych[3]. Nazwę Polanie wybrała goszcząca wówczas w Łodzi szwedzka aktorka Bibi Andersson, matka chrzestna debiutującego zespołu[. W pierwszym okresie działalności muzycy bazowali na kompozycjach z repertuaru Czerwono Czarnych (Orneta, Mój kolega, Przyjdzie taki dzień z rep. Toniego Keczera) i Niebiesko-Czarnych (Niedziela na wsi, Kuźnia, Mój przyjaciel cień z rep. Piotra Janczerskiego i Już nie czekaj vel Mgła z rep. Czesława Niemena).

Tuż po tournée w październiku i nagraniach radiowych w listopadzie 1965, zespół wystąpił na jednej estradzie wraz z grupą The Animals. Pouczające koncerty z Erikiem Burdonem stały się przełomem w dziejach formacji, która porzuciła big-beat na rzecz rhythm and bluesa. Utwory grupy stały się bardziej agresywne, a jej repertuar został poszerzony o przeboje światowe.

W grudniu Polanie otworzyli warszawską Gitariadę, a w styczniu 1966 wystąpili w Filharmonii Narodowej obok połączonych orkiestr PRiTV p/d Stefana Rachonia i Bogusława Klimczuka. W maju i czerwcu 1966 roku zespół koncertował w Danii, a w lipcu 1966 wygrał rywalizację z zespołami z 18 krajów na International Folk-Beat Festival w Hamburgu[2][3]. Po tym dużym sukcesie Polanie nagrywali dla radia i telewizji RFN[potrzebny przypis] i do stycznia 1967 dali 178 koncertów za granicą[10]. Następnie muzycy odbyli dwie trasy po ZSRR.

Po powrocie do kraju nagrali w dniach 16 - 21 października 1967 pierwszą i jak się okazało jedyną płytę długogrającą. Zawiera ona utwory będące obrazem ich fascynacji rhythm and bluesem. Na pierwszej stronie znajdują się własne kompozycje Polan, na drugiej zaś covery utworów artystów zagranicznych – The Animals, Raya Charlesa, The Kinks, The Capitols oraz The Lovin' Spoonful.

Po powrocie z kolejnego tournée w Związku Radzieckim (zespół występował w składance estradowej m.in. z Daną Lerską, Reginą Pisarek i Wojciechem Gąssowskim jako goście) w marcu 1968 r. grupa rozpadła się i oficjalnie z dniem 1 kwietnia przestała istnieć.

W późniejszych latach Polanie kilkukrotnie schodzili się na pojedyncze koncerty, m.in. w styczniu 1996 roku, gdy wystąpili na Balu Mistrzów Sportu Przeglądu Sportowego w Warszawie oraz wzięli udział w koncercie Motława Beat, który związany był z promocją książki Motława Beat. Trójmiejska Scena Big-Beatowa lat 60-tych




Polanie - Długo się znamy 1966 - 1968 (2017)

Polanie - Długo się znamy 1966 - 1968 (2017)





Natasza Zylska - 40 piosenek Nataszy Zylskiej


Natasza Zylska, real name Natasza Zygelman (December 13, 1933 - March 29, 1995) was a Polish-Jewish singer. She was one of the most popular singers in Poland in the 1950s. Her most famous song, Kasztany, is covered by Irena Santor and Edyta Górniak.

 


Natasza Zylska – kim była największa gwiazda polskiej muzyki rozrywkowej lat 50.? I dlaczego zniknęła?
Bajo Bongo, Mambo Italiano, Mexicana, Czy pani tańczy twista, Kasztany. Polska muzyka pop w latach 50. wciąż zachowała swój szarm, elegancję i humor. Królową tej epoki była zaś Natasza Zylska. Zawód wyuczony – technik górniczy. Zawód wykonywany – piosenkarka. Zapominana gwiazda polskiej muzyki rozrywkowej.



„Gdyby muzyka pani Nataszy była bardziej popularna, w Polsce byłoby mniej samobójstw” miał powiedzieć kiedyś Marek Stanisław Kargul, aktor, piosenkarz i dziennikarz. Naprawdę nazywała się Natalia Zygelman. Urodziła się 13 grudnia 1933 roku w Wilnie. Była „cudownym dzieckiem”, od najmłodszych lat utalentowana muzycznie, uwielbiała występy na scenie. Potem wybuchła wojna. Mała Natasza wyemigrowała z rodziną do Katowic. Okupację przetrwała w ukryciu w jednej z katowickich kamienic. Po wojnie zdała do technikum górniczego. Praca w zawodzie jednak jej nie interesowała – wolała z występować z zespołem rozrykowym związku zawodowego górników. Jako piosenkarkę odkrył ją Waldemar Kazanecki z katowickiej orkiestry Polskiego Radia – dał jej do zaśpiewania melodię o uroczym tytule „Piosenka frontowego szofera”.Zakochał się w jej wykonaniu i zaprosił do swojego zespołu. Podobno na początku nie chciała się zgodzić na występy – przekonał ją dopiero fakt, że za jeden miała dostać tyle, że starczyłoby na miesięczne utrzymanie w Warszawie. Jej pierwszym przebojem stała się piosenka „Piotruś”. Hallo, Przestańcie dręczyć mnie! I tak nie wstanę, nie! To przecież trudno znieść…Piotruś, tak, Ty możesz wejść!. Nie trzeba było długo czekać, żeby cała Polska śpiewała o rozmaitych Piotrusiach, a każdy absztyfikant chciał się tak nazywać. Natasza – zaskoczona nagłą popularnością, zrozumiała, że to, co do tej pory traktowała jako żart, pasjonujące hobby, może stać się jej nową drogą życiową. Lucjan Kydryński w „Przekroju” napisał: „Zylska posiada miły, nieco infantylny głos, zgrabną figurę i wiele wdzięku”.Zylska i jej zespół zaczęli jeżdzić w trasy. Stawali się coraz bardziej rozpoznawalni. Następnym hitem Zylskiej stało się „Bajo-Bango”. To głupituka, ale wdzięczna pioseneczka – nie brakowało takich na radiowych falach tamtych lat. Natasza wstydziła się potem podobnych szlagerów, ale wtedy nie przywiązywała wielkiej wagi do swoich repertuarowych wyborów – była młoda, wesoła i oszołomiona sukcesami, za które była nieustannie wszystkim wdzięczna. Nikomu nie umiała odmawiać i czuła, że nie może sobie na to pozwolić – na scenie występowała w okazałej, welurowej sukni, ale kiedy podeszło się bliżej, można było zauważyć, że kreacja uszyta jest ze starych kotar. Za sławą młodej piosenkarki nie szły duże pieniądze. Nie trafiła też na swojego Serge’a Gainsburga, nie dostawała genialnych tekstów, śpiewała więc o flirtach i chłopcach, ale robiła to z tak bezpretensjonalnym wdziękiem, że od jej piosenek nie można się było uwolnić.Zylska wspaniale potrafiła zinterpretować nawet najbardziej błahe melodie. Miała warsztat, wyczucie i dramatyczny talent. Dzisiejsi youtub’owicze, komentując obecne na portalu piosenki Zylskiej zwracają często uwagę na jej przedniojęzykowe, teatralne „ł”, którego wtedy wymagano od ludzi estrady, radia i aktorów – dziś raczej drażni i irytuje, ewentualnie budzi rozbawienie.Jedną z piosenek, w której ta maniera jest nieobecna jest „Wiśniowy sad” – szerzej znana pod angielskim tytułem „Cherry Pink and Appel Blossom White”. Została przywieziona do Polski na Festiwal Młodzieży przez francuskiego trębacza. Kiedy w 1956 w Moskwie odbył się Zjazd Partii, cała polska zamiast „ośmielił nas wiśniowy stary sad” śpiewała „odmienił nas dwudziesty partii zjazd”. Natasza ma też inne „powiązania” z Partią – śpiewała piosenkę „Kukurydza”, która powstała jako złośliwy komentarz do deklaracji Nikity Chruszczowa, że ten „zawojuje świat uprawą kukurydzy”.
Piosenka traktowała o zmysłowej miłości między kolbami i kaczanami – w rytmie stylowego mambo. Władza nie doceniła konceptu. Publika – owszem.

Zylską i jej estradowy team wyrywano sobvie z rąk. Piosenki Nataszy były, szczególnie dla Warszawy, która snobowała się na wyrafinowanie, ulubionymi guilty pleasures – leciały wszędzie, wszyscy je znali, ale w dystygnowanym towarzystwie ze wstydem przyznawano się do uwielbienia dla „Bajo-Bongo”. Wszystko zmieniła piosenka „Kasztany”, sentymentalna, subtelna i pozbawiona estradowego szwungu, którego pełne były inne piosenki w repertuarze Nataszy. „Kasztany” to był tylko głos Zylskiej, mikorofon i snop światła, który oświetlał jej zgrabną figurę. Taka Natasza była skupiona, poważna, a jednak z niezmienną nutą radości w głosie, śpiewała bez wysiłku, z gracją i lekkością. Po latach „Kasztany” przywróciła do łask Edyta Górniak, ale to Natasza dała tej piosence życie i duszę.


W 1960 roku Natasza nagle przewała tournee. Wyjechała do Izraela. Była w ciąży, w trakcie rozwodu z pierwszym mężem. Martwiła się o przyszłość swoją i swojej rodziny. Pojechała szukać korzeni – znalazła drugiego męża. Zakochała się na zabój. Potem wracała do Polski już tylko kilkukrotnie.

W Izraelu także próbowała jeszcze kontynować swoją piosenkarską karierę jako Natasha Zylska – śpiewała po hebrajsku nie znając ani słowa w tym języku. Nie było łatwo. Zastanawiała się nawet, czy nie wyciągnąć swojego dyplomu z technikum górniczego i nie zatrudnić się w kopalni w Timmie. Do tego musiała opiekować się małą córeczką. Jej karierę czekał jednak kolejny nieoczekiwany zwrot. Tym razem – w kierunku sztuk plastycznych.

Przez drugą połowę swojego życia, spędzoną w Izraelu, Zylska pracowała jako artystka-rzeźbiarka. Wyspecjalizowała się w reliefach ceramicznych – były to przeważnie formy portretowe. W wywiadzie dla gazety „Nowy Kurier” z Tel Awiwu, tłumaczyła: – Wynajęłam piec ceramiczny, zaczęłam „lepić garnki”, jak nazywałam swoją pracę, najpierw dla mamy, potem dla siebie i dla córki. Kiedy ludzie zaczęli interesować się moimi pracami, pomyślałam sobie – chyba warto spróbować, skoro szczęście zaczyna się do mnie uśmiechać. W półtorej godziny wykupiono wszystkie ceramiki, jakie wystawiłam.

Natasza postanowiła zupełnie odciąć się od poprzedniej kariery. Podobno do końca miała słabość tylko do jednej, swojej piosenki –” Kasztanów”. Niewiele wiadomo na temat izraelskiej części życia Nataszy – wszystkie tropy urywają się, ścieżki prowadzą do nikąd. Wiedza o Nataszy Zylskiej wciąż jest niekompletna, powody jej decyzji o emigracji – wciąż tajemnicze. Czy w Polsce czuła się dyskryminowana jako Żydówka? Czy miała dość sławy królowej estrady? Czy chciała postawić swoje życie prywatne na pierwszym miejscu?

Chociaż żyła w Izraelu jej muzyka pozostała jednak w Polsce. Obok Sławy Przybylskiej, Marty Mirskiej czy Marii Koterbskiej jest jedną z najbardziej charakterystycznych śpiewających kobiet w historii polskiej muzyki lat 50. i 60. Z nich trzech to ona jest jednak najbardziej niedoceniana, niezauważana przez mainstream. Wciąż czeka na swoją monografię, swoich interpretatorów i nowe pokolenie fanów.

VA - Warszawski Rock and Roll lat 60

Pięciolinie - Szkolne wspomnienia. ( Nagrania archiwalne z 1964 roku)




Pięciolinie - Szkolne wspomnienia. Nagrania archiwalne z 1964 roku (2016 Kameleon KAMCD 40)
 Label:Kameleon Records (3) ‎– KAMCD 40
Format:CD, Album
Country:Poland
Released:2016

 Zespół wokalno-instrumentalny Stowarsi powstał w maju 1968 r. z inicjatywy Rady Zakładowej Stoczni Szczecińskiej im. Adolfa Warskiego. Pierwszy skład tworzyli: Krzysztof Ciesielczyk - gitara basowa; Marek Ruszczyński - gitara; Witold Kazimierz Dąbrowski - gitara, saksofon, lider; Leszek Łusiakowski - perkusja i Piotr Polański - śpiew. Pierwszy publiczny występ formacji odbył się jesienią z okazji Dnia Strażaka. W tym czasie grupa zyskała swoją nazwę - Stowarsi (od określenia Stocznia Warskiego).


 Pierwszy raz w historii zbiór nagrań legendarnej grupy Pięciolinie, która z czasem wyewoluowała w Czerwone Gitary. Obok kilku utworów wokalnych na płycie znajduje się sporo gitarowych nagrań, które z pewnością przypadną do gustu wielbicielom The Shadows.
Nagrania archiwalne, niezwykle starannie i pieczołowicie odrestaurowane z najlepiej zachowanych kopii. Bez nadmiernej kompresji i przesadnego odszumiania.
Edycja w rozkładanym card sleevie z rozkładanym insertem i specjalną kopertą na płytę.






Czterech - Dziwna historia (Nagrania archiwalne z lat 1967 - 1968)

Czterech - Dziwna historia (Nagrania archiwalne z lat 1967 - 1968)



                        CZTERECH - Dziwna historia 1967-1968

Czterech was the best Polish instrumental band from 60's. They played his own compositions, jazz standards and compositions of Johann Sebastian Bach in jazzy style. His leader Marek Blizinski played very similar to Robert Fripp from Giles, Giles and Fripp period....

Label:Kameleon Records
Format:CD, Compilation
Country: Poland
Released:2016

From original mastertapes.First time ever published tracks.Limited edition 300 copies only . Amazing sound...

Czterech - Dziwna historia (Nagrania archiwalne z lat 1967 - 1968)



                                                             ****


Czerwono Czarni i Katarzyna Gartner - Msza beatowa, Pan przyjacielem moim (1968) Czerwono Czarni&Katarzyna Gartner - Msza beatowa, Pan przyjacielem moim (1968) fVA - The Polish Beat From Radio Vaults 1965-67Czerwone Gitary -  To właśnie my (1966)Arianie - Na niejednej stacji 1971 - 1983 Polanie - Długo się znamy 1966 - 1968 (2017) Natasza Zylska  -  40 piosenek Nataszy ZylskiejVA - Warszawski Rock and Roll lat 60 Pięciolinie - Szkolne wspomnienia. ( Nagrania archiwalne z 1964 roku)

Report "Old Melodies ..."

Are you sure you want to report this post for ?

Cancel
×